Tosia i Miecia. Marcys w nowym domu.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob maja 19, 2018 12:20 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Marysi Tosia tez nie pasowala (roznica 7 lat) a teraz sie kochają bardzo bardzo!
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 23383
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob maja 19, 2018 14:12 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

ASK@ pisze:
(...) Dziwnie brzmi stwierdzenie/pytanie czy kot skorzystał z możliwości poprawienia się mam nadzieję ,że to było żartobliwe pytanie (...) tak i kocie nie znają przyczyn i skutków swego postępowania. (...)


Dziwnie jest założenie, że mogłam o to zapytać na serio. Hutek zażartował, a ja odpowiedziałam żartem.
Choć też rozumiem, że tu na forum różne osoby wchodzą, również takie, które na serio by mogły zapytać, a Ty mnie nie znasz i nie wiesz.Żeby jednak nie popełnić takiej gafy jak powyższa, warto zadać sobie trud i przeczytać kilka postów osoby, której tok myślenia chcesz ocenić ;-).
W końcu, z forum korzystają różne osoby. Ktoś może nie wiedzieć, bo dopiero stawia pierwsze kroki.Pytać może również dziecko. Nazwanie czyjejś wypowiedzi "dziwną" jest niesympatyczne i zniechecające do brania dalszego udziału w dyskusji, a forum powinno zachęcać, nie zniechęcać.
I na koniec: z mojej obecnej wiedzy wynika, że koty wiedzą kiedy i jakie ich zachowania są pożądane dla człowieka, a jakie nie są. W tym kontekście, pytanie czy zachowanie kota uległo zmianie na bardziej porządane dla człowieka, ma sens.Użycie prze mnie zwrotu "poprawić się" było na zasadzie żartu, ale żartuje ten kto uważa, że koty nie mogą zmieniać swojego zachowania na bardziej pożądane dla dużych :-).
aleksandra&maj
 

Post » Sob maja 19, 2018 16:49 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

hutek pisze:Tysia potrafila sobie ustawic Tosie. U moich dziewczyn zero agresji. One nie potrafia sie bronic. W ostatnich dniach zauwazylem taka zaleznosc. Przychodzac do domu musze najpierw poswiecic uwage Marcysiowi tzn musze wiac go na rece, on mniw wylize. Wtedy daje spokoj dziewczynom. Jezeli przywitalbym sie najpierw z dziewczynami. Poc

zawodach. Wiadomo ze bedzie zaczepiac jedna i druga. Poczytam blog o ktorym pisalas. Olu nie jest to latwe patrzac na klotnie wsrod kotow. Pierwsze dokocenie przebieglo bezproblemowo. Nie bylo zadnej izolacji i pierwsza noc Miecia spala z Tosia. Ale Miecia to wyjatkowy kot. Bardzo zgodny. I nie wiem czy drugi kot rozwiazuje problemy wychowawcze. Roznie moze byc. Dlatego nikomu nie bede doradzac dokocenia.


Właściwie to tak nie wyglądało, aby ją sobie ustawiła. Tylko Tysia "przyjęła" małą wariatkę od razu, pozwalała małej ssać pustego cycka (była sterylizowana), myła ją,
spały razem i bardzo długo tolerowała jej "znęcanie się" ( skakała po niej, gryzła ją) nad przybraną matką.
Dzisiaj są to jedyne koty w moim stadzie, które razem śpią, myją się (tzn. Tysia myje Tosię, a odwrotnie ... bardzo rzadko), więc chyba nie ma mowy o ustawieniu czy dominacji.
Dzięki Tysi mała jakby nabrała respektu do ... starszych, pojęła na czym polega zycie w grupie.

Pozostałe koty na widok Tosi, brały nogi za pas ... 8O
a Tinka [*] jako jedyna dawała jej bez pardonu z liścia - tak od niechcenia - bez widocznej złości - skutkowało :D

Na pewno dobrą metodą jest zabawa z kocurkiem, aby się zmęczył ...
A rezydentkom (albo tylko jednej - wrażliwszej) można zafundowac obróżkę feromonową, aby przez stres nie złapała jakiegoś choróbska ....

https://animalia.pl/sergeants-petarmor- ... oly/18991/
Ostatnio edytowano Sob maja 19, 2018 17:06 przez Kotina, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019; Fituś[*]13.07.2020

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7994
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 19, 2018 16:52 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

aleksandra&maj pisze:Kotina, A Tosia się potem Tysi nie bała?
Bo jak mi się czasem zdarzy docisnąć małego do podłogi (z wyczuciem oczywiście),a w ostatnich dniach zrobiłam to kilka razy bo strasznie się rozkokosił, to on się mnie teraz trochę boi,a mnie nie o to chodzi przecież :(...
I piszesz,że Ty byś nie pozwoliła maluchowi na terroryzowanie pozostałych domowników, to co byś zrobiła z takim rozbrykanym, nie znającym umiaru kociem? Pisałaś tu o różnych metodach, która jest Twoim zdaniem najlepsza, tak by nie zniechęcić zwierza do siebie?

Weszłam na bloga, którego polecałaś :). Nie mogę jednak znaleźć tego opisu tego przygarniętego kocurka-diabełka. Są tylko wpisy najświeższe (czyli z 2016 roku bodajże). Pomożesz? Zaintrygowałaś mnie swoim postem tutaj i chciałabym więcej poczytać. Będę bardzo wdzięczna za pomoc w dotarciu do historii o,której mówisz.


Hutku, jak z Marcysiem? Pisałeś,że dałeś mu szansę na poprawę :D. Wykorzystał czy zaprzepaścił?
To musi być trudne dla Was :(. Kochacie wszystkie futerka,a tu musicie patrzeć jak jedno terroryzuje drugie :( .
Jak napastowana koteczka? Jak ona, bidulka się miewa?
Wiem,że niektórzy tu na forum polecali różne zapachy na odstraszenie kotów, chyba krople Bacha. A jak Ty byś łobuzowi prysnął takimi kroplami jak przyłapiesz na gorącym uczynku?



Nie bała się, ale czuła przed nią respekt
dzisiaj tylko one dwie śpią razem i myją sie wzajemnie ... :201461 :ok:


ASK@ ma 100% rację - zgadzam się ze wszystkim co napisała w swoim poście

ASK@ pisze:Przyduszenie kota przez kota a przez człowieka to są dwie inne rzeczy. Nie można ich porównywać. To jak przytulanie przez człowieka i niedźwiedzia. Też robi z wyczuciem ale nie jest tym samym gatunkiem.
Taka nauka, jaka została opisana, nie jest agresją. To normalne postępowanie w kociej rodzinie, stadzie. Kotki tak temperują swoje małolaty. Twoje kotki nie mają ochoty mieć coś wspólnego z gówniarzem. Obserwuję to nie raz i nie wtrącam się. Nawet jak delikwent drze ryja. Bo to też jest normalne.
Kiedyś mój Tiger małego Angela złapał za kark i przeciągnął kilka metrów po podłodze. Ja zamarłam. Strasznie mu dokuczał dzieciak. Od tamtej pory wystarczyło mruknięcie i był spokój. Koty żyły nadal w zgodzie.
Dziwnie brzmi stwierdzenie/pytanie czy kot skorzystał z możliwości poprawienia się 8O mam nadzieję ,że to było żartobliwe pytanie. Tak jak dzieci ludzi tak i kocie nie znają przyczyn i skutków swego postępowania. Dzieci z czasem się uczą. Koty zostają na poziomie trzy latka.
Uważam ,że jak was nie ma to koty są spokojniejsze. I zamknięcie nie jest konieczne. Będą przesypiać i omijać się. Często właśnie brak właścicieli pozwala szybciej się dogadać, tolerować. Nie ma ogniska zapalnego nie ma o co pazurów wystawiać.
To jest młody kot. Jego zachowanie jest całkowicie normalne.Taki maluch z odpowiednikiem ADHD ,który nuuudzi się straszliwie. Próby stłamszenia go na swoją modłę mogą odbić się na jego zdrowiu w końcu.
Ciągle mam wrażenie ,że za bardzo w ich stosunki ingerujecie oczekując zachowania wam odpowiadającego. A to tak nie działa. Jak w przedszkolu, są tarcia, kłótnie i różne sytuacje. Trzeba dobrze się zastanowić, zaobserwować co i jak.Kiedy.Czego brakuje. Czego nie robić. A przede wszystkim nie wtrącać się za mocno.


Tak, ingerencja tylko w ostateczności, zamknęłam oddzielnie Tosię chyba tylko dwa razy, ale szybko się przekonałam, że gdy nas nie ma w domu 90% czasu koty po prostu spią ... :)
Raz, może dwa razy (przy 3-4 kotach) miałam zrzucone doniczki, ale - po szybkim aczkolwiek wnikliwym śledztwie - okazywało się, że koty nie były winne .... tylko jakaś paskudna mucha :ryk: :ryk:
Obrazek
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Roki[*] Szarusia[*] Kiciucha[*] Santa [*]16.09.11; Tinka [*]1.06.13; Timorka [*]13.09.13; Azira[*] 8.01.15; Cynamon[*] 20.02.2019; Fituś[*]13.07.2020

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 7994
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob maja 19, 2018 23:42 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Olu nie obrazaj sie na Asie. Asia dla mnie jest autorytetem w temacie Koty. Jej rady sa rzeczowe i konkretne. Wiele razy prosilem ja o porady. Zwlaszcza kiedy znalezlismy Marcysia. Jezeli zwrocisz sie do niej o pomoc, zawsze ja dostaniesz.
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Nie maja 20, 2018 1:51 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Hutku :). Obrażać się :D ? No proszę Cię!
Asia wyraziła co jej nie pasowało w mojej wypowiedzi, ja wyraziłam co mi nie pasowało w jej. To wszystko.
aleksandra&maj
 

Post » Śro maja 23, 2018 8:03 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Ok Olu.
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Czw maja 24, 2018 2:14 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

hutek pisze:Ok Olu.


Ok Hutku :D.
Dalej w delegacji :) ?


P.S. Jestem Aleksandra ;).
aleksandra&maj
 

Post » Czw maja 24, 2018 6:09 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Tak dalej w delegacji
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Sob maja 26, 2018 16:05 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Jutro Marcys obchodzi swoje pierwsze urodziny
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Sob maja 26, 2018 16:31 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

hutek pisze:Jutro Marcys obchodzi swoje pierwsze urodziny


Będzie impreza na Marcysiowym wątku :1luvu: :1luvu: :1luvu: ??
Bo,że na żywo to nie wątpię :) :).


Hutku,Ty już w domku?
aleksandra&maj
 

Post » Sob maja 26, 2018 16:41 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

Juz w domu. Na dzialce
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Sob maja 26, 2018 16:43 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

hutek pisze:Juz w domu. Na dzialce



Co z imprą :D :D :D ?
My tu czekamy na jakieś zaproszenie Hutku :ryk: :ryk: :ryk: .
aleksandra&maj
 

Post » Nie maja 27, 2018 15:28 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

hutek pisze:Jutro Marcys obchodzi swoje pierwsze urodziny


Obrazek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 56479
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec

Post » Nie maja 27, 2018 15:56 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

mir.ka pisze:
hutek pisze:Jutro Marcys obchodzi swoje pierwsze urodziny


Obrazek

Dziekujemy
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1826
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Am2020, ankacom, jolabuk5, Sierra i 10 gości