Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 29, 2018 22:08 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Ogryniu [*]
Wątek Ogryni to jeden z pierwszych na forum Miau, jakie poznałam i śledziłam z zapartym tchem długo przedtem zanim zarejestrowałam się na miau. Dziękuję za historię wielkiej miłości do Ogryni, która nauczyła mnie, że nigdy, nigdy nie należy się poddawać. Ogryniu, zawsze będziesz w mojej pamięci. Bądź Tam spokojna koteczko :1luvu: a kiedyś się znów odnajdziecie, na zawsze.

Anna2016

 
Posty: 1881
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

Post » Czw lis 29, 2018 23:42 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

[*]
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

 
Posty: 48821
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 16 >>

Post » Czw lis 29, 2018 23:51 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Współczuję Iwonko ....

Nigdy nie zapomnę Ogryni, Babuni i Rysia ...
Śpij cudna koteńko ["]
Gdy cię znalazłam, nie wiedziałam, co z tobą zrobić.
Dziś nie wiem, co zrobiłabym bez ciebie...

kwinta

Avatar użytkownika
 
Posty: 7117
Od: Śro maja 21, 2008 20:47
Lokalizacja: Wielkopolska

Post » Czw lis 29, 2018 23:53 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

(*) Wpółczuję

kotydwa12

Avatar użytkownika
 
Posty: 989
Od: Wto lut 09, 2010 17:24
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt lis 30, 2018 0:35 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

przeczytałam tę smutną wiadomość na fb, trudno przyswoić. Ogrynia była dla mnie niejako postacią kultową, legendą...,
Wielu osobom Twoje poszukiwania Ogryni stawiałam jako wzór poszukiwań kota.

Przytulam mocno, choć pewno niewiele to daje, żałobę każdy sam musi przeżyć...

Ogryniu, ostatnie światełko Obrazek

izka53

Avatar użytkownika
 
Posty: 12095
Od: Śro wrz 29, 2010 13:54
Lokalizacja: Poznań

Post » Pt lis 30, 2018 9:46 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Dzięki Tobie miała szczęśliwe kocie życie :201461 Ogryniu [']

jolabuk5

 
Posty: 15527
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt lis 30, 2018 10:31 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Bardzo mi przykro [*] dobrze, ze miala Ciebie.

kwiryna

Avatar użytkownika
 
Posty: 1820
Od: Sob lip 23, 2016 9:36
Lokalizacja: Warszawa mokotów

Post » Pt lis 30, 2018 12:28 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Czytałam o Niej, o Was...
Serdecznie współczuję :(
[*]
Obrazek

JoasiaS

 
Posty: 16056
Od: Wto sie 02, 2005 18:45
Lokalizacja: Dąbrowy

Post » Pt lis 30, 2018 17:50 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

['] :-(
Kicia ? - 09'96 ['] Czarnulka 1.06.97 - 24.12.08 ['] Myszka 26.05.96 - 4.06.11 ['] Mrówcia 05/06'13-13.03.16 ['] Szarusia Agatka ? - 7.02.2018 ['] Kicia Liza 04/05'2000 - 29.05.2018 [']
Taki mały kot; taki wielki brak......

włóczka

 
Posty: 1085
Od: Sob kwi 25, 2009 16:43
Lokalizacja: miasto prządek / miasto zalewajki ;-)

Post » Pt lis 30, 2018 21:23 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Iwonami, jakbyś czegoś potrzebowała to tylko daj znać.

Jak się czuje Tosia? Biedactwo, została jedynaczką... :201461
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=173408 - cz. VI
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 19374
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt lis 30, 2018 21:59 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Taka piękna historia....

Iwonami trzymaj się

Ogryniu [']

tego samego dnia -26.11.2018r i ja pożegnałam Tygryska - kota mojego Tż

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1598
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Pt lis 30, 2018 23:31 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

MB&Ofelia pisze:Iwonami, jakbyś czegoś potrzebowała to tylko daj znać.

Jak się czuje Tosia? Biedactwo, została jedynaczką... :201461

Dziękuję. :1luvu: za troskę, pamięć.
Wszystkim tutaj. :1luvu:

Tosia o mało nie umarła z tęsknoty po śmierci Rysia. Rysio umarł nagle. Ogrynia zachorowała we wrześniu rok temu. Choroba postępowała powoli. Od momentu gdy rana na brodzie zaczęła nieprzyjemnie pachnieć, Tosia przestała przytulać się do Ogryni. A może uznała, że lepiej zostawić chorą w spokoju? Spały dalej razem, ale już w niewielkim oddaleniu od siebie. W tej chwili Tosia dużo więcej śpi, zresztą ja też i wydaje się, że jest raczej spokojna. Czasem gdy usłyszy jakiś odgłos, albo gdy stawiam jej miseczkę z jedzeniem, wtedy się rozgląda. Ale nie jest źle.
Gorzej jest zdecydowanie ze mną. :(

Obrazek

Obrazeks
To, jak traktujesz koty, decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Justynka [*] 26.8.2011 Piglunia [*] 29.9.2011 Babunia [*] 24.11.2014 Rysio [*] 10.10.2016 Ogrynia-zaginęła 8.10.2011 odnaleziona 25.02.2012 zm. 26.11.2018

Iwonami

 
Posty: 5312
Od: Wto sie 10, 2010 21:53
Lokalizacja: Warszawa-Mokotów

Post » Sob gru 01, 2018 7:44 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Czytałam twój wątek, pamiętam poszukiwania Ogryni i śmierć Rysia. Przykro, trzymaj się Iwonami.

aga66

 
Posty: 1619
Od: Nie mar 05, 2017 18:46

Post » Sob gru 01, 2018 15:53 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Każdy z nas odchorowuje odejście członka rodziny w futerku.Tak bardzo mi było żal Rysia pięknego kociego księcia, Ogrynia i jej historia to szczególny rozdział tego forum. Miała u Ciebie szczęśliwe kocie życie. Poznała to co każdy kot powinien mieć w swoim życiu.
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazekObrazek
Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 8252
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Sob gru 01, 2018 23:01 Re: Ogrynia i reszta ulicznych dzikusków - teraz w moim domu

Obydwie koteczki piękne i kochane.
Współczuję. I rozumiem - 4mce temu na serce umarła moja kochana podwórkowa kotka, bardzo cierpiała, udusila się, wet odmówił eutanazji kiedy było już b.źle mimo mojej prośby.
Trzymajcie z Tosią.

Anna2016

 
Posty: 1881
Od: Pt lut 12, 2016 17:41

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: nyoe, Ziemosław i 23 gości