Mopik ['] Kropek i Kicia [End of story]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie wrz 01, 2013 10:18 Re: Opowieści Mopika

Lepiej to wszystko zrobić za jednym razem, żeby to był jednorazowy stres. Mam nadzieję, że wszystko wyjdzie dobrze!

Milena_MK

Avatar użytkownika
 
Posty: 10040
Od: Sob lip 21, 2012 17:20
Lokalizacja: Kraków

Post » Nie wrz 01, 2013 10:22 Re: Opowieści Mopika

Ano, USG albo RTG (to drugie mniej stresujace, bo szybciej i brzuszka nie trzeba golic) i co tylko wymysla na jeden raz.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie wrz 01, 2013 10:45 Re: Opowieści Mopika

Nie wszyscy weci golą brzuch; jak ma być dobre i nieporuszone /czy USG, czy RTG/, to często dają coś na uspokojenie /czasami do narkozy włącznie/, bo kota - szczególnie nerwowego - ciężko utrzymać. USG i RTG to dwa różne badania i nie mogą być stosowane zamiennie; przy RTG masz naświetlenie promieniami Rentgena - to jednak gorsze niż utradźwięki. Inna rzecz, że wielu wetów ma RTG, ale takie z grubsza i jak coś konkretnie trzeba zrobić, to się okazuje, że mało który gabinet ma taki naprawdę dobry sprzęt; z USG jeśli chodzi o sprzęt jest chyba lepiej, ale zrobić badanie a umieć zinterpretować to, co się widzi to nie to samo.

Jeśli jakiś organ pracuje nieprawidłowo, to zdecydowanie USG będzie lepsze, ale to się musisz wcześniej umówić, bo raczej żaden wet Ci tego z biegu nie zrobi (chyba, że będziesz miał sporo szczęścia); poza tym chyba do USG też chcą kota "przegłodzonego"; u mnie do biochemii każą 12h bez jedzenia i tylko WODA (bez dodatków), żeby badania były wiarygodne (poza tym krew wykapują przez wenflon, o ile się da, bo zaciągana też jest mniej adekwatna do tego, co w żyłach płynie; inna rzecz, że kotu w kilka godzin potrafią się sporo zmienić parametry). No nic - pozostaje trzymać kciuki, żeby wyniki było dobre, aczkolwiek niejednokrotnie łatwiej uporać się z przyczyną fizyczną niż behawioralną :-| w każdym razie kciuki :ok: :ok: :ok:



--- EDIT ---
I jak - coś się zmieniło (na lepsze?) ?
...

czarnekoty123

 
Posty: 4209
Od: Śro wrz 12, 2012 18:34
Lokalizacja: Mysłowice, śląskie

Post » Wto wrz 03, 2013 12:47 Re: Opowieści Mopika

Byłem dziś z Mopikiem u lekarza.

Z dobrych wieści - nie ma białaczki ani kociego HiV.

Reszta niestety jest niewesoła.

Przez to niejedzenie stracił w ciągu 3 miesięcy 1 kg wagi (z 8 na 7). :/

Wyniki krwi wyszły paskudne. :/

Białe krwinki - 3.9 (norma od 5.5)
Czerwone >12 (norma do 10.7)
MGB - 16.3 (norma do 15)
PLT - 828 (norma do 800)
MCV - 38 (dolna norma 41)
MCH - 12 (dolna norma 13)
RDW - 17% (to w dolnej normie się mieści)
MPV - 14.5 (gorna norma 15)

Do tego keratynina w ciągu miesiąca wzrosła z 1,7 do 2.3-2.5

A do tego jeszcze jakaś alergia.

Wetka obstawia wstepnie stan zapalny śledziony, który może dawać takie objawy. Dostał steryd w zastrzyku i mam mu codziennie podawać tenże steryd w formie tabletki - co powinno uspokoić śledzione, a i podkręcić apetyt i pragnienie. Za 2 tygodnie kontrola. Na wyniki (wysoki hematokryt itd.) mogło też wpłynąć, że kot bardzo mało pije. No ale jak ja mam zmusić tego drania do picia i jedzenia mokrej karmy? Mam nadzieje, że na tym sterydzie będzie miał większy apetyt, to spróbuję go zainteresować BARFem...

Ogólnie jednak mój nastrój można oddać jednym słowem: dół. Głęboki.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 03, 2013 12:50 Re: Opowieści Mopika

ojoj trzymajcie się! a co powiedziała wetka, czy da się to zupełnie wyleczyć?

Milena_MK

Avatar użytkownika
 
Posty: 10040
Od: Sob lip 21, 2012 17:20
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto wrz 03, 2013 13:24 Re: Opowieści Mopika

Na razie nawet nie wiemy co mu jest...
Co do sledziony to mozna albo ja cale zycie kontrowac lekami (sterydami) albo usunac operacyjnie.

Na razie po prostu czekam co bedzie.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 03, 2013 14:55 Re: Opowieści Mopika

Trzymaj się, pomiocie szatana! :( i jedz, jak pan każe!
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Wto wrz 03, 2013 17:34 Re: Opowieści Mopika

Bellemere pisze:Trzymaj się, pomiocie szatana! :( i jedz, jak pan każe!


No co Ty, co Ty !
Panem to zawsze jest KOT :wink:
I jeszcze kazać coś KOTU !?

Trzymaj się Szataniku :ok:
ObrazekObrazekObrazekObrazek

Blekitny.Irys

 
Posty: 3329
Od: Nie lut 17, 2013 11:36
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto wrz 03, 2013 18:14 Re: Opowieści Mopika

Jesc po sterydzie nawet je, z piciem gorzej. Zamowilem dzis fontanne... ale raczej dla spokoju sumienia, ze sprobowalem wszystkiego, co mozna, bo jak go znam to to oleje ostentacyjnie...
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 03, 2013 18:16 Re: Opowieści Mopika

Lifter pisze:Jesc po sterydzie nawet je, z piciem gorzej. Zamowilem dzis fontanne... ale raczej dla spokoju sumienia, ze sprobowalem wszystkiego, co mozna, bo jak go znam to to oleje ostentacyjnie...


nie poddawajcie się, poradzicie sobie na pewno! :ok: :ok: :ok:

Milena_MK

Avatar użytkownika
 
Posty: 10040
Od: Sob lip 21, 2012 17:20
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto wrz 03, 2013 19:01 Re: Opowieści Mopika

No w takiej sytuacji Mopik powinien oddać chwilowo władzę Lifterowi :D
Na zdrowie by mu wyszło!

Ale powiem Ci, że moja też była niepijkiem, ale ona akurat z kranu lubiła pić. Teraz pije bardzo dużo jak na nią, ale siku robi różnie - czasem w ciągu dnia znajdę tylko jedną grudkę w kuwecie wielkości dużego jaja, a czasem znajdę nawet cztery, każda o wielkości 3 jaj 8O nie wiem, czemu. Dodatkowo ją dopajam, wlewając jej do wieczornej porcji mokrego 2-3 łyżki wody, w ogóle jej to nie przeszkadza i sobie grzecznie wychlipuje.
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Wto wrz 03, 2013 19:15 Re: Opowieści Mopika

Czuje sie dzis jednak przytloczony tym wszystkim. :(

Jechalem z cicha nadzieja, ze bedzie jak zawsze - "wszystko w porzadku, nie wiemy czemu nie je". Fakt, ze moglo byc gorzej, ze moglem juz dzis sie dowiedziec, ze ma chloniaka albo FiV. Owszem, ale to pociecha w stylu "moglo ci uciac dwie nogi, a nie tylko jedna dlon". Niby pocieszajace... ale...

Ech... chyba se strzele jakiegos drinka.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 03, 2013 19:17 Re: Opowieści Mopika

Lifter pisze:Czuje sie dzis jednak przytloczony tym wszystkim. :(

Jechalem z cicha nadzieja, ze bedzie jak zawsze - "wszystko w porzadku, nie wiemy czemu nie je". Fakt, ze moglo byc gorzej, ze moglem juz dzis sie dowiedziec, ze ma chloniaka albo FiV. Owszem, ale to pociecha w stylu "moglo ci uciac dwie nogi, a nie tylko jedna dlon". Niby pocieszajace... ale...

Ech... chyba se strzele jakiegos drinka.


Z taką opieką Mopik na pewno szybko dojdzie do siebie!

Milena_MK

Avatar użytkownika
 
Posty: 10040
Od: Sob lip 21, 2012 17:20
Lokalizacja: Kraków

Post » Wto wrz 03, 2013 19:19 Re: Opowieści Mopika

Może fontanna pomoże, przynajmniej jeśli chodzi o picie. Co do jedzenia... Ciężko :( a chrupki lubi jeść? Może go karmić na razie samymi chrupkami chociaż, niech je cokolwiek...
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Wto wrz 03, 2013 19:23 Re: Opowieści Mopika

Wpraszam się

MaryLux

 
Posty: 143657
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: indianeczka, Talka i 30 gości