Mopik ['] Kropek i Kicia [End of story]

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 24, 2013 12:41 Re: Opowieści Mopika

Hahaha, przeczytałam drugi raz, chyba codziennie będę zaczynać dzień opowieścią Mopika, bo jest bezbłędna! :D
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Sob sie 24, 2013 14:09 Re: Opowieści Mopika

Pisz coś jeszcze :ryk: :ryk: :ryk:
Bardzo dobrze się czyta.
Obrazek Obrazek
Klarunia [*] 06.2004 - 10.02.2013 czekaj na mnie za TM BARF-ujemy od września 2013r.

ab.

 
Posty: 8557
Od: Pt kwi 12, 2013 21:10
Lokalizacja: Koszalin

Post » Sob sie 24, 2013 16:29 Re: Opowieści Mopika

8 kilowy Rudi wita 8 kilowego Mopika :D
Obrazek Obrazek

shira3

 
Posty: 24989
Od: Śro mar 11, 2009 21:51
Lokalizacja: zachodniopomorskie

Post » Sob sie 24, 2013 17:08 Re: O wrednym Mopiku to opowiesc

Lifter pisze:"Maly zawadiaka?" 8 kg miesni (no dobra, mala oponka tez) kly chyba 2 cm i wredny charakter... to jest sukinkot, dominator i kawal drania, :)


Fajny :) :ok:
to ja sobie też przycupnę..
Obrazek
Idź zawsze do przodu,nie oglądaj się wstecz,nie holuj smutku za sobą....,,Dżem"

Annaa

 
Posty: 8295
Od: Sob lis 28, 2009 20:25
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sie 28, 2013 18:06 Re: Opowieści Mopika

Dzisiaj rano Duży próbował mi wmusić BARFA.

Nie powiem, przekąska (taka zielona tabletka z alg) cholernie mi smakowała i liczyłem, że dostanę tego całą miseczkę. Ale gdzie tam, dali JEDNĄ. Oburzające.

Potem ten caly BARF. Podobno dobrze mi zrobi, bo będę dużo wody wchłaniał w ten sposób. Duży był dumny z siebie jak cholera, bo to jego pierwsza mieszanka. Powąchałem... szczerze mówiąc nic nadzwyczajnego. Pochłeptałem troszkę sosiku i uznałem, że starczy. Duży zaczął namawiać, wyławiał kawałki mięsa i podawał na palcu. No nie powiem, nawet było to dobre, tylko mięso jakieś takie twarde, musiałem paszczą popracować mocno, żeby pogryźć. Zjadłem parę kęsów i cóż - cofnęło mi się.

Duży zostawił miseczkę z BARFem (i nic więcej) ale jeśli mu się wydaje, że mnie przegłodzi... LOL.
No i musiał potem sprzątać miskę z tą breją, jak wrócił. Nie zjadłem ani kęsa, niech sobie nie myśli.
Mam gdzieś, że ponakupywał te suplementy i w ogóle. Jego problem.

Dostałem chrupki, zjadłem tak 1.5 stołowej łyżki (co jak na mnie jest sporo, bo ostatnio coś podobno mało jem) i było OK. Tylko ten idiota zostawił na stole miskę z wodą a w niej - o jejku! - STEKI. Surowiutkie i pachnące.... Ojejku jejku... :catmilk: To było ponad moje siły. Gdy tylko Duzy nie widział, upolowałem jednego i zacząłęm szybko jeść, bo wiedziałem że zaraz wróci. No to by głupi pomysł, bo zaraz mi się cofnęło wszystko - i mięso i chrupki. :evil:

Długi się nieco zdrzaźnił, posprzątał, a resztkę steku przeznaczył dla mnie, bo bardzo płakałem, że jestem głodny. Ale nie wiem, czy dostałem za dużą porcję, czy też po prostu miałem już podrażniony żołądek, bo- zgadnijcie co się stało...

Dużemu opadły ręce, bo się stara żebym pił jak najwięcej, a przez takie "cofki" podobno dużo wody się traci. No ale co ja mogę...

Dostalem po godzinie jeszcze malutki kawałek i tym razem - odpukać - na razie ciągle mam go w brzuszku. Może dostanę jeszcze jeden?

A Duży się odgraża, że w piątek idziemy na jakieś generalne badania, bo podobno nie może być, żeby przez tyle czasu mieć kiepski apetyt. No ale przeciez biegam, mruczę, chcę się bawić? A on znowu chce mnie stresować...

Zobaczymy co będzie dalej.
Ostatnio edytowano Pt sie 30, 2013 9:24 przez Lifter, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2013 18:11 Re: Opowieści Mopika

Biedny Mopik!
Ale badania mu się mogą przydać, dość często wymiotuje.
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro sie 28, 2013 18:18 Re: Opowieści Mopika

Mnie martwi raczej, ze od 2 miesiecy dosc niewiele je.

On mial tak od malosci - takie fazy ze spadkiem apetytu, doslownie z dnia na dzien - jednego dnia wcina 100 g chrupek, a potem nagle z łaski 30 albo 40 gora - ale to trwalo zwykle z 2 tygodnie, miesiac gora. (Mial robione badania, ktore nic nie znajdowywaly, wyniki w normie). A teraz 2 miesiace, z tygodniowa przerwa na DZIKIE zarcie, w czasie ktorego doslownie wyl przy misce o dokladki. A potem znow powrot do niejedzenia (choc czasem zjada np. 80% dziennej porcji, a czasem 40%). Miesiac temu badania - krew w porzadku, nerki w porzadku, watroba w porzadku.

Ale dla spokoju sumienia zrobie mu kolejne badania.

A najgorsze jest to, ze te objawy jakos dziwnie przypominaja mi chorobsko, na ktore zmarl mi poprzedni kot. Byloby straszliwym pechem, gdyby drugi mial to samo... :/
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2013 18:23 Re: Opowieści Mopika

Może taka jego uroda? Dla pewności badania warto zrobić. Dzieliłeś się wątpliwościami z weterynarzem? Może on miałby jakieś sugestie...
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro sie 28, 2013 18:45 Re: Opowieści Mopika

Za kazdym razem - i kazdy mowil "hmmmmm.... dziwne... zrobimy wyniki". A potem "hmmm... wszystko w porzadku... prosze obserwowac kota. Nalezy sie xxx zl."


Wiec sie pocieszam, ze moze faktycznie tak ma...? No ale jesli ta faza mu sie jeszcze przedluzy to ja juz sam nie wiem... Mial troche tluszczu na brzuszku, wiec jest z czego dokladac do bilansu kalorycznego poki co, ale to nie niedzwiedz, nie bedzie pol roku zyl z zapasow. No i watroba moze wysiasc (sie stluszczyc) jak bedzie tak poscil - cos o tym wiem, niestety... (moj poprzedni kot tak zszedl).

A w listopadzie chcielismy sobie pojechac na wakacje w odlegle kraje - ale co to za wypoczynek, jak bede caly czas myslal, czy mu sie cos nie dzieje...
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2013 18:49 Re: Opowieści Mopika

A ma jakąkolwiek karmę, którą lubi i zawsze je? Może warto ją mieć pod ręką, lepiej chyba, żeby czasem zjadł coś śmieciowego choćby, niż nic...
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro sie 28, 2013 18:55 Re: Opowieści Mopika

Rozne karmy je - tyle, ze malo.

W tym caly problem, ze jesli nawet je cos, to malo. Moze miesa by duzo wciagnal, no ale to juz chyba lepsze chrupki niz mieso caly czas?

Kombinuje, kupuje nowe karmy - czasem przez dzien czy dwa je jej wiecej... i potem zlewka albo je tyle, co innych. Nawet ZiwiPeaka juz olewa.
Bezdomniaki sie ciesza, nie powiem.
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2013 19:42 Re: Opowieści Mopika

Wiesz, gpolomska mi ostatnio napisała tak:

gpolomska pisze: A jak nadmiernie kombinujesz, to ona widzi i sobie myśli "postaraj się jeszcze trochę - zobaczymy, jak mnie kochasz". Mi to mama powiedziała - patrząc z boku, że mam ją po prostu olać, bo wydziwia, bo może, a nie jest wychudłym kotem, że jak posiłek opuści, to się coś stanie. I pomogło. Poza tym ponoć to kot ma czekać na miskę, a nie miska na kota - tak jak w naturze: myszy nie ustawiają się w kolejce czekając, aż kociaste zechce zjeść tylko kociaste szuka myszy (czyt. musi marudzić o jedzenie); a do tego jak jest mało głodne, to poczeka - po co jeść to, skoro może dadzą coś jeszcze lepszego?


Kombinowałam wtedy z Power of Nature, bo trzy puszki wszamała, a jak zamówiłam zapas na miesiąc to już nieee, niedobreeee, daj coś innego! Może koty to cwaniaki małe, i wiedzą, że duzi to się tak starają, żeby kotuś zjadł, że niezjedzone wywalą, przyniosą nowe, inne, może smaczniejsze? :D odpuściłam i dawałam malutkie porcyjki, cały czas tego samego. Raz znikały, raz nie, ale kotka się przyzwyczaiła, że cały czas dostaje jedno i kropka. Nie ma innego. Teraz nawet jak pokręci na początku nosem, to w końcu zjada. Jak je malutko, to spróbuj mu podzielić dzienną porcję na 5-6 posiłków. Na dosłownie kilka gryzów. Może zaskoczy? ;)
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Śro sie 28, 2013 20:10 Re: Opowieści Mopika

Wiesz, rano do pracy, powrot o 17 - nie jest to proste. Ogolnie to kot zwykle dopominal sie o karme, bo wciagal wszystko, co mial, po czym siedzial przy misce, patrzac wymownie. A teraz podchodzi, gryznie pare chrupek i idzie.

Dzisiaj, jak go przytrzymalem po tych haftach, to i owszem, troszke marudzil, ze juz by W KONCU cos zjadl.

Inna rzecz, ze czasem jak ma malo w miseczce to tak jakby nie mial - a jak dosypie troszke to wtedy dopiero uznaje, ze jest tam ilosc godna uwagi.

Tak czy siak - zrobie mu te badania, zebym mial spokojne sumienie i nie wyrzucal sobie (odpukac) ze zlekcewazylem jakies objawy i teraz juz za pozno. Raz to przerobilem i ciagle mam wyrzuty sumienia. Pewnie i tak nic by to nie zmienilo, bo choroba byla praktycznie nieuleczalna... ale jednak gdzies ten ciern tkwi "a gdyby... a moze gdybym wtedy..."
Obrazek

Ludzie, którzy nie lubią kotów, w poprzednim życiu musieli być myszami.

Lifter

Avatar użytkownika
 
Posty: 2713
Od: Pt sie 09, 2013 10:47
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sie 28, 2013 20:14 Re: Opowieści Mopika

Też prawda. Zostaje tylko spróbować trzymać się jednego, dotychczas chętnie jedzonego pokarmu. Może jak się przekona, że lepiej już nie będzie, to zacznie jeść.
Lepiej robić badania choćby co miesiąc, i szybko wykryć ewentualną chorobę, niż po raz kolejny mieć pretensje do siebie, że się nie dopilnowało. Będę trzymać kciuki za szatańskiego Mopika ;)
Obrazek Obrazek
Obrazek

Bellemere

 
Posty: 5079
Od: Nie lip 21, 2013 13:10
Lokalizacja: Sosnowiec/Gliwice

Post » Czw sie 29, 2013 14:20 Re: Opowieści Mopika

to i my się przywitamy :)

super historia, baaaardzo fajnie opisana, aż chce się czytać!

Milena_MK

Avatar użytkownika
 
Posty: 10040
Od: Sob lip 21, 2012 17:20
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Talka i 19 gości