Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon lip 16, 2018 15:56 Re: Annuszka & Pafnucy - Knedle jesienne

Właśnie już nie jest na receptę. Można go kupić bez. Więc pędź do apteki albo wyślij kogoś.

No dorych opiekunów masz ;) koty jednak czują takie rzeczy:)
Tu masz info że jest bez recepty
Nifuroksazyd_Hasco_200_mg_tabletki_powlekane_12_szt
Zresztą sama nie tak dawno kupowałam. I bez problemow dostalam kupić
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon lip 16, 2018 16:02 Re: Annuszka & Pafnucy - Knedle jesienne

Wspaniale, jeszcze dziś będę to mieć :ok: Dziękuję! Na serio byłam pewna że jest tylko na receptę - a to warto wiedzieć bo Nifuroksazyd zawsze działał perfekcyjnie. Miałam jechać odebrać telefon z serwisu a tu taki cyrk :strach:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon lip 16, 2018 16:13 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

A co z telefonem??:(

No ja kiedyś też się zaskoczyłam.
Teraz mam zawsze w domu
Niezastąpiony.
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon lip 16, 2018 16:25 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Oooo historia telefonu jest smutna niczym mój aktualny los. iPhone 6s, wychuchany, wydmuchany... wyleciał mi z rąk :evil: z pół roku temu. Szybko ogarnęłam serwis i oddałam do naprawy (wymiana panelu przedniego za miliony monet - serio, jak usłyszałam cenę zrobiło mi się niedobrze). Prawdopodobnie panel nie był dobrze dopasowany do korpusu, bo tydzień później wyjmuję telefon z torby i co? Szyba znowu popękana w trzy światy. Gdybym jeszcze raz go naprawiła za taką samą kwotę, przekroczyłabym wartość używanego telefonu na rynku. Odpuściłam, a jak tylko pojawiła się okazja kupna telefonu to się pokusiłam i wzięłam ósemkę. Po czym dostałam służbowy telefon, którego nienawidzę, więc wymyśliłam. Genialny plan. Naprawię szybkę (za połowę poprzedniej ceny), i będę miała dwa sprawne iPhony :ryk: Niestety aktualnie nie kipię z tego powodu zajebistością, sobotnie szukanie kota kiedy już zaczynała się moja choroba i wczorajszy dzień mnie kompletnie skosił. Najgorsze że nie mogę iść na zwolnienie bo się potem nie wyrobię ze wszystkim :evil:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon lip 16, 2018 17:17 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Uuu brzmi kiepsko z tym telefonem
Ja bym poszła na bój z kolesiami z serwisu
Ale z drugiej strony ciężko będzie im udowodnić że to ich wina

Kiepsko :/
Przygodowy weekend jak się patrzy ale zjesz Nifuroksazyd powinno być lepiej

Skąd ja znam korpo problemy. Pracuje w firmie która z małej firemki nastawionej na pracownika stała się korpo machina a po dawnej atmosferze dawno śladu nie ma. No ale.... Chyba znak naszych czasów.
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon lip 16, 2018 17:25 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Napisałam do nich, nawet nie z reklamacją tylko z pytaniem co mam teraz zrobić. Jak chciałam naprawiać za kupę pieniędzy to odpisywali migiem, ale jak jakiś problem to zero odzewu, idź pani w diabły.

Tak tak, to są dziwne czasy, ale z drugiej strony pracowałam w małej firmie i mimo wszystko wolę swoją trzytysięczną. Głównie z powodów zaplecza socjalnego, podejścia do L4, bezproblemowego urlopu na żądanie. To nie zmienia faktu że ostatnio najchętniej wyjechałabym w Bieszczady :smokin:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon lip 16, 2018 17:49 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

No to prawda że w korpo z niektórymi rzeczami jest łatwiej
Ale z drugiej
Ostatnio byłam sama na placu boju bo drugi tester odszedł to robiłam za 2
Człowiek orkiestra
Od supportu, od kontaktu z klientem
Od konfiguracji sprzętowej
Od raportów
A gdzie testowanie ?! Nie ma czasu!
Wiecznie na deadline i asapie

Męczy mnie to... Ale uczę się
Uczę się że praca to praca
A po pracy jest życie osobiste
I nie ma skypa, maila oto itd.
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon lip 16, 2018 19:12 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Skąd ja to znam 8O ja często staję na rzęsach żeby dowieźć raport czy coś, ale nie rozdwoję się, a etatu nie chcę zwiększać ponad 1. Chcę zachować work life balance ale to mimo gimnastyki nie zawsze mi wychodzi. Z jednej strony lubię swoją pracę, ale z drugiej zespół rozrósł się do 16 osób i to ja mam im organizować pracę,o ile są osoby które same wiedzą co trzeba zrobić, co kiedy musi od nas wyjść, tak są też ludzie którzy mają to, delikatnie mówiąc, gdzieś. Dopóki nie przyjdę i nie powiem, nie ma zmiłuj, nic nie będzie zrobione. A ja nie jestem typem autorytarnym, chciałabym partnerstwa czy zarządzania sytuacyjnego.

Dałam kotom myszki pokropione odrobiną waleriany, Hania właśnie biega z jedną w dziobie i pieje z radości :ryk:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon lip 16, 2018 21:02 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Ciężkie życie w korporacji :D :D wszędzie tak jest. Jedni robią a drudzy... Ja mam ostatnio wrażenie że nawet jak bym na rzęsach stawała to dla szefowej to za mało. No ale takjak piszesz nie rozdwimy się.

U mnie na poduszki z waleriana tez był szał
Ale ja się wystraszyłam, bo na 2 dzień po poduszkach Coco miała objawy neurologiczne to ... Pewnie nie ma to związku ale i tak boję się
Za to u mnie kocimiętka robi robotę.

Ps. Jak tam samopoczucie? Jest coś lepiej ?
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Pon lip 16, 2018 21:18 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

U nas kocimiętka działa tylko na Pafnucka, Hania przy jego wygibasach i wyczynach pod wpływem zioła patrzy nań z pogardą. Za to waleriana, to faza że hej. A myślisz że waleriana mogła mieć jakikolwiek wpływ na Coco? Nigdzie nie znalazłam żadnych informacji, teraz obserwuję Hanię ale ona o tej porze tradycyjnie zajęła miejsce w swoim drapaku fali i idzie spać.

Dzięki, cudownie poprawiło mi się po tabletce Nifuroksazydu a teraz znowu wróciło, jutro galopuję do lekarza, bo się serio boję że czymś się zaraziłam. To mało prawdopodobne, jestem chorobliwie ostrożna na punkcie miejsc, w których jem, ale kto to wie. Wolę sprawdzić. Najgorsze że musiałam odwołać endokrynologa bo nie zdążę zrobić badań.. Wyniki przy takim stanie organizmu można sobie wsadzić :evil:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon lip 16, 2018 21:36 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Nie chciałam cię z tą waleriana nastraszyć. Raczej nie wywołała objawów bo ona już wcześniej dawała sygnały że jest coś nie tak z jej układem neurologicznym ale nikt tego powiązać nie potrafił. Więc co najwyżyzej może choć pewnie mało prawdopodobne po prostu uwypukliła problem.
Pewnie zbieg okoliczności. Ale jestem ostrożna. Choć nie spotkałam się z tym by kotom coś było po walerianie.
To raczej tylko moje skrzywienie.

Tabsy musisz jeść trochę. Ale dobrze że idziesz do lekarza, jak cię to trzyma to lepiej to sprawdzić.

Zdrówka.
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Wto lip 17, 2018 8:44 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Nie nastraszyłaś, ja chyba jestem nieco przewrażliwiona na punkcie zwierząt generalnie, a już na punkcie tych kotów to czasami przeginam. Tłumaczę się sama przed sobą że dmucham na zimne, ale wolę chyba dmuchać na zimne niż przeoczyć coś albo odstawić jakiś numer (okno, drzwi, jedzenie, kable itp). Kiedyś (miałam z 10 lat) zaczadziłyśmy z mamą naszego psa, na szczęście niegroźnie. Jechałyśmy na cmentarze na Wszystkich Świętych, a mama wstawiła na gaz psie jedzenie (pewnie jakiś ryż z mięsem). Oczywiście nietrudno się domyślić że wyszłyśmy zostawiajàc ten garnek na, szczęście w nieszczęściu, malutkim palniku. Wróciliśmy wieczorem, mieszkanie już zadymione, psa od razu złapałam pod pachę i wyniosłam na dwór, ale do wyrzucenia było prawie wszystko co miało fakturę, firanki, żyrandol itp, wszystko pokryte osadem. Jedno małe przeoczenie, a wystarczyło przed wyjściem ogarnąć wzrokiem kuchnię i by nie było buby. :oops:

Uohoooo, letnia bakteria gastronomiczna potwierdzone info :smokin:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Wto lip 17, 2018 19:27 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

O matko to miałaś przygody

My raz o mało co chaty nie puściliśmy z dymem w podobny sposob. wyszliśmy na starym mieszkaniu na chwilę do teściow
Zapominając o świeczce w takim Ala blaszanym swieczniku, taka kula. Stała na komodzie.

Jak wróciliśmy to był dosyć wysoki płomień ale sufitu ani komody nie okopcil
Ale była masakra.
Strach się bać co by było gdybyśmy później wrovili.
Albo by się zjadlralo albo wypaliło i ani byśmy nie wiedzieli. Zajadały się ziarna kawy w świeczce.
Nigdy więcej.
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

Post » Wto lip 17, 2018 20:05 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

Faktycznie masakra :strach: Niestety w mojej rodzinie zdarzył się pożar z którego ledwo mieszkańcy wyszli. Kryzysowa sytuacja, zwarcie w instalacji, ale nikt z domowników nie słyszał niczego, ich udało się uratować ale mieszkanie w połowie się spaliło. Doszczętnie.

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1677
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Wto lip 17, 2018 20:28 Re: Annuszka & Pafnucy - Leniwce balkonowe

To zanim się urodziłam e domu gdzie mieszkali rodzice z moimi siostrami... w nocy na ścianie się obrazek zapalił od pieca . Okazało się że kominiarze coś źle zrobili... w tym dnii. W sypialni gdzie spały moje siostry wybuchł pozar.
Szczęście że jedna się obudziła i wszczęła alarm.
Nikomu nic się nie stało. Poza tym że wiadomo ta część domu do remontu bo i pożar i potem gaszenie tego to było zalane od góry do dołu

Z tym nigdy nie ma żartów.

Lepiej dmuchać na zimno

Ja się nauczyłam że pomimo że nie mam gazu w mieszkaniu to muszę pamiętać że nieoge na indukcji zostawiać garnków
Nawet jak płyta zablokowana jest
Bo moje futra potrafią ja odblokować i włączyć i a jak jest na odpalonej płycie garnek to zaczyna grzać...

A jak się czujesz ? Jest coś lepiej?

Jak kotki? Jak znoszą pogodę ?
Załoga: Pixie, Coco, Nitka, Dixie[*]
Kot Pixior zaprasza: https://www.facebook.com/PixieKotZCharakterem
Zrzutka na Komitet Pokochaj i Przygarnij: https://zrzutka.pl/mxw4f6

PixieDixie

Avatar użytkownika
 
Posty: 7726
Od: Czw kwi 23, 2015 7:40
Lokalizacja: TG

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: bona_46 i 28 gości