morelowo-migdałowa jesień

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 21, 2015 6:50 Re: morelowo-migdałowa wkurzona Duża..

I jeszcze henelkę mieć na podorędziu !! :D
A rybkami się ktoś zajmuje? robi im zdjęcia??
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13000
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon wrz 21, 2015 7:06 Re: morelowo-migdałowa wkurzona Duża..

Aia pisze:Oj, to zasmucające. To jedne z ważniejszych wydarzeń w życiu człowieka, być godnie i entuzjastycznie powitanym przez własne zwierzęta. Fakt, musisz mieć psa :mrgreen: (bo trzeciego kota nie sugeruję ;))
Miałaś kiedyś psy w domu?
.

Nie mogę mieć psa :placz: Zawsze kiedyś miałam . Psa i kota razem :D Ale miałam też dostępną opiekunkę na wyjazdy moje.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13000
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon wrz 21, 2015 8:03 Re: morelowo-migdałowa wkurzona Duża..

morelowa pisze:I jeszcze henelkę mieć na podorędziu !! :D
A rybkami się ktoś zajmuje? robi im zdjęcia??
Misia się zajmuje ;)
Zdjęcia porobione. Czekają
Obrazek

hanelka

 
Posty: 8932
Od: Nie lut 24, 2008 19:33
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon wrz 21, 2015 11:36 Re: morelowo-migdałowa wkurzona Duża..

morelowa pisze:
Aia pisze:Oj, to zasmucające. To jedne z ważniejszych wydarzeń w życiu człowieka, być godnie i entuzjastycznie powitanym przez własne zwierzęta. Fakt, musisz mieć psa :mrgreen: (bo trzeciego kota nie sugeruję ;))
Miałaś kiedyś psy w domu?
.

Nie mogę mieć psa :placz: Zawsze kiedyś miałam . Psa i kota razem :D Ale miałam też dostępną opiekunkę na wyjazdy moje.


Ech... to tak samo, jak ja teraz :( Praca na etacie też nie będzie sprzyjać adopcji pieska :placz: a takie fajne brzdące wypatrzyłam i tylko gapić się mogę na zdjęcia :(
Twoje wyjazdy to kilkudniowe czy tylko kilkunastogodzinne? Te drugie, to jeszcze jakoś dało by radę ogarnąć (choć przy staruszku, to coraz ciężej z planowaniem czasu dla siebie). Pies to jednak bardzo duża odpowiedzialność.
Taka szkoda :(

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 9846
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM / W-wa

Post » Pon wrz 21, 2015 12:10 Re: morelowo-migdałowa wkurzona Duża..

Różne te wyjazdy. Teraz na ogół krótkie, kiedyś do paru tygodni. Opiekunka mieszkała bez względu na te czasy.
Teraz nawet na jeden dzień , psa trzeba by zabierać.
O kosztach nie wspomnę. Kosztach utrzymania nie zabieranie.
Ale Ty, Aia, dlaczego nie możesz? Myślę, że jakby jakies biedactwo przeszło z Tobą przez przeprowadzki, zmiany i remonty to byście sie lepiej dograli. Psy zostają na czas pracy człowieka - lepsze to niż schrony i poniewierki.
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13000
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon wrz 21, 2015 12:44 Re: morelowo-migdałowa jesień

Na pewno odpada posiadanie psa kiedy jestem sama w mieście i nikogo nie mam, kto w razie potrzeby mógłby przyjechać.
Dobrze to pokazała sytuacja z Kajem, kiedy się czymś poważnie zatrułam - nie mogłam się podnieść z podłogi w łazience, a z psem trzeba wyjść, z głodu nie umrze, ale na pewno nie był zadowolony, że jeść o czasie nie dostał.
I podobny powód, dla którego Ty nie weźmiesz psa. Moje wyjazdy też są problemem. Jednodniowe, ale tak jak piszesz - psa już nie zostawisz samego w domu. Nie ma kto z nim/nią wyjść. Babcia już nie ogarnia podstawowych potrzeb (oględnie mówiąc) i ledwo chodzi. Nie wiem jak sytuacja się ułoży w Łodzi. Mam tam przyjaciół, może dało by się to jakoś dograć (ale Oni sami maja duże stado zwierząt w domu, których na dłużej nie mogą zostawić).
Pies jest dobry dla rodziny, dla pary, gdzie jest możliwość wspólnej opieki albo jeśli ktoś ma zaufanych sąsiadów.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 9846
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM / W-wa

Post » Pon wrz 21, 2015 19:51 Re: morelowo-migdałowa jesień

Założyłam se nowy wątek, bo ten się zestarzał
viewtopic.php?f=46&t=170816
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13000
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 22, 2015 6:40 Re: morelowo-migdałowa jesień

Poproszę o zamknięcie!
Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 13000
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Siean i 33 gości