Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']. Franio przeziębiony

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt kwi 05, 2019 0:24 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

smil pisze:fiui fiuuuu, to się chłopak zabawił :twisted:


Wczoraj nie starczyło, dziś poprawiny.

Obrazek

Upiekłam lidlowskie greckie pierożki z ciasta francuskiego nadziewane serem. Całe pudełko leżało, stygły. To co widać to już tylko pół pierożka. Delikwent jak widać nie czuje się ani trochę winny :ryk:

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2670
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt kwi 05, 2019 12:45 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

Skromnie, tylko pół pierożka, jednego.
Mógł spróbować po jednym, albo rozwlec po całej kuchni - doceń go!
smil
[Obrazek

smil

Avatar użytkownika
 
Posty: 8079
Od: Czw lip 14, 2005 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw kwi 11, 2019 7:21 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

Należy mu się :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76718
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt kwi 12, 2019 9:06 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

To prawda, należy mu się, nie tylko na urodzinki, ale i dlatego że od sierpnia schudł kilogram :(
Waży 5kg, co na dużego kota jakim jest Francesco nie jest imponującą wagą. Ok, gdy był gruby ważył i ponad 7, i wcale nie byłam z tego dumna - ale sierpniowe 6 było w sam raz. Już teraz Lechu po powrocie na gabapentynie do normalnego trybu jedzenia jest cięższy, chociaz jest mniejszy.
Zrobiliśmy badania, rozszerzone, pełen profil geriatyryczny z SDMA i GGT, wszystko dobrze, wszyściuteńko w normach. Wyniki nawet lepsze niż te z sierpnia. 8O 8O 8O

Nie, no nie martwię się tym, tylko gratulować dziadziowi Franiowi takiego zdrowia :)
A za chudnięcie chyba odpowiedzialny jest ząbek, i 19-go będziemy rwać.

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2670
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt kwi 12, 2019 9:13 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

O, biedny ząbek...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76718
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pt maja 10, 2019 16:27 Re: Franio, Tosia, Lesio i Płomyczek. 15-tka Frania

Nie ma już Tosieńki.

Zasnęła na zawsze, byłam z nią do końca.
Niestety przerzuty do płuc aktywowały się w ogromnym stopniu, zaczęło się zapalenie opłucnej, było ogromne ryzyko że przez weekend Tosieńka się zacznie w każdej chwili dusić, nie mogłam do tego dopuścić.
Od kilku dni czuła się gorzej, ale nie spodziewałam się, że to będzie już dziś, dziś miało być tylko USG i RTG...

Kocham Cię Tosiu.

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2670
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Pt maja 10, 2019 18:52 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Oj, przykro mi bardzo :(
Żegnaj, cudna Tosiu...

Kicorek

Avatar użytkownika
 
Posty: 28670
Od: Pon sie 30, 2004 9:47
Lokalizacja: Warszawa Żoliborz/Bielany

Post » Pt maja 10, 2019 19:46 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Piękna i mądra, bardzo lubiłam, kiedy siadała mi na kolanach podczas wizyt u Was.
Zawsze witała w drzwiach.
Rządziła w wannie.
Pisała do mnie na messengerze.

Nie mogę uwierzyć, że to już, że przegrała z okrutną chorobą :(
Walczyłyście dzielnie, udało się ukraść trochę czasu, ale to był trudny przeciwnik...

Żegnaj Tosiu ['']
smil
[Obrazek

smil

Avatar użytkownika
 
Posty: 8079
Od: Czw lip 14, 2005 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt maja 10, 2019 21:23 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Żegnaj Tosieńko [*] :(

jolabuk5

 
Posty: 18879
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt maja 10, 2019 21:35 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Bardzo współczuję :(
Prawdziwi mężczyźni nie jedzą miodu, oni żują pszczoły.

sibia

Avatar użytkownika
 
Posty: 8057
Od: Śro gru 07, 2005 17:15
Lokalizacja: Praga Północ (okolice trójkąta bermudzkiego)

Post » Sob maja 11, 2019 22:24 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Współczuję straty Tosi:(
Pamiętam, że była znaleziona w śniegu , w Katowicach.
Miała u Ciebie wspaniały dom.
"Akceptacja śmierci i protest przeciw niej: dwie nieusuwalne strony naszego życia." (L.Kołakowski)

fili

 
Posty: 2566
Od: Pon paź 10, 2005 10:14
Lokalizacja: Śląsk

Post » Nie maja 12, 2019 9:44 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

fili, niesamowite że pamiętasz! Tak, dokładnie tak było, i przyjechała do mnie w styczniu 13 lat temu....

A teraz mi jej tak brakuje.
Ta świadomość, że to już na zawsze... Że już nie zaskrzeczy, że nie wskoczy na kolana i nie udepcze, że nie będzie łazić po biurku i przeszkadzać, że nie napije się wody z mojego kubka, że nie będzie wylegiwać się w wannie na ręczniku ściągniętym z kaloryfera, że nie pobiega z dzikim miaukiem po mieszkaniu z tamponem w pyszczku, nie położy się na dekoderze ani na balkonowej skrzyni, nie usiądzie na parapecie na balkonie obserwując świat, nie pobiega za sznureczkiem ani nie potarza się w ziołowych tabletkach na uspokojenie, nie usiądzie grzecznie przed swoją miseczką czekając na posiłek... Nie będzie krewetkować na korytarzu po moim przyjściu do domu, nie pogodni żadnego z kocurów, nie położy się ze mną w łóżku. Już nigdy jej nie przytulę, nie uwali mi się na rękach gdy próbuję coś pisać na kompie, i nie będzie wracać jak bumerang za każdym razem gdy ją zestawię z biurka. Nie zobaczę żółtych oczu, nie dotknę mięciutkiego kolorowego futerka, nie pogadamy sobie naszym wspólnym językiem, już nigdy nie zamruczy.

Fakt, że części z tych rzeczy nie doświadczałam już od jakiegoś czasu, chorobą ją zmieniła, a w ostatnich dniach wręcz widać było, że gaśnie. Ale miałam ogromną nadzieję, że mamy jeszcze trochę czasu, że jeszcze ugramy więcej. Niestety, paskudne raczysko wygrało. Jak to powiedziała nasza dr Dominika - Tosia najwyraźniej silnie walczyła bardzo długo, dokąd miała siłę, bo żadne przerzuty się nie pojawiały, aż opadła z sił, i poszło w trymiga :(

Dobrze, że mogłyśmy się chociaż pożegnać. Śpij spokojnie,moja maleńka kolorowa przyjaciółko.

Obrazek

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2670
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Nie maja 12, 2019 20:51 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Ogromnie współczuję :( tosienka słodka... Miała raj u ciebie...

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76718
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Sob maja 25, 2019 7:47 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia [']

Dwa tygodnie bez Tosieńki minęły... Pusto bez niej. Jakoś sobie radzę, trochę racjonalizuję, trochę wypieram, trochę płaczę.

Kocury dobrze, oni nie tęsknią, młodzież wręcz szczęśliwa że nikt nie narzeka na ich szaleństwa.
Przez jej śmierć przegapiłam urodziny Lesia, które przypadły dokładnie w dniu, w którym się żegnałyśmy :(

A Lesio skończył 3 latka! Ale to zleciało!
Sto lat mój Lesiu kotLesiu, przytuLesiu, łobuziku ukochany! :birthday:

Ais

Avatar użytkownika
 
Posty: 2670
Od: Nie sty 08, 2006 10:45
Lokalizacja: Warszawa-Tarchomin

Post » Sob maja 25, 2019 10:25 Re: Franio, Lesio i Płomyczek. Tosia ['] Lesio 3 latka!

Przytulam.

Lesinku 100 lat brykania!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 76718
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Monika_Wolska i 20 gości