Annuszka & Pafnucy - Knedle jesienne

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon gru 01, 2014 12:19 Annuszka & Pafnucy - Knedle jesienne

Niniejszym rozpoczynam drugą część wątku dwóch kocich knedli: Annuszki i Pafnucka. Toć jest kontynuacja tego wątku:
viewtopic.php?f=46&t=158540&start=1485

Annuszka jest z nami od 15 czerwca 2014 (miała wtedy rok niecały) i wyrosła na piękną, łaciatą pannę:

Obrazek

A Pafnucy przybył do nas w październiku 2013 jako pięciomiesięczny kociak i wyrósł na bardzo przystojnego kocura:

Obrazek

Pozdrawiam serdecznie i cieplutko w ten mroźny przeraźliwie dzień :1luvu:
Ostatnio edytowano Nie wrz 17, 2017 18:54 przez kotelsonciorny, łącznie edytowano 12 razy

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 12:23 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Jesteśmy :D :D

aannee99

Avatar użytkownika
 
Posty: 9207
Od: Wto sie 28, 2012 8:35
Lokalizacja: Lubuskie

Post » Pon gru 01, 2014 12:27 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Witojcie :1luvu: napiszę coś więcej o knedlach jak chwilę w robocie znajdę :mrgreen:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 12:43 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Obecni!
Obrazek
Aki nem érti meg csendes dorombolásomat, az nem méltó rá, hogy értelmes, jó ízlésű állatok ragaszkodjanak hozzá
György Bálint

MamaMeli

Avatar użytkownika
 
Posty: 4430
Od: Pon kwi 21, 2014 14:49
Lokalizacja: Budapest

Post » Pon gru 01, 2014 12:45 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Podlinkuj stary wątek w pierwszym poście.Klikasz "zmień" , kopiujesz stary wątek i wklejasz.
Bazarek z różnymi rzeczami.viewtopic.php?f=20&t=182092.Zapraszam.

ewar

 
Posty: 41275
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon gru 01, 2014 12:56 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

MamaMeli pisze:Obecni!


Obecność odnotowana :mrgreen:

ewar pisze:Podlinkuj stary wątek w pierwszym poście.Klikasz "zmień" , kopiujesz stary wątek i wklejasz.


Dzięki za pomoc, zgubiłam się w otchłaniach forum miau.pl :oops:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 14:56 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

O! Nowy wątek! Gratuluję :D
Będę z przyjemnością zaglądać, czytać i wypowiadać się nie tylko na kocie tematy :wink:

rysiowaasia

 
Posty: 2097
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Pon gru 01, 2014 16:12 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Rysiowa wpadaj jak najczęściej, pogadamy o życiu przy :piwa: :mrgreen:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 18:02 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

No to małe przypomnienie.

Pafnucy, czarny, duży kocur trafił do nas jako pięciomiesięczne kocie szczenię, zupełnie brakowało mu socjalizacji i pewności siebie. Kiedy zaczęłam szukać kota do adopcji, poza tym że chciałam bardzo czarnego kocura, wiedziałam również że chcę kota starszego. Co najmniej dwulatka. Kiedy zobaczyłam ogłoszenie, a ogłoszeniu wielkie, przerażone kocie oczy, postanowiłam chociaż obejrzeć kocię. Oczywiście po drodze pojechaliśmy (na wszelki wielki) po transporter. Na miejscu okazało że czarne kocięta są trzy, ale kocurek zupełnie dziki. Kiedy dostałam go na kolana, on schował mi się w marynarkę i wtedy poczułam, że chcę tego kota. Tego i żadnego innego. W rozmowie z DT dowiedziałam się, że kocurek wrócił z adopcji bo miauczał. No cóż, powiedziałam, trudno, wezmę go i koniec. Po przyjeździe do domu okazało się, że kocurek nie dość, że był dziki i panicznie bojący się kontaktu z człowiekiem to jest ma koszmarną biegunkę. Mijały dni w nowym domu, a ja próbowałam go zachęcić do zabawy grzechotkami, wędkami, sznurówkami, czym się dało. Złapałam się na tym, że kiedy siedział w transporterku (tam chyba czuł się zwyczajnie najbezpieczniej) i kiedy ja siadałam na przeciwko patrzył mi głęboko w oczy. Kiedy ja powoli mrugałam, on też zaczynał powoli mrugać. To był chyba pierwszy moment kiedy nabrałam nadziei, że on w końcu nam zaufa. Biegunka przeszła mu następnego dnia, miałam więc kilka powodów do radości. Kocurek nie hałasował w nocy, nie miauczał, zwiedzał i obserwował co dzieje się za oknem. Z każdym tygodniem był coraz bliżej, aż któregoś dnia obudziłam się i zobaczyłam, że Pafnucek śpi z nami na łóżku. Można się domyślać, jak ogromną radość wtedy poczułam. Minął rok, a Pafnucy wyrósł nam na pięknego, dorodnego kocura (waży 6,5kg 8O ). Cóż. Wiosna przyniosła zmiany, zamieszkaliśmy razem z TŻ a Pafnucy zaczął zostawać sam w domu na długie godziny. Nie wiadomo kiedy stał się smutny, dopraszający się w żałosny sposób ludzkiej uwagi, wzbudzający litość swoimi samotnymi oczami. Serce mi pękało, bo kochałam i kocham tego kocurka nad życie. Długo nie czekając postanowiłam poszukać zatem mojemu kociemu dziecka towarzystwa, i w ten sposób trafiła do nas niespełna roczna krówka, Annuszka, a przyjechała do nas prosto od pani Izy i od Ewar. Początki były trudne, bo Annuszka była bardzo nieśmiała i delikatna, a Pafnucy bardzo ciekawski, ale wcale nienatarczywy. Spędził kilka dobrych godzin siedząc w pozycji chleba koło transporterka z Annuszką i ani śmiał ją zaczepić. Annuszka już pierwszego dnia rozpoczęła zwiedzanie, chociaż niepewnie i na krótkich łapkach. Długi czas pozostawała nieufna w stosunku do ludzi, za to w stosunku do Pafnucka była i jest kotką wylewną, opiekuńczą, klejącą się przy każdej najmniejszej okazji. Pafnucy odzyskał swój dawny wyraz pyszczka, hasał do upadłego, koty ganiały się i zaczepiały wzajemnie. Teraz mamy prawdziwą kocią miłość (a nawet dwie), a dodatkowo Annuszka wystawia brzuchola do głaskania i głośno mruczy. Jestem przekonana, że podjęłam dwie dobre decyzje. Decyzje te mają na imię Annuszka i Pafnucy :1luvu:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 18:18 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Fajne :ok: Ale początki nie były wcale trudne, naprawdę.Mam na myśli dokocenie.Był strach, to oczywiste, ale agresji żadnej.Nie wiem, czy działałaś instynktownie, czy wiedziałaś, że mruganie do kota to świetny sposób na oswojenie go.Tak radzi Jackson Galaxy, stosunkowo niedawno się o tym przekonałam.Ponoć jeśli kot "odmruga" to jest to znak, że już nam ufa.
Bazarek z różnymi rzeczami.viewtopic.php?f=20&t=182092.Zapraszam.

ewar

 
Posty: 41275
Od: Wto lis 06, 2007 20:17
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post » Pon gru 01, 2014 18:26 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Działałam instynktownie, a teraz z Annuszką było tak samo. Też w końcu zaczęła mi odmrugiwać :D o nie nie, dokocenie odbyło się bez cienia agresji, one na wejściu się pokochały :mrgreen:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 19:15 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Meldujemy się :piwa:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

mandala20

Avatar użytkownika
 
Posty: 618
Od: Pon wrz 22, 2014 15:41

Post » Pon gru 01, 2014 20:17 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

Historia Waszej kocio-ludzkiej znajomości jest przepiękna! :1luvu: Tyle sie stało w ciągu zaledwie jednego roku!
Koty są cudowne, a Ty jesteś bardzo pozytywną osobą!

rysiowaasia

 
Posty: 2097
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

Post » Pon gru 01, 2014 20:39 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

mandala20 pisze:Meldujemy się :piwa:


Witamy witamy :piwa:

rysiowaasia pisze:Historia Waszej kocio-ludzkiej znajomości jest przepiękna! :1luvu: Tyle sie stało w ciągu zaledwie jednego roku!
Koty są cudowne, a Ty jesteś bardzo pozytywną osobą!


Rysiowa kocham zwierzęta, ale koty darzę miłością szczególną, bo ich uczyłam się nie będąc już dzieckiem. Pozytywna osoba zaraz będzie gotować kopytka bo wróciła z Ikea gdzie zakupiła praskę do ziemniaków :ryk:

kotelsonciorny

Avatar użytkownika
 
Posty: 1622
Od: Pt lis 22, 2013 13:05
Lokalizacja: Łódź - Widzew

Post » Pon gru 01, 2014 21:03 Re: Annuszka & Pafnucy - widzewskie knedle część 2!

kotelsonciorny pisze: Pozytywna osoba zaraz będzie gotować kopytka bo wróciła z Ikea gdzie zakupiła praskę do ziemniaków :ryk:

Proszę Cię! To zaczyna zakrawać na bycie pozytywną...kurą domową :mrgreen:
Patrzcie, a smiała się ze mnie,ze każdego rana robię obiadki dla synka :mrgreen:

rysiowaasia

 
Posty: 2097
Od: Nie sty 30, 2011 17:47

[następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: mamaSzyszKi i 9 gości