Strona 126 z 198

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw gru 28, 2017 14:55
przez casica
Uwielbiam opłatki, koty nie miały ze mną szans :twisted:
Ale Dżygit uwielbia banany :roll: opłatek też by pewnie pozarł z wielkim smakiem

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw gru 28, 2017 21:17
przez Lifter
Ja też. To był ostani płatek z paczki.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Sob gru 30, 2017 16:30
przez Lifter
Mopik ma już prawie 10 lat, lekki brzuszek, cukrzycę i związaną z nią neuropatię (odczuwalne pogorszenie skoczności - na blat w kuchni już z podłogi nie wskoczy). Nic więc specjalnie dziwnego, że zapał do zabawy już nie ten, a jeśli nawet go weźmie, to po paru chwilach ma dosyć.

Ale... jest jeden wyjątek. Ja uwielbiam cukierki Michałki. Mopik uwielbia papierki od Michałków. Wystarczy zwinąć takowy w kulkę i pstryknąć mu nim przed nosem. Od 20 minut gania za nim tak, jakby ubyło mu 9 lat, paca łapką, nosi w pyszczku, turla, gania i poluje na niego. Aż zadziwiony Kropek przyszedł zobaczyć co się dzieje z dziadkiem Mopikiem, że tak szaleje.

A najdziwniejsze w tym jest to, że papierki z innych cukierków tak nie działają. Albo za nimi nie gania albo po chwili z pogardliwą miną odchodzi, jakby mówiąc "nie, podróbek nie uznaję".

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Pon sty 01, 2018 16:26
przez Lifter
Nowy Rok przeżył koty bez problmeów (Mopik zwykle bardzo się boi fajerwerków, więc muszę mu w łazience budować specjalnie wytłumione schronienie (czytaj: krzesło z narzuconym kocem, po którym siedzi), bo tam najmniej słychać + drugie dla Kropka, bo zazdrości. W tym roku Kropek tylko na chwilkę się schronił o północy, a Mopik większość czasu przesiedział w drzwiach łazienki (żeby w razie czego mieć gdzie się wycofać) ale do kryjówki nie właził i szybko oba stwory odzyskały animusz. Ba, nawet wyniki cukru u Mopa (co się obawiałem, bo stress je podbija) wyszły ZADZWIAJĄCO wręcz niskie (póki co EDIT: wieczorem też zaskoczenie ale już w tę drugą stronę...).

I nawet nalał do kuwety (OK, rankiem pod biurko też). Oby tak dalej.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 17:49
przez Lifter
Stanąłem dzisiaj na wadze, po raz pierwszy od 23.12

K*** mać. 3 pier*** kilogramy. 0_0

Liczę, że to może jakiś efekt "zatrzymania wody" albo co i zjedzie chociaż o ten kilogram, a jak nie to dieta 1500 kalorii az do powrotu do stanu z 23.12 czyli z miesiac zejdzie.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 17:52
przez casica
Się nie łam, równowaga musi być w przyrodzie :)
Oto świateczny bohater pozytywny, Mopik
Lifter pisze:
I nawet nalał do kuwety (OK, rankiem pod biurko też). Oby tak dalej.

I troszkę mniej pozytywny świąteczny bohater czyli Ty
Lifter pisze:Stanąłem dzisiaj na wadze, po raz pierwszy od 23.12

K*** mać. 3 pier*** kilogramy. 0_0

Popatrz na to z drugiej strony - tylko 3 kg i to w okresie świątecznego jadła, dasz radę :ok:

I wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :)

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 19:12
przez Lifter
Dzięki - ale te 3 kg brzmią dla mnie przerażająco, bo to by oznaczało, że codziennie musiałbym od 23.12 żreć nadmiarowe 1000 kalorii. Codziennie! A 1000 kalorii to jest drugi obiad + kolacja. Wiem, że makowiec, kutia, słodycze itd no ale.. 0_0. Rozumiem 1 kg, moze 1.5, niech beda 2. Ale skad @#% TRZY?! :strach: 8O

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 20:36
przez czarnekoty123
Przy takim jedzeniu zawsze wstrzyma się woda i masz ogólną opuchliznę. Nie zamartwiaj się - na początku roku łatwiej się chudnie (sprawdzone przez lata), bo apetyt jakby mniejszy (może tysiące lat głodowania przez ludzi na przedwiośniu się jakoś zakodowały). Szybko stracisz tylko za dużo nie myśl o tym i omijaj słodycze (no może poza trochę gorzkiej czekolady dobrej jakości czyt.z krótkim składem bez E).

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 22:30
przez Lifter
Na to licze i na to biore poprawke, co nie zmienia faktu, ze jak stanalem na wadze, to szpetnym slowem rzucilem pare razy.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 23:08
przez czarnekoty123
Kto po świętach staje na wadze? Chyba tylko masochista!

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 04, 2018 23:14
przez Lifter
Dwa lata temu zrzucilem 30 kg i to dopiero bolalo. To teraz profilaktycznie sie sprawdzam, zeby szybko reagowac bo drugi raz nie mam ochoty sie tak odchudzac. Wedle zasady "jak miales odwage tyle zrec, to miej odwage zobaczyc ile kg cie to kosztowalo". Latwiej zbic 3 kg niz 30...

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Pt sty 05, 2018 9:44
przez haaszek
Przejdź na BARF, zero marketowych chrupek, bieganie za laserkiem :)
A serio to podziwiam, że udało Ci się zrzucić te 30 kg! Przeliczając, to jest 120 kostek smalcu! Dla mnie, której 20 kilo temu udało się zrzucić 8, to bohaterstwo! Mnie potem "pomógł" stres, który niestety zajadam i potem są efekty.
Te trzy to na pewno częściowo woda, mniej ruchu itd. Nawet nie zauważysz jak znikną.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Pt sty 05, 2018 11:11
przez czarnekoty123
BARF dla ludzi (paleo) pomaga. Nie jest się głodnym a waga spada i zdrowie się poprawia. Polega to na dużo warzyw, trochę owoców, mięso, jajka i trochę orzechów oraz olej kokosowy, oliwa i okazjonalnie wino wytrawne czy czekolada (taka prawdziwa nie sana chemia). Polecam.

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Pt sty 05, 2018 17:20
przez Lifter
E tam, lubię śmieciowe żarcie ;P ...w umiarkowanych ilościach. I chrupiący chlebek, frytki.

A tak serio to w sumie jadam blisko tej diety plus to, co wyżej. :)

Re: Mopik & Kropek, duet porąbany totalnie [Fotki świąteczne

PostNapisane: Czw sty 11, 2018 22:18
przez Lifter
Dzień jak codzień.

Wracam do domu, z łazienki capi, bo nasrane a sadzac z tego ze kupa jak autobus, to Mopika.
Ide do kuchni - miseczki puste, wiec sie ciesze ze niejadki sporo zjadl... i tu wdeplem w kociego pawia (na pewno Mopik), a drugiego na szczescie dostrzeglem odpowiednio wczesniej. Sprzatam to, sprzatam naszczanie pod moim biurkiem (wiadomo kto), sprzatam kuwete. Gdy skonczylem zmiatac zwirek dookola przylecial Kropek i naszczal. No i zagrzebal, czyli wywalil cwierc kuwety poza kuwete. Posprzatalem. Zmierzylem Mopikowi glukoze, dalem zryc obu, przygotowalem sobie strzykawke z dawka insuliny... za pol godziny zastrzyk, ale w te pol godziny moge sobie odgrzac obiad. Moze zdarze zjesc zanim trzeba bedzie kluc Mopika. A, jeszcze z zamrazarki porcje miesa na kolacje dla futrzakow wyjac i wode uzupelnic, bo odkad ma cukrzyce, Mopik zlopie ja jak smok.

Dzien, jak codzien.