5 kotów w domu! Nowe fotki! Kubuś lepiej nie mógł trafić!

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 17, 2017 18:07 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

Kurczę, ale ten Tosiek to już konkretny kotek, nie że maluszek i takiego wywalili, bo pewnie przeszkadzał w domu albo nie udało im się ostatniego z miotu pozbyć, to wybrali taką drogę. Beznadzieja :?

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5445
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto paź 17, 2017 18:08 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

Myślę, że zaczął znaczyć teren i się go pozbyli... bo przecież po co kastrować... :evil: :evil:
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Wto paź 17, 2017 18:13 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

Na koniec powinnaś wszystkie odrobaczyć hurtowo. Wystarczy,że jeden kot jest zarobaczony i reszta podłapuje na nowo. U kuzynki walka była przez kilka miesięcy, bo też na tymczas jej kilka nazbierałam. I w końcu się wnerwiłam,bo tak latała co chwila po tabletki to odczekałam, kupiłam dla wszystkich (obojętnie czy miały by coś w sobie czy nie) i nafaszerowałyśmy sierściuchy dopiero się uspokoiło. A po jakiś 3 miesiącach po pół szklanki żurku na łebka i co ewentualnie w nich jeszcze siedziało to se poszło precz ;) Ufff...

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5445
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto paź 17, 2017 18:15 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

U nas to trochę inaczej, bo ja zrobiłam tak:
Jak odrobaczałam maluchy to odrobaczyłam przy okazji nasze.
A Tosiek siedzi w łazience na kwarantannie i nie ma szans zarażać :)
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Wto paź 17, 2017 18:21 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

Czyli nie powinno byc wędrówki obcych ciał :twisted:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5445
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Wto paź 17, 2017 18:23 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

Na szczęście nie :)
Teraz jeszcze walczymy u Tośka ze świerzbem i robakami, potem kastrujemy i dopiero potem zaszczepimy, bo nam zasika cały dom... :x :x
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Śro paź 18, 2017 11:48 Re: Nowe tymczasy, kot wyrzucony do TESCO...Są fotki!

A to co się dzisiaj stało przeszło ludzkie pojęcie....
Tu cytat.
ser_Kociątko pisze:Dzisiejsza aktualizacja wątku nie będzie niestety radosna - bowiem mamy z TŻ takiego nerwa, że głowa mała... -.-

Poniedziałkową akcję już Wam opisałam - zgarnięty przez TŻ Tosiek spod Tesco, którego ktoś wrzucił w pudle do przedsionka marketu. Świerzb do leczenia w uszkach. Sąsiadka, wracająca z Tesco z zakupów przywiozła kota z Ozorkowa do nas do domu. Wtedy pogadaliśmy, i jako, że Ona jest niby kociarą, to obiecała nam, że z racji tego, że wie, że mamy dużo tymczasów na głowie i swoich własnych, to opłaci chociaż leczenie świerzba i zawiezie nas do weta.
W dniu wczorajszym, oznajmiła nam jednak, że mamy pojechać tramwajem, a za weta odda nam kasę - powiedzieliśmy sobie: ok, pewnie jak zwykle coś Jej wypadło "ważnego"... Pojechaliśmy więc na wizytę, Tosiek dostał Oridermyl dousznie i wróciliśmy do domu.

Dzisiaj rano słyszymy sms, otwieramy, a tam wiadomość, że niestety Ona nie ma pieniędzy na leczenie obcego kota, bo zainwestowała w części do auta i musimy sobie jakoś sami radzić... o.O I w tym momencie nie wiedzieliśmy co powiedzieć. Jakby tego mało było - kolejny sms z informacją, że jak sobie z nim nie damy rady, to zawsze możemy go do schroniska odstawić... -.- Nawet nie wiemy jak to skomentować... Idealne zakończenie przyjaźni.

Tak więc sytuacja się trochę pokomplikowała, ale kotu zginąć nie damy i jakoś trzeba ten wózek dalej popchnąć do przodu.

Reasumując:
- kastrację całej czwórki udało się załatwić na 99% na koszt miasta (na talony)
- leczenie oridermylem po pierwszej wizycie to koszt 65zł
Będziemy niezmiernie wdzięczni, jeśli ktokolwiek pomoże nam ogarnąć to stadko, gdyż wraz z Wilber jest nam coraz ciężej z kosztami. Łącznie mamy teraz (poza swoimi własnymi) pod opieką trio z jednego miotu oraz nowego z Tesco. Wilber ma Czarną Matkę, Wąsika i Białego. Wszyscy jedzą jak smoki i wcale nie zanosi się na to, aby porcje żywieniowe w najbliższych dwóch-trzech tygodniach miały zmaleć. :( Oczywiście na chwilę obecną zapas jedzonka jeszcze jest dzięki Waszej uprzejmości. Teraz głównym problemem jest wyleczenie nowego z Tesco.
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Sob paź 21, 2017 12:32 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

Tosiek po oridermylu już lepiej. Uszka nie są gorące, mniej trzepie główką, więc widać poprawę :)
Czekamy na zamówienie z zooplusa.
Maluchy nas zjadają żywcem :x I zużywają tony żwirku :D

Wczoraj byliśmy na grzybach, ale chyba sezon się już skończył, bo raptem 12 sztuk nazbieraliśmy :(
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Sob paź 21, 2017 14:06 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

Dobrze ze sytuacja sie stabilizuje... biedny maluch

Z tym zwirkiem to pewnie kopiecie w kuwecie jak gorniki w tym zwirku :ryk:
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Obrazek

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7023
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Sob paź 21, 2017 14:32 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

Chyba gorzej nawet :D

I to zasikiwanie wszystkiego wokół.... Pralka pierze prawie 24/24 :x
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Nie paź 22, 2017 19:10 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

Yhym, to sikanie w nieodpowiednim miejscu :? Była u nas jakiś czas kotka na tymczasie do leczenia, a nasza Kreska od jakiegoś czasu (nie wiem dokładnie kiedy to się zaczęło, bo mężuś gdy pierwszy raz posprzątał nie przyznał się do tego :P ) sika w przedpokoju przy drzwiach. Pięknie! tym bardziej,ze są panele na podłodze :x Ale jeśli nie wypuszczamy jej z salonu to załatwia się tylko do kuwety. No jasne, na swoim terenie nie będzie se smrodzić po kątach :P
Tamta kotka była u nas przerażona, chowała się za kanapą, pod szafkami, choć nasza jej nie prześladowała,ale wciąż pomiaukiwała. Głownie chyba przed nami chowała się,bo wciąż wpychaliśmy jej coś do pyska. Już jest na swoim, znalazła się odpowiedzialna osoba,która wzięła na siebie dalsze leczenie i u niej w domu zaczęła chodzić po mieszkaniu środkiem a nie po kątach :wink: Tylko, że naszej nie przeszło sikanie w nieodpowiednim miejscu, więc.. siedzi zamknięta w jednym pomieszczeniu, a mnie się to jakoś nie podoba. Powinna miec swobodę w poruszaniu sie po całym domu, a nie tak jak teraz :( Musze pójść z nią do lekarza...
Wiem,że nie mamy takiej zabawy jak Wy, ale jednocześnie dowiedzieliśmy się,że Kreska nie była zachwycona towarzystwem. Egoistka zaczęła nawet szybko jesc swoje i miaukać o dokładki :mrgreen:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5445
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

Post » Nie paź 22, 2017 19:50 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

Hm... u Was to może zapalenie pęcherza na tle nerwowym?

Kania lubi inne koty, tuli się do nich, gania z nimi... Dzisiaj bez wpadki kuwetowej, ale to pewnie dlatego, że co 2 godziny ją zanosiłam, więc nie miała możliwości :D:D Ale może w ten sposób ogarnie? Kupkę zawsze robi do kuwety, a sik w klatce zawsze w kuwecie, bez klatki różnie.
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Nie paź 22, 2017 20:14 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

ser_Kociątko pisze:
Tu fotki.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Scarlett, która marznie jak w domu nie ma 30 stopni :D
Obrazek

I na koniec "Mały Szczoch" :ryk:
Obrazek

Zdjęcia Tośka wstawię jutro jak Małż zrobi ładne
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Wto paź 24, 2017 17:34 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Nowe problemy. Ludzka podłość.

ser_Kociątko pisze:Wreszcie dojechała paczka! 18x800gram Animondy, 6x Feringa 400gram, kubeczek tauryny do surowego mięcha, gratisowy kocyk, gratisowe saszetki Concept, dwie próbki Concept chrupek, za punkty 1 paczka 1kg Smilli wołowinowej, wszystkiego nie ma na fotkach.
Obrazek
Zamówiłam też wczoraj 2 worki nowego żwirku co by zobaczyć, czy Kania ma problem z kuwetą, czy żwirkiem i paczka dojechała też dzisiaj! Tam jeszcze 2x poduszka walerianowa i pakiet 6x Bozity w kartonikach.
Obrazek
No i dzisiaj po wsypaniu do drugiej innej kuwety Kania bezbłędnie korzysta! Więc czyżby jej żwirek nie pasował? Ten co zamówiłam to sepiolit niezbrylający, nie byłam przekonana, ale koty chętnie korzystają, zobaczymy jak dalej :)
Przez to, że Kania wcześniej zasikała nam sporą ilość kocyków kocich, legowisk i innych rzeczy, zalicytowałam na bazarku u Ewar kilka posłanek i materacyków, bo niestety nie wszystkie zasikane dało radę uprać, kilka poszło do śmieci.
Teraz fotki Tośka, on to jest tak miziasty, że nie ma jak mu nawet fotek machnąć, bo ciągle się rusza i mizia :D Siedzi biedak w łazience i bardzo bardzo chce wyjść, ale no nie może, bo ten świerzb i robaki jeszcze :( No nigdy nie miałam takiego kota! Takiego kochanego i przeuroczego! On pozwala przy sobie zrobić absolutnie wszystko. Nie wiem jak ktoś mógł go wyrzucić. Dzięki leczeniu Oridermylem uszka już prawie czyste, a smarujemy dopiero 6 albo 7 dni... Kosmiczna różnica i w wyglądzie i w jego zachowaniu :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

I tu jeszcze inne fotki :)

Chwilowo "NieSzczoch" oby tendencja się utrzymała!
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wracając jeszcze do Tośka, on uwielbia karmy z rybą, jak je to nawet tak śmiesznie "chrumka" i cały się trzęsie.

A jutro jedziemy na kontrolę uszek Tośka do weta, zobaczymy co i jak i chyba wstępnie umówimy się na kastrację, bo powoli nosy zaczynają nam odpadać :roll: :roll:
Obrazek

ser_Kociątko

Avatar użytkownika
 
Posty: 2143
Od: Pon gru 29, 2014 0:04
Lokalizacja: Toruń obecnie na wsi pod Ozorkowem ...

Post » Wto paź 24, 2017 23:30 Re: Kot wyrzucony do TESCO. Życie toczy się dalej.

A mieliście może żwirek silikonowy? Te głośne czasem źle działają na kocią psychę :wink: Nasza poprzednia kotka była tak przestraszona,że sobie nasiusiała w posłanko. Zdradziło ją to,że przekopała futrzaka i odkryliśmy niespodziankę. To było inteligentne, bo nie zrobiła nigdzie gdzie nie mogłaby zakopać. Mimo zdarzenia pełna cultura :lol:

Atta

Avatar użytkownika
 
Posty: 5445
Od: Śro lip 09, 2014 17:41
Lokalizacja: Śląsk

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zuza i 15 gości