Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie maja 13, 2018 19:34 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

ewkkrem pisze:Hej dziewczyny i jedynaku Timi. Wiem, że nie przyjdziecie na moje urodziny. Będziecie brykać na urodzinach 5-cio latka. Trudno, przeżyję, wybaczę, ale zapraszam jutro na poprawiny.
Maciek.

:placz: :placz: :placz:

MaryLux

 
Posty: 130352
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw maja 24, 2018 14:49 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Dziś o 4 rano minęło 14 miesięcy bez Napoleona.To zły i trudny czas.
Rację mają ci,którzy mówią,że "Czas nie goi ran. On przyzwyczaja nas do bólu" a "Pożegnania przypominają nam o niebie, ale czynią z życia piekło".

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12

Post » Czw maja 24, 2018 18:23 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

noel 1 pisze:Dziś o 4 rano minęło 14 miesięcy bez Napoleona.To zły i trudny czas.
Rację mają ci,którzy mówią,że "Czas nie goi ran. On przyzwyczaja nas do bólu" a "Pożegnania przypominają nam o niebie, ale czynią z życia piekło".

:201461 :201461 :201461

MaryLux

 
Posty: 130352
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 30, 2018 17:23 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Wczoraj minęło 9 miesięcy bez Kubusia.

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12

Post » Śro maja 30, 2018 19:05 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

noel 1 pisze:Wczoraj minęło 9 miesięcy bez Kubusia.

:placz: :placz: :placz:

MaryLux

 
Posty: 130352
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw maja 31, 2018 12:27 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

noel 1 pisze:Dziś o 4 rano minęło 14 miesięcy bez Napoleona.To zły i trudny czas.
Rację mają ci,którzy mówią,że "Czas nie goi ran. On przyzwyczaja nas do bólu" a "Pożegnania przypominają nam o niebie, ale czynią z życia piekło".


noel 1 pisze:Wczoraj minęło 9 miesięcy bez Kubusia.


A u nas dzisiaj 7 miesięcy bez Pusi.
Straszny był ten 2017rok dla naszych kotków. Dla mnie 2018 też nie zaczął się najlepiej - pięć miesięcy dwa pogrzeby.

Dla Napoleona :placz: , dla Kubusia :placz: , dla Pusi :placz: A na rok 2018 :strach:
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1994
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

Post » Czw maja 31, 2018 12:58 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

W czerwcu minie 7 lat bez Psota. A w sierpniu 12 lat bez Pigułki - siostry Psota i 6 lat bez QQ :placz:

MaryLux

 
Posty: 130352
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Nie cze 24, 2018 10:48 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Dziś kolejny smutny dzień -15 miesięcy bez Napiego.Już tyle czasu go nie ma. Mojego najkochańszego, najwierniejszego pierwszego kicia.
Nie ma dnia,żebym o nim nie myślała. Był aniołem w kociej skórce.Nigdy niczego nie spsocił. Był mądry, dostojny.Nauczył wszystkiego Kubusia.Zawsze witał gości, robił przewrotki i baranki. Był słodki i wszyscy go lubili.Zaprzyjaźnił się nawet z psem sąsiadów.
Jedyną jego wadą było nocne jedzenie. Budził mnie w nocy przez 16 lat.Musiałam dać mu mokre jedzonko.Suche było tylko w dzień.
Napuś nigdy nie nabrudził nawet , gdy był chory.
Nie mógł już chodzić, nie miał siły.Leżał tylko na poduszce, ale kiedy do niego mówiłam , odwracał główkę, patrzył na mnie jakby chciał powiedzieć "Boli , ale dziś trochę mniej"Kiedy wracałam z pracy witał mnie a później opierał łapki na moich kolanach i delikatnie wspinał się,żebym go podniosła.Wtedy wtulał główkę w moja szyję. Długo nie potrafił mruczeć.Nauczył się chyba od Kuby ale to było takie ciche mruczenie.
Ostatniej nocy zaczołgał się do łazienki.Przewrócił się .Kubuś pobiegł mu na ratunek. Napuś leżał na płytkach Nie miał siły wejść do kuwetki. Podniosłam jego wychudzone ciałko i przytrzymałam go w kuwetce. Zrobił siusiu, ostatnie...
Zabrałam go do łózka.Położyłam na poduszce a on zsunął się i oparł całym ciałkiem o mnie. Zasnął. Spał cichutko. Około czwartej zaczął charczeć.Położyłam go na boczku. Zaczął szybko oddychać To trwało chwilkę... Umarł. Przez chwilkę pyszczek zdradzał cierpienie.Później zmienił się i Napuś wyglądał jakby spał.
To był zły i straszny czas.
Każdy wie ,że kiedyś ten czas nadejdzie , ale nikt z nas nie jest na niego przygotowany. Odchodzenie boli.Czasami myślę,że boli bardziej nas, którzy zostajemy.
Może dlatego Kubuś pobiegł za Napoleonem.

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12


Post » Sob cze 30, 2018 11:20 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

10 miesięcy bez Kubusia najkochańszego kotka na świecie. Był u mnie dokładnie 10 lat i 8 miesięcy.
Uratowany od śmieci odwdzięczał mi się każdego dnia. Kochał mnie całym serduszkiem , bardziej kochał tylko Napcia. Po jego odejściu przeżył tylko 5 miesięcy. Pobiegł za swoim przyjacielem...
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc." ~ Henrik Ibsen

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12

Post » Sob cze 30, 2018 18:16 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

noel 1 pisze:10 miesięcy bez Kubusia najkochańszego kotka na świecie. Był u mnie dokładnie 10 lat i 8 miesięcy.
Uratowany od śmieci odwdzięczał mi się każdego dnia. Kochał mnie całym serduszkiem , bardziej kochał tylko Napcia. Po jego odejściu przeżył tylko 5 miesięcy. Pobiegł za swoim przyjacielem...
"Koty potrafią zranić w jeden sposób - odchodząc." ~ Henrik Ibsen

Przytulamy

MaryLux

 
Posty: 130352
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto lip 03, 2018 11:00 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Noel, czytam Twój wątek na bieżąco..
współczuję bardzo, że Twoje kociaste za TM.. wiem, że dawno, ale wiem też, że czas nie zmniejsza bólu.. :(

Chciałam Ci odpisać na Twój post na moim wątku, ale nie widzę.. zniknął.. :(

W każdym razie - jeśli czujesz, że czarnuszek od ewar skradł Ci serce - bierz.. :)
To byłoby szczęście dla kicia jakby mógł zamieszkać w tak dobrym domu jak Twój.. :)

Acha, chłopaki pozdrawiają mamusię.. :)

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 27220
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw lip 19, 2018 19:23 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Chanel dziękuję.Była bardzo wzruszona i dumna,że ma takich ślicznych synków. (Swoją drogą ciekawe, czy gdyby się spotkały wiedziałyby,że są kocią rodziną?)
Ja coraz rzadziej pisz na wątku. Po śmierci Napoleona jest mi jakoś trudno.To chyba był jego wątek...

noel 1

 
Posty: 273
Od: Czw kwi 26, 2012 18:12


Post » Czw lip 19, 2018 21:56 Re: Napoleon odszedł(*) Kubuś pobiegł za nim...(*)

Napoleon odszedł, Kubuś pobiegł za nim. Ktoś musi przejąć pałeczkę! Chanel, Tusiu, Timi - do roboty proszę. Tak dużo się u Was dzieje a śladów na wątku nie ma. Napoleon na pewno by się na Was oburzył.
Drops.
Uroda moja nie sięga szczytu szczytów,
ale mój pies patrzy na mnie oczami pełnymi zachwytu
L. J. Kern
Nasz wątek: viewtopic.php?f=46&t=183010&start=0

ewkkrem

Avatar użytkownika
 
Posty: 1994
Od: Czw lip 27, 2017 15:20
Lokalizacja: Włocławek

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Lubię czytać i 22 gości