Mopik ['] Kropek i Kicia [End of story]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto wrz 03, 2013 19:50 Re: Opowieści Mopika

Bellemere pisze:Może fontanna pomoże, przynajmniej jeśli chodzi o picie. Co do jedzenia... Ciężko :( a chrupki lubi jeść? Może go karmić na razie samymi chrupkami chociaż, niech je cokolwiek...


Dzisiaj wszamal 4,5 lyzki karmy, poki co, jak na swoja obecna mase to winien tak z 5-5,5, a zaczal jesc dopiero po powrocie od weta o 12, wiec najgorzej nie jest.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 03, 2013 21:12 Re: Opowieści Mopika

Ale Mopik surowe mięsko lubi, więc może pogadaj z nim żeby jadł.
Wtedy będzie odpowiednio nawodniony.
Myśl pozytywnie, będzie dobrze, bo musi i już.
Wiem co to znaczy stracić kota i drżeć później o zdrowie następnego.
Dasz radę właśnie dla Mopika.
Obrazek Obrazek
Klarunia [*] 06.2004 - 10.02.2013 czekaj na mnie za TM BARF-ujemy od września 2013r.

ab.

 
Posty: 8557
Od: Pt kwi 12, 2013 21:10
Lokalizacja: Koszalin

Post » Śro wrz 04, 2013 6:48 Re: Opowieści Mopika

Podaje mu mieso i smieciowa karme mokra (Felix), ktora lubi.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 7:30 Re: Opowieści Mopika

Jak się uda (czyt. jak będzie w stanie przełknąć), to spróbuj do tego felixa choć łyżkę wody dolać (jak Magnolia strajkowała, to udawało mi się do gourmeta dolać drugie tyle wody, co saszetki i jeszcze przechodziło). Z mięsem nie przesadź (bo jak to nerki, to nadmiar fosforu nie jest dobrym pomysłem), ale trochę mu nie zaszkodzi jak to zje jako dodatek do saszetki; i może się skusi na jakiś jogurt czy śmietankę ew. kocie mleko albo rosół czy wodę z mięsa - cokolwiek byle mokre. Mimo wszystko mam nadzieję, że to jednak śledziona - bez niej kot może normalnie żyć, a z chorymi nerkami trudniej (aczkolwiek też się da jak się dobrze kota prowadzi).

Po sterydzie będzie jadł, bo steryd daje mocnego kopa (nawet Mokate z białaczką objawową i FIA po tym jadła), ale to mocno daje po narządach (w tym nerkach), więc cena jest spora. Szkoda, że USG nie zrobili - wtedy byłoby widać, czy to śledziona i jaki jest jej stan, czy też nerki; często weci podają sterydy od razu (Mokate tak zrobili), bo jest dobry efekt: kot zupełnie inaczej wygląda i zaczyna jeść, a klient nieświadomy, że przyczyna nie jest leczona tylko kot jest jak na prochach, zadowolony, że się poprawia. Czasami oczywiście steryd pomoże kotu zastartować albo jakoś go tam trzyma przez pewien czas, gdy choroba jest nieuleczalna i wtedy jest OK, ale podstawą jest dobra diagnoza, a nie "być może", "prawdopodobnie", "spróbujmy - może pomoże" itp. - takie rzeczy (uszkodzenia nerek, śledziony itd.) da się zbadać, a nieraz tego nie robią, bo niby klienta na koszty nie chcą narażać (piszę "niby", bo często w zamian oferują zastrzyki i kroplówki za cenę znacznie wyższą niż badanie) - tylko każdy dzień robienia "bo może pomoże" w przypadku "a to jednak nie to" zmniejsza szanse na wyzdrowienie :evil:

Prawie jak z naprawą samochodu - to prawdopodobnie część X - wymienimy i zobaczymy; i takie próbowanie na koszt klienta (z tym, że zwykle samochód przez takie rzeczy życia nie traci) :evil: :evil: :evil:
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Śro wrz 04, 2013 10:29 Re: Opowieści Mopika

W piatek ide na usg - bedzie wtedy taki dyplomowany fachowiec od usg malych zwierzat - a i przez te pare dni bedzie mozna ocenic czy podawane leki pomogly i na co.

Na razie kot je niezle, ale z piciem gorzej. Zamowilem fontanne, moze to cos da - kot zdawal sie byc zainteresowany woda ciurkajaca z kranu (probowal ja gryzc i troszke chleptac :), ale sie zniechecil bo mu po lebku cieklo - tak mam niefortunnie skonstruowane krany, ze kotu pic z nich ciezko). Dzis poki co olal nawet wode z krwia, no ale wczesniej wszamal pol saszetki mokrego i uczciwa porcje gulaszowej wolowinki, wiec moze po prostu na razie nie czuje pragnienia po takim posilku.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 10:36 Re: Opowieści Mopika

A jaką kupiłeś? Bo moja Luna też piła sporo z kranu, ale jak jej po głowie zaczynało ciec, to się zniechęcała, i znalazłam taką: http://media.mediazs.com/bilder/fresh/f ... lack_0.jpg
Woda leci jak z wodospadu, kicia pije albo z samej misy, gdzie się robią takie lekkie fale, albo bezpośrednio z wodospadu. Tylko skubana mi zaczęła buczeć wczoraj, wyczyściłam ją dokładnie i na razie jest znowu cicha.
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro wrz 04, 2013 10:44 Re: Opowieści Mopika

Albo wlasnie taka albo bardzo, bardzo podobna.

Tylko skubana mi zaczęła buczeć wczoraj, wyczyściłam ją dokładnie i na razie jest znowu cicha.


...Czym czyscisz kota, gdy buczy? :P
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 10:46 Re: Opowieści Mopika

Lifter pisze:W piatek ide na usg - bedzie wtedy taki dyplomowany fachowiec od usg malych zwierzat

:dance: :dance2:
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Śro wrz 04, 2013 11:16 Re: Opowieści Mopika

Pakuję pod prysznic :twisted:

A tak serio, to faktycznie napisałam to bez ładu i składu. Fontanna buczy, dla jasności :D jest jeszcze biała wersja tej fontanny, ale jak była dostępna czarna to chętnie skorzystałam, bo bardziej mi pasuje do pokoju :D
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro wrz 04, 2013 14:26 Re: Opowieści Mopika

No spoko, wszystko zrozumialem, ale to fajnie zabrzmialo.

Sam kupuje biala.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 14:28 Re: Opowieści Mopika

No to bardzo możliwe, że to ta sama ;)
Oby się nią zainteresował, ja sama przeżywałam niezły stres w czasie uruchamiania fontanny, ale na szczęście Luna od razu załapała, do czego to służy.
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro wrz 04, 2013 14:40 Re: Opowieści Mopika

Znajac mego kota, to oleje ja totalnie, ale jakbym nie kupil, tobym potem myslal "a moze gdybym ja kupil, to by cos pomoglo...". Kupilem tak naprawde spokoj sumienia dla siebie, choc mam jednak jakas cichutka nadzieje, ze a nuz-widelec akurat cos to da.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 14:41 Re: Opowieści Mopika

Może go zaciekawi, woda się tam jednak rusza, może będzie próbował ją upolować i przy okazji trochę łyknie :D
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro wrz 04, 2013 14:47 Re: Opowieści Mopika

No na to wlasnie licze w glebi duszy.

BTW: metoda na tabletke - oblebiam ja bezo-petem (taka pasta na lepsze trawienie i odklaczanie), ktora kot lubi, dziab na palec, palec (z boku) w kocia paszcze, w gardziolko, kot nawet nie zdazyl strzelic focha jak bylo po wszystkim, bo przelknal. Na wszelki wypadek przeplukalem mu paszcze ze strzykawki (podawane z boku nie na jezyk tylko w worek policzkowy), zeby splukac ew. gorycz. Troszke mu z pyszczka pocieklo ale reszte przelknal. W sumie to zastanowilem sie czy go w ten sposob nie dopajac chociaz odrobinka wody codziennie...
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2709
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro wrz 04, 2013 17:52 Re: Opowieści Mopika

A dolewasz mu do karmy? To bardziej pokojowa metoda, a w tych saszetkach typu felix, gourmet itp. jest tyle chemii, że nawet po dolaniu wody nadal konkretnie pachną i smakują (kotu). Strzykawkę lepiej zostaw jako broń ostateczną.
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 58 gości