Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt paź 26, 2018 12:27 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Pora na Otello!

Otelka od wczoraj u mnie 8)

Poszło łatwo - sama wlazła za miską do transporterka, wystarczyło założyć za nią kratkę :mrgreen:
Akurat jechałam do wetki, wiec zabrałam kotkę ze sobą na wstępne oględziny.
Zdrowa, zadbana, odpasiona :lol: Ma prawie 5kg 8O
Wg wetki ma góra rok, a może być młodsza.
Obsługa u weta bez sensacji, w domu po zjedzeniu kolacji ułożyła sie zadowolona w kojcu na posłanku.
Kot domowy na 100%. Tylko skąd się wzięła na działkach? Pewnie się już nie dowiemy ...
Dzisiaj sterylka i testy felv/fiv i właściwie za 2 tygodnie mogłaby się przeprowadzić do nowego domu.
Czyli - szukamy domu dla złotookiej!


WIeści z polowania na uciekiniera - nadal nic, a już przedwczoraj myślałam, że jest. Wszedł do klatki idealny klon tamtego 8O Tylko po ogonie rozpoznałam, że to nie ten. I po tym, że po przeniesieniu do klatki wskoczył mi prosto w ramiona i sie przytulił 8O Też kastrat, dość dorodny. Żeby nie popełnic poprzedniego błędu, zapuszkowałam go na 24h i dałam ogłoszenie (szukając jednocześnie info o takiej zgubie).
Kota nikt nie rozpoznał, nie znalazłam info o zaginionym, wiec z bólem serca wczoraj wieczorem wypuściłam ... Mam nadzieję, ze nockę spedził w domu.

Polowanie na uciekiniera wejdzie dziś na wyższy poziom - montuję kamerkę na działce i wreszcie dowiem się, kto się dożywia na moim wikcie ;)
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26317
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Nie paź 28, 2018 8:42 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Co tu zajrzę to same dobre wieści :1luvu:

Otelka teraz kolej na Ciebie, za dobry domek.

Jakieś wieści od Patryka? Ciepło ma w ogonek? :mrgreen:
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 17141
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Nie paź 28, 2018 11:35 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Otelko w dobre ręce trafiłaś :D :201461

Za domek dla ślicznotki :ok:

Kamerka na działce 8O Super pomysł :mrgreen: :ok:

miltonia

 
Posty: 1088
Od: Wto maja 08, 2007 18:29
Lokalizacja: Gdynia

Post » Pon paź 29, 2018 10:50 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Moli25 pisze:
Jakieś wieści od Patryka? Ciepło ma w ogonek? :mrgreen:


Patryk ma sie znakomicie! Małymi kroczkami zmienia się w normalnego domowego pieszczocha :kotek:
Już nawet sypia w swojej ulubionej pozie :lol:

Fotka z domku Patryka
Obrazek


W temacie kamerki - okazała sie strzałem w dziesiątkę! Wiedziałam, ze koty przychodzą bo "koryto" rano puste, ale teraz widzę, że ruch jak w Paryżu na wsi :lol:
Już wiem, że mam dwie pary klonów. O Gościu Czwartkowym pisałam wiele razy - przychodzi też jego klon, naprawdę idealny!,a rozróżnić można tylko po pędzelku na ogonie klona. Dałam mu na imię Pędzel oczywiście ;) Znam go, mieszka na pobliskim osiedlu, choć z tego co wiem, domu stałego nie ma. Pierwszy kandydat do złapania, trzeba sprawdzić, czy wycięty.

Druga para klonów to te dwa, co ostatnio złapałam. Grubiutki kastracik - przychodzi nadal, niczego się nie nauczył - i ten, dla którego była kupiona kamerka. Na szczęście przychodzi codziennie, więc można spokojnie próbować z klatką.

Zobaczcie, jacy podobni - po lewej ten, na którego poluję, po prawej ten tłuściutki kastrat ostatnio zapuszkowany. Bardzo trudno na obrazie z kamery rozpoznać, który jest który, jedynie staram sie dojrzeć, czy ucho przycięte, czy nie.
Obrazek

Tak to wygląda w nocy na kamerze
Obrazek

A w dzień obraz jest bardzo wyraźny
Obrazek

Poluję dalej ;)
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26317
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Pon paź 29, 2018 10:53 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Kamień z serca, ze ten zagubiony jest nadal :) Kontaktowałaś się z domem?
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19870
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Pon paź 29, 2018 11:09 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Jestem cały czas w kontakcie z domem tymczasowym kocurka - dom, który kota zgubił nie dostanie go z powrotem; zresztą nie interesuje się nim w ogóle.
Puchaty przychodzi codziennie o podobnej porze (a dziś w nocy zachodził jeszcze 2 razy do michy - ale dziś w nocy to w ogóle jakiś straszny ruch był przy misce :lol: ). W środę znów ustawie klatkę i będę obserwować, czy wciąż boi się do niej wejść.
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26317
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Pon paź 29, 2018 11:45 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Ależ skok techniczny w opiece nad kotami. Idziesz z czasem, z postępem i z osiągnięciami. :mrgreen:
Kciuki trzymam za złapanie tych właściwych kotów. :ok:
Obrazek

mimbla64

Avatar użytkownika
 
Posty: 10032
Od: Pon lis 12, 2007 9:29
Lokalizacja: Warszawa Wola

Post » Pon paź 29, 2018 12:25 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Czyli to kwestia czasu :ok:
Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

AYO

Avatar użytkownika
 
Posty: 19870
Od: Śro gru 17, 2008 20:56
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk

Post » Pon paź 29, 2018 12:27 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Jeszcze garść info o Otelce.

Podczas przygotowania do zabiegu sterylizacji wetka zauważyła bliznę na brzuchu. uznała, ze z pewnością kotka jest już wycięta, wiec została wybudzona. To oznacza, ze miała w swoim krótkim życiu dom i to dom, który zadbał o dość wczesny zabieg, skoro kotka ma ok. roku.

W domu zachowuje się jak normalny, domowy kot. Miła, łatwa w obsłudze, gruchająca i strzelająca baranki :1luvu:
O wiele lepiej niż na działkach toleruje inne koty. Poza cichym sykiem, innej reakcji nie ma - nie ucieka, a nawet parę razy podeszła do moich kotów i były niesmiałe noski :D

Wczoraj cały dzień kojec był otwarty, wiekszość czasu jeszcze do niego wracała. W nocy też otwarty, ale wiem, ze w nim spała.

Dla porządku - testy FeLV/FIV ujemne, a jutro pewnie pojedziemy się zaszczepić.

Domowe fotki (ciężko ją sfocić, wciąż w ruchu, wciąż próbuje walnąć baranka w obiektyw i wejsć mi na głowę :lol: )
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26317
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Pon paź 29, 2018 16:11 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Avian pisze:Podczas przygotowania do zabiegu sterylizacji wetka zauważyła bliznę na brzuchu. uznała, ze z pewnością kotka jest już wycięta, wiec została wybudzona. To oznacza, ze miała w swoim krótkim życiu dom i to dom, który zadbał o dość wczesny zabieg, skoro kotka ma ok. roku.


i to od razu łączy się z pewną refleksją - a co, gdyby była sterylizowana cięciem bocznym ? niepotrzebne otwieranie kota.... uważam, że przycięcie uszka, zwłaszcza u kotki - powinno być obowiązkowe i standardowo wykonywane przy sterylce. Nawet u kotów właścicielskich, bo nigdy nie wiadomo, co się w życiu wydarzy.
A w przypadku Otelki - może jest z jakiegoś domu tymczasowego ? nie wszystkie chipują koty, tak jak Ty, ale starają się kastrować młodziaki przed adopcją

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12095
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Czw lis 01, 2018 17:44 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Avian pisze:Fotka z domku Patryka
Obrazek


Patryk :lol: :1luvu:
Ile serduszek na fotce :D Widać, że nowy domek już zakochany po uszy w Patryku :lol: :ok:

Otelka przepiękna :1luvu: Te białe buciki prześliczne :love:

miltonia

 
Posty: 1088
Od: Wto maja 08, 2007 18:29
Lokalizacja: Gdynia

Post » Sob lis 10, 2018 17:19 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

[quote="Avian"]Jeszcze garść info o Otelce.

Podczas przygotowania do zabiegu sterylizacji wetka zauważyła bliznę na brzuchu. uznała, ze z pewnością kotka jest już wycięta, wiec została wybudzona. To oznacza, ze miała w swoim krótkim życiu dom i to dom, który zadbał o dość wczesny zabieg, skoro kotka ma ok. roku.

W domu zachowuje się jak normalny, domowy kot. Miła, łatwa w obsłudze, gruchająca i strzelająca baranki :1luvu:
O wiele lepiej niż na działkach toleruje inne koty. Poza cichym sykiem, innej reakcji nie ma - nie ucieka, a nawet parę razy podeszła do moich kotów i były niesmiałe noski :D

Wczoraj cały dzień kojec był otwarty, wiekszość czasu jeszcze do niego wracała. W nocy też otwarty, ale wiem, ze w nim spała.

Dla porządku - testy FeLV/FIV ujemne, a jutro pewnie pojedziemy się zaszczepić.

Domowe fotki (ciężko ją sfocić, wciąż w ruchu, wciąż próbuje walnąć baranka w obiektyw i wejsć mi na głowę :lol: )

Obrazek

Obrazek/quote]

Wszystkie koty na Twoich zdjęciach wygladają jakby dopiero były na wystawie - piękne i wspaniałe, nie ważne czy rasowe czy dachowce :D

Gratuluję wspaniałych zdjęć :ok: :ok:
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 6831
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Nie lis 11, 2018 13:43 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Zgadzam się z Kotina. Idealnie potrafisz uchwycić piękno kotów, każdego :1luvu:

Otelka ma takie mądre oczy, w migdałek ku górze :1luvu:
W ogóle ta uroda :love:
"Dom należy do kotów. My tylko spłacamy kredyt"
Obrazek

Moli25

Avatar użytkownika
 
Posty: 17141
Od: Pon gru 22, 2014 21:40
Lokalizacja: K. Wrocław

Post » Sob lis 24, 2018 21:17 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova.I Patryk... I Nowy...

Czekając na nowe wieści, przypomniałam sobie rozczulającą fotkę Brzydala i Batonika :1luvu:
Avian pisze:
Obrazek

miltonia

 
Posty: 1088
Od: Wto maja 08, 2007 18:29
Lokalizacja: Gdynia

Post » Śro lis 28, 2018 10:17 Re: Działkowa Czarna Armia. Vova. Otelka szuka domu!

Skoro choć ktoś czeka na wieści, czas uzupełnic informacje.

Wieści są i dobre, i złe.
Zacznę od złych.
Pewnie niektórzy już wiedzą, ze zaginął Znikotek :(
Pani się przeprowadzała. Na końcu przywiozła kota. Otwarła transporterek, kot wyszedł i w tym momencie ktoś jeszcze wszedł do mieszkania. Znikot jest mistrzem świata w wymykaniu się przez drzwi ... Wypadł na klatkę schodową (parter), drzwi na zewnątrz były otwarte ... I tyle go widzieli :(
Minęły już 4 tygodnie :(
Parę dni temu dostałam pierwszy konkretny sygnał - bardzo daleko pobiegł. Gnał przerażony przed siebie, po obcym terenie.
Byłam tam parę razy, porozwieszałam ogłoszenia. On nie zachowa sie jak normalny kot domowy, który nagle znajdzie się na zewnątrz. To kot, który całe życie spędził jako wolnożyjący. Nie bedzie się trzymał blisko miejsca, skąd uciekł. Będzie szukał jedzenia i schronienia. Cały czas liczę na to, ze doczepi się do jakiegoś dokarmianego stada i ktoś go zauważy. Mam nadzieję, ze nie ma w planie przejść cały Poznań zeby wrócić do swojej "rudery". To ponad 20km. W każdym razie uciekł w tym kierunku.

Jakby przypadkiem ktoś z Poznania tu zaglądał, proszę o zwracanie uwagi na czarnego kota z wywiniętym lekko uchem. Zaginął w części Poznania Strzeszyn Grecki, ale przemieszczał się w kierunku południowym.
Ma trochę ogłoszeń w necie, zrobiłam mu też wydarzenie https://web.facebook.com/events/267774787136272/
Nie tracę nadziei, choć sytuacja jest beznadziejna. Nie bardzo wiem, co jeszcze mogę zrobić ...

Dla przeciwwagi - złapałam Puchatego. Tego kocurka, dla którego ustawiłam kamerę na działce. Zaginął we wrześniu wiele kilometrów ode mnie. W końcu po miesiącu podchodów, ponownego oswajania z klatką-łapką wreszcie się udało. Już wrócił do swojego pierwszego domu tymczasowego, czeka na nowych, rozsądnych ludzi.
Przypadek Puchatego daje trochę nadziei na znalezienie Znikota. W końcu to też cud, ze udało się trafić na Puchatego - gdyby nie to, że złapał się do łapki, nikt by się nie dowiedział, ze taki kot buszuje po działkach. Pojawiał sie wyłącznie w nocy. Cud, że udało się skojarzyć kota, którego złapałam z zaginionym wiele tygodni wcześniej, daleko stąd. Ile jest takich kotów, o których istnieniu nikt nie wie, bo są niewidzialne ... Dlatego wciaż nie potrafię zrezygnować z kamery na działce. Stoi, a ja codziennie podglądam kto przychodzi.
Jakby ktoś chciał - to spokojny kot, choć bardzo wystraszony tym co się wydarzyło w jego życiu. Będzie potrzebował czasu żeby znów zaufać. Wygłaskałam go, wytuliłam, był spięty, ale nie reagował agresją, nie bronił się przed dotykiem. Raczej strach, co przyniesie ludzki dotyk.
Jest młodziutki, ok.9 miesięcy. Piękny, duży, puchaty. Polecam, DT dowiezie. Tylko dom niewychodzący z zabezpieczonym balkonem. Jest w DT w Poznaniu. Najlepiej jakby był jedynakiem - wtedy będzie skazany na kontakt z człowiekiem. W grupie kotów moze się wycofać i utrzymywac relacje tylko z kotami, a człowieka bedzie unikać. Może isć ewentualnie do towarzystwa do jednego kota.

Taki jestem śliczny ... i przerażony
Obrazek

Obrazek

Dzięki kamerze wiem, że codziennie dożywia się u mnie czwórka kotów - na pewno dwa kastraty (co do jednego zaczynam sie zastanawiać, czy nie jest zgubą/porzucony) i dwa, które są do złapania (czarny Kali, który coraz częściej zagląda do mnie na działke i Pędzel, który przychodzi z osiedla, ale jest wolnożyjący).
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 26317
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], MonikaMroz, wtenczas i 35 gości