Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto lut 05, 2019 11:21 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

Mati dostała dziś kolejną kroplówkę. Z każdym dniem coraz bardziej się niecierpliwi i wyrywa. Ma jej się na życie :kotek:
Rano niestety był mały pawik, a koopa taka mocno lejąca. Zaraz spróbujemy leku, który ma zmniejszyć ilość kwasu w żołądeczku. Zobaczymy jak to będzie.
Generalnie jest dość żywa, ale nie wariuje jak to ona zwykle.
Apetyt słabiutki, chociaż ładnie przypasowała jej nerkowa karma Farminy :ok:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 05, 2019 15:33 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50477
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lut 05, 2019 16:00 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mir.ka pisze:Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękujemy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

niestety to, co czytam o niewydolności nerek u kotów nie napawa optymizmem...

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 05, 2019 16:07 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mag828 pisze:
mir.ka pisze:Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękujemy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

niestety to, co czytam o niewydolności nerek u kotów nie napawa optymizmem...


lepiej za dużo nie czytać, bo tylko się niepotrzebnie stresujesz
dbaj o nią ile się da
mój piesio ma powiększającego się guza na śledzionie i żyjemy sobie z dnia na dzień nie myśląc o tym za dużo, przynajmniej ja, bo on nawet o tym nie wie jak bardzo jest chory
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50477
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lut 05, 2019 16:12 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mir.ka pisze:
mag828 pisze:
mir.ka pisze:Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękujemy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

niestety to, co czytam o niewydolności nerek u kotów nie napawa optymizmem...


lepiej za dużo nie czytać, bo tylko się niepotrzebnie stresujesz
dbaj o nią ile się da
mój piesio ma powiększającego się guza na śledzionie i żyjemy sobie z dnia na dzień nie myśląc o tym za dużo, przynajmniej ja, bo on nawet o tym nie wie jak bardzo jest chory


Mireczko, ja spanikowałam już w piątek, bez czytania, patrząc tylko jak mi kot w oczach słabnie. Odwołałam wszystkie możliwe wyjścia i wyjazdy.
Teraz cieszę się każdym znakiem poprawy, i tym, że zostałam dziś srogo skopana na kroplówce, i tym, że mi nawtykała jak tylko się dało dźwiękami wszelakimi, i tym, że kładzie się obok i żąda miziania oraz mruczy przy tym cudnie (przez 3 dni nie przychodziła i nie mruczała...), i tym, że sępi w kuchni (pomijam fakt, że tylko sępi, niewiele zjada) itakdalej...

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto lut 05, 2019 16:14 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mag828 pisze:
mir.ka pisze:
mag828 pisze:
mir.ka pisze:Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękujemy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

niestety to, co czytam o niewydolności nerek u kotów nie napawa optymizmem...


lepiej za dużo nie czytać, bo tylko się niepotrzebnie stresujesz
dbaj o nią ile się da
mój piesio ma powiększającego się guza na śledzionie i żyjemy sobie z dnia na dzień nie myśląc o tym za dużo, przynajmniej ja, bo on nawet o tym nie wie jak bardzo jest chory


Mireczko, ja spanikowałam już w piątek, bez czytania, patrząc tylko jak mi kot w oczach słabnie. Odwołałam wszystkie możliwe wyjścia i wyjazdy.
Teraz cieszę się każdym znakiem poprawy, i tym, że zostałam dziś srogo skopana na kroplówce, i tym, że mi nawtykała jak tylko się dało dźwiękami wszelakimi, i tym, że kładzie się obok i żąda miziania oraz mruczy przy tym cudnie (przez 3 dni nie przychodziła i nie mruczała...), i tym, że sępi w kuchni (pomijam fakt, że tylko sępi, niewiele zjada) itakdalej...


czyli jej sie poprawia :wink: i tego się trzymajmy :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50477
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Wto lut 05, 2019 16:25 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mir.ka pisze:
mag828 pisze:
mir.ka pisze:
mag828 pisze:
mir.ka pisze:Mati trzymaj się :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


Dziękujemy :1luvu: :1luvu: :1luvu:

niestety to, co czytam o niewydolności nerek u kotów nie napawa optymizmem...


lepiej za dużo nie czytać, bo tylko się niepotrzebnie stresujesz
dbaj o nią ile się da
mój piesio ma powiększającego się guza na śledzionie i żyjemy sobie z dnia na dzień nie myśląc o tym za dużo, przynajmniej ja, bo on nawet o tym nie wie jak bardzo jest chory


Mireczko, ja spanikowałam już w piątek, bez czytania, patrząc tylko jak mi kot w oczach słabnie. Odwołałam wszystkie możliwe wyjścia i wyjazdy.
Teraz cieszę się każdym znakiem poprawy, i tym, że zostałam dziś srogo skopana na kroplówce, i tym, że mi nawtykała jak tylko się dało dźwiękami wszelakimi, i tym, że kładzie się obok i żąda miziania oraz mruczy przy tym cudnie (przez 3 dni nie przychodziła i nie mruczała...), i tym, że sępi w kuchni (pomijam fakt, że tylko sępi, niewiele zjada) itakdalej...


czyli jej sie poprawia :wink: i tego się trzymajmy :ok:


zgadza się! tego się trzymajmy :1luvu:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź


Post » Śro lut 06, 2019 12:15 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

Dzisiaj na kroplówce Mati była bardzo spokojna, aż tak nienaturalnie. Martwię się jak jest AŻ tak spokojna.
Po wczorajszych tabletkach łagodzących kwasy nie było pawiów, więc dziś tabletki powtórzymy.
Zjadła cośtam, jakieś kilka kęsków. Niewiele ale zawsze coś. Na szczęście nie ma problemu z piciem.

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 06, 2019 12:51 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mag828 pisze:Dzisiaj na kroplówce Mati była bardzo spokojna, aż tak nienaturalnie. Martwię się jak jest AŻ tak spokojna.
Po wczorajszych tabletkach łagodzących kwasy nie było pawiów, więc dziś tabletki powtórzymy.
Zjadła cośtam, jakieś kilka kęsków. Niewiele ale zawsze coś. Na szczęście nie ma problemu z piciem.

Nie martw się bo ona to wyczuwa .U Dyktatury Lilo jest kotem nerkowym i Ania daje sobie z nim radę. Choruje już ładnych parę lat.
Z Zuzią też tak jest , że jednego dnia ładnie jej wcisnę do pysia Hepatiale a innego muszę się z nią poganiać i strasznie się wyrywa.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 68585
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 06, 2019 12:58 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

Ewa L. pisze:
mag828 pisze:Dzisiaj na kroplówce Mati była bardzo spokojna, aż tak nienaturalnie. Martwię się jak jest AŻ tak spokojna.
Po wczorajszych tabletkach łagodzących kwasy nie było pawiów, więc dziś tabletki powtórzymy.
Zjadła cośtam, jakieś kilka kęsków. Niewiele ale zawsze coś. Na szczęście nie ma problemu z piciem.

Nie martw się bo ona to wyczuwa .U Dyktatury Lilo jest kotem nerkowym i Ania daje sobie z nim radę. Choruje już ładnych parę lat.
Z Zuzią też tak jest , że jednego dnia ładnie jej wcisnę do pysia Hepatiale a innego muszę się z nią poganiać i strasznie się wyrywa.


Ewuniu, ja to niby wiem, ale to silniejsze ode mnie...
Dzięki za podpowiedź, podpytam ją jak to u nich wygląda.

Może to racja, że poprostu różne dni bywają. Fryga dziś wyjątkowo biega jak szalona, dosłownie czarny rumak mi się przewala po domu 8O

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 06, 2019 13:15 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

To prawda tylko im bardziej ty się stresujesz tym bardziej ona się źle czuje.
Pomyśl o jej chorobie jak o twojej alergii. Jest ale można z nią walczyć i żyć.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 68585
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 06, 2019 15:27 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

Ewa L. pisze:To prawda tylko im bardziej ty się stresujesz tym bardziej ona się źle czuje.
Pomyśl o jej chorobie jak o twojej alergii. Jest ale można z nią walczyć i żyć.


Masz racje, spróbuję tak do tego podejść.

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro lut 06, 2019 15:34 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mag828 pisze:
Ewa L. pisze:
mag828 pisze:Dzisiaj na kroplówce Mati była bardzo spokojna, aż tak nienaturalnie. Martwię się jak jest AŻ tak spokojna.
Po wczorajszych tabletkach łagodzących kwasy nie było pawiów, więc dziś tabletki powtórzymy.
Zjadła cośtam, jakieś kilka kęsków. Niewiele ale zawsze coś. Na szczęście nie ma problemu z piciem.

Nie martw się bo ona to wyczuwa .U Dyktatury Lilo jest kotem nerkowym i Ania daje sobie z nim radę. Choruje już ładnych parę lat.
Z Zuzią też tak jest , że jednego dnia ładnie jej wcisnę do pysia Hepatiale a innego muszę się z nią poganiać i strasznie się wyrywa.


Ewuniu, ja to niby wiem, ale to silniejsze ode mnie...
Dzięki za podpowiedź, podpytam ją jak to u nich wygląda.

Może to racja, że poprostu różne dni bywają. Fryga dziś wyjątkowo biega jak szalona, dosłownie czarny rumak mi się przewala po domu 8O



w chorobie są lepsze i gorsze dni :(

moze Mati przyzwyczaja się do kroplówek bo czuje, że po nich jest jej lepiej
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 50477
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Śro lut 06, 2019 15:36 Re: Fryga i Mati - czarne piękności Odsłona druga

mir.ka pisze:
mag828 pisze:
Ewa L. pisze:
mag828 pisze:Dzisiaj na kroplówce Mati była bardzo spokojna, aż tak nienaturalnie. Martwię się jak jest AŻ tak spokojna.
Po wczorajszych tabletkach łagodzących kwasy nie było pawiów, więc dziś tabletki powtórzymy.
Zjadła cośtam, jakieś kilka kęsków. Niewiele ale zawsze coś. Na szczęście nie ma problemu z piciem.

Nie martw się bo ona to wyczuwa .U Dyktatury Lilo jest kotem nerkowym i Ania daje sobie z nim radę. Choruje już ładnych parę lat.
Z Zuzią też tak jest , że jednego dnia ładnie jej wcisnę do pysia Hepatiale a innego muszę się z nią poganiać i strasznie się wyrywa.


Ewuniu, ja to niby wiem, ale to silniejsze ode mnie...
Dzięki za podpowiedź, podpytam ją jak to u nich wygląda.

Może to racja, że poprostu różne dni bywają. Fryga dziś wyjątkowo biega jak szalona, dosłownie czarny rumak mi się przewala po domu 8O



w chorobie są lepsze i gorsze dni :(

moze Mati przyzwyczaja się do kroplówek bo czuje, że po nich jest jej lepiej
:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:


o widzisz Mireczko! o tym nie pomyślałam :roll:
oby tak było, dzisiaj nawet zaczęła sępić gdy jadłam serek wiejski (bez laktozy), więc jakby nieco wracał jej apetyt :ok:

mag828

Avatar użytkownika
 
Posty: 3887
Od: Wto lip 06, 2010 19:48
Lokalizacja: Łódź

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ASK@, Kasiasemba i 16 gości