Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie. Potrzebna rada

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt paź 06, 2017 13:36 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Żeby moja gadała... moja wyje przez godzinę i to na jednym wdechu pół minuty potrafi zawodzić. Drze się na całe gardło.
A jak już idę do dużego pokoju i z nią jestem to leci do mojej sypialni i tam siedzi i się drze.
Może to jakaś strategia, żeby TOZ nas odwiedził ;)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 18851
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt paź 06, 2017 14:52 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Głaski dla całej trójcy :) :201461 :201461 :201461
Obrazek Obrazek

KociaMama44

Avatar użytkownika
 
Posty: 841
Od: Pon paź 12, 2015 19:20

Post » Pt paź 06, 2017 15:02 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

hutek pisze:Nikt do nas nie zagląda. A Marcyś rośnie, dorośleje i poważnieje . Szykujemy się na zabieg kastracji gdzieś w listopadzie.



zanim zacznie znaczyć
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 38638
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 1 >>

Post » Pon paź 09, 2017 8:48 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

mój wet powiedział że kastracja w 6 miesiącu życia. I bądź tu mądry. Tosia była sterylizowana w wieku 5,5 miesiąca no ale to dziewczynka. Marcyś to nasz pierwszy chłopak
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Pon paź 09, 2017 13:35 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Chłopaki kastruje się później. Im później, tym zdrowiej. Masz kocice wysterylizowane, to póki nie zacznie znaczyć, nie ma problemu. A sam zabieg o wiele prostszy, pilnuje sie kota jedną dobę po - żeby nie rozlizał. I po wszystkim.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8886
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Pt paź 13, 2017 13:22 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Przeczytałem całą waszą historię :smokin:
Super, że zdecydowałeś się pomóc tym wszystkim kotom, zapewne żaden by nie przeżył, gdy nie trafił na ciebie :201494
Też nie mógłbym być domem tymczasowym, nie potrafiłbym później oddać takiego kota, za bardzo bym się z nim zżył :201461.
Obrazek
Pozdrawiam i zapraszam do naszego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46 ... #p11640562 :201461

Zefir

Avatar użytkownika
 
Posty: 566
Od: Nie paź 30, 2016 22:17
Lokalizacja: Jawor

Post » Pt paź 13, 2017 13:59 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Nie znam na kastracji chlopakow, ale samczyki, ktore znam, dosc szybko gubily jajka ;)
Tez bym nie mogla byc domem tymczasowym. Nie wyobrazam sobie oddania kota chyba, że do znajomych z forum - to wyłączny wyjatek :D
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 18851
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Sob paź 14, 2017 7:59 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

hutek pisze:mój wet powiedział że kastracja w 6 miesiącu życia. I bądź tu mądry. Tosia była sterylizowana w wieku 5,5 miesiąca no ale to dziewczynka. Marcyś to nasz pierwszy chłopak


zwykle tak sie kastruje
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 38638
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 1 >>

Post » Pon paź 16, 2017 5:50 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

klaudiafj pisze:Nie znam na kastracji chlopakow, ale samczyki, ktore znam, dosc szybko gubily jajka ;)
Tez bym nie mogla byc domem tymczasowym. Nie wyobrazam sobie oddania kota chyba, że do znajomych z forum - to wyłączny wyjatek :D

Ale tutaj wszyscy zakoceni. A na dzialkach u mnie duzo dzieci. Co prawda troje znalazlo domki. A zostalo jeszcze okolo 7. Czy przetrwaja zime?..... maluchy okolo 2 miesieczne?.....
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Pon paź 16, 2017 5:52 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Zefir pisze:Przeczytałem całą waszą historię :smokin:
Super, że zdecydowałeś się pomóc tym wszystkim kotom, zapewne żaden by nie przeżył, gdy nie trafił na ciebie :201494
Też nie mógłbym być domem tymczasowym, nie potrafiłbym później oddać takiego kota, za bardzo bym się z nim zżył :201461.

U mnie 3 to juz max. A potrzeby na domki w tym roku bardzo duze. Jeszcze okolo 7 maluchow zostalo na dzialce
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Pon paź 16, 2017 5:53 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

mir.ka pisze:
hutek pisze:mój wet powiedział że kastracja w 6 miesiącu życia. I bądź tu mądry. Tosia była sterylizowana w wieku 5,5 miesiąca no ale to dziewczynka. Marcyś to nasz pierwszy chłopak


zwykle tak sie kastruje
Czyli gdzies pod koniec listopada czeka mnie wycieczka do weta
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Pon paź 16, 2017 21:08 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Wszystkie za i przeciw są tutaj:
http://wszystkookotach.pl/w-jakim-wieku-kastrowac-kota/
Ja moje kastrowałam między 8 a 10 miesiącem, o ile pamiętam.
Obrazek
Obrazek

mziel52

 
Posty: 8886
Od: Czw gru 27, 2007 20:51
Lokalizacja: W-wa Śródmiescie

Post » Wto paź 17, 2017 6:57 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Dzieki. Poczytam.
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Śro paź 18, 2017 6:56 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

Mamy problem. Wczoraj maly napadl na moja najstarsza. Krwi nie bylo. Ale wygladalo to nie ciekawie.Tosinka od rana warczy na niego i widac ze jest zestresowana. Chodzi skulona. Widac ze sie go boi.
ObrazekObrazekObrazek

hutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 1429
Od: Pon paź 04, 2010 17:41

Post » Śro paź 18, 2017 7:30 Re: Już dwie kotki i jeden kot z lasu u mnie.

hutek pisze:Mamy problem. Wczoraj maly napadl na moja najstarsza. Krwi nie bylo. Ale wygladalo to nie ciekawie.Tosinka od rana warczy na niego i widac ze jest zestresowana. Chodzi skulona. Widac ze sie go boi.



a moze hormony u małego buzują i pora wybrać sie do weta wcześniej niz miałes w planach


dzisiaj właśnie moje tymczasy poszły na ciach, a są młodsze
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 38638
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 1 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: barbarados i 3 gości