Pućka ze schronu Łódź - i pobiegła dalej... [']

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro sty 08, 2014 12:05 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Jak się kliknie na fotę, to otwiera w imageshacku większą :)

Tu cała galeria z dziś :)

https://imageshack.com/user/blacklodge1

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro sty 08, 2014 18:54 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Niby już powinnam się przyzwyczaić i przestać dziwić, ale nie mogę, przemiana Pućki, to jak ją odmieniliście, jak z jedynaczki zrobiliście towarzyską kotkę... po prostu nie do uwierzenia :1luvu:
To jedna z najbardziej zaskakujących metamorfoz jakie obserwowałam tu na forum :)
Obrazek Obrazek

gosiaa

 
Posty: 22352
Od: Sob lut 10, 2007 18:59
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 08, 2014 21:27 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Miło Was znów widzieć :ok: :1luvu:

Duszek686

 
Posty: 22317
Od: Sob kwi 25, 2009 22:42
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw sty 09, 2014 13:38 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

gosiaa pisze:Niby już powinnam się przyzwyczaić i przestać dziwić, ale nie mogę, przemiana Pućki, to jak ją odmieniliście, jak z jedynaczki zrobiliście towarzyską kotkę... po prostu nie do uwierzenia :1luvu:
To jedna z najbardziej zaskakujących metamorfoz jakie obserwowałam tu na forum :)



Bardziej towarzyska jest, owszem, ale nadal na swoich warunkach. Dziś wstałam wesoła, to dam ci buzi, Luns. Za chwilę jednakowoż coś mi się nie spodoba, to dam łapą w mordę, nawarczę i fochnę. A potem poliżę ci ogon, ale żeby nikt nie widział. Albo znienacka położę się koło ciebie, przyprawiając wszystkich o opad szczęki. Albo będę chciała dać sygnał do zabawy, pozaczepiam, a potem zwieję z wrzaskiem, jak ty będziesz chciał się pobawić. Księżniczka :D

Tu na filmie doskonale widać - Pućka przyszła położyć się obok Lunsonga, on ma nieszczególnie pewną minę, bo nie wiadomo, co babie do łba strzeli :D

http://www.youtube.com/watch?v=jdV02OPI ... e=youtu.be

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 09, 2014 15:02 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

magdaradek pisze:Pucia daje się gilgać po stopach???? 8O


Daje, bardzo lubi, ale oczywiście trzeba spełnić parę wymagań
- patrzeć na kota
-wyczuć koci nastrój
-nie za mocno, nie za lekko
- najlepiej być pańciem :D

Pucia w ogóle jest pieszczoch, ale trzeba uważać, bo podrapanie nie tam, gdzie sobie kot w tej sekundzie życzy, za mocno, za lekko, nie patrząc, skutkuje gryzem albo łapskiem. Należy też odróżnić gryz z rozkoszy od gryza "nie tu drapiesz, idioto!". Trzeba słuchać, co kot ma do powiedzenia, bo sygnalizuje, gdzie fajnie, TO MIEJSCE do drapania, a gdzie już nie. Uff.
Dlatego zawsze jest problem z gośćmi, którzy pytają, czy mogą pogłaskać koty. Bo oczywiście Pućka przychodzi, siada i wpatruje się. Wygląda przesłodko i trudno im wyjaśnić, że to cholernik jest. Lunson zawsze większy respekt budzi, ale do głaskania zawsze doradzam Lunsona, bo on jest bezproblemowy pieszczoch, co najwyżej się rozwali na kolanach, a z Pucią może być ciężko :D Nie wierzą mi, uważają, że przesadzam, bo kotek słodki taki przecież, maleńki, puchaty, drapany koło mordki nagle wywala brzusio z uroczą łatką, no i niepomni moich wskazówek, że po brzuchu absolutnie nie, heja! No i konsternacja, o boże, KREW! Taaa... :D

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 09, 2014 15:03 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Duszek686 pisze:Miło Was znów widzieć :ok: :1luvu:


Dzięki :)

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw sty 09, 2014 16:14 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

black_lodge pisze:
magdaradek pisze:Pucia daje się gilgać po stopach???? 8O


Daje, bardzo lubi, ale oczywiście trzeba spełnić parę wymagań
- patrzeć na kota
-wyczuć koci nastrój
-nie za mocno, nie za lekko
- najlepiej być pańciem :D

Pucia w ogóle jest pieszczoch, ale trzeba uważać, bo podrapanie nie tam, gdzie sobie kot w tej sekundzie życzy, za mocno, za lekko, nie patrząc, skutkuje gryzem albo łapskiem. Należy też odróżnić gryz z rozkoszy od gryza "nie tu drapiesz, idioto!". Trzeba słuchać, co kot ma do powiedzenia, bo sygnalizuje, gdzie fajnie, TO MIEJSCE do drapania, a gdzie już nie. Uff.
Dlatego zawsze jest problem z gośćmi, którzy pytają, czy mogą pogłaskać koty. Bo oczywiście Pućka przychodzi, siada i wpatruje się. Wygląda przesłodko i trudno im wyjaśnić, że to cholernik jest. Lunson zawsze większy respekt budzi, ale do głaskania zawsze doradzam Lunsona, bo on jest bezproblemowy pieszczoch, co najwyżej się rozwali na kolanach, a z Pucią może być ciężko :D Nie wierzą mi, uważają, że przesadzam, bo kotek słodki taki przecież, maleńki, puchaty, drapany koło mordki nagle wywala brzusio z uroczą łatką, no i niepomni moich wskazówek, że po brzuchu absolutnie nie, heja! No i konsternacja, o boże, KREW! Taaa... :D


ot, cała Pucia :ryk: :1luvu:
Obrazek

magdaradek

 
Posty: 27150
Od: Pon kwi 14, 2008 9:24
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 17, 2014 9:32 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Z kronikarskiego obowiązku odnotowuję, że Pucion przytulił się podczas porannej kawy do Lunsona :D I było to działanie zamierzone! Dzięki temu jedzeniodawca mógł drapać oba koty naraz ;)


Obrazek

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon mar 17, 2014 9:37 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Grubaski :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:

Farcia

Avatar użytkownika
 
Posty: 1169
Od: Pon lis 22, 2010 14:18
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 17, 2014 23:00 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

:1luvu: Pucia niezmiennie w moim <3
Obrazek
Obrazek

Joanna KA

 
Posty: 3112
Od: Nie mar 15, 2009 20:34
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon mar 17, 2014 23:28 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Cudnie :1luvu: :ok: :ok:
Obrazek
Idź zawsze do przodu,nie oglądaj się wstecz,nie holuj smutku za sobą....,,Dżem"

Annaa

 
Posty: 8288
Od: Sob lis 28, 2009 20:25
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto mar 18, 2014 10:59 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

bossska Puciolinda :love:
Kto by pomyślał, że tak się zbliży do drugiego kota.
A jakie podobne gabarytami :lol:

Sis

 
Posty: 15785
Od: Pon paź 08, 2007 13:03
Lokalizacja: poza Łodzią


Adopcje: 22 >>

Post » Wto mar 18, 2014 11:27 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

Sis pisze:bossska Puciolinda :love:
Kto by pomyślał, że tak się zbliży do drugiego kota.
A jakie podobne gabarytami :lol:


pomyślałam to samo, że nigdy bym nie pomyślała, że Pucia polubi innego kota :D
Obrazek

magdaradek

 
Posty: 27150
Od: Pon kwi 14, 2008 9:24
Lokalizacja: Łódź

Post » Wto mar 18, 2014 20:16 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

magdaradek pisze:
Sis pisze:bossska Puciolinda :love:
Kto by pomyślał, że tak się zbliży do drugiego kota.
A jakie podobne gabarytami :lol:


pomyślałam to samo, że nigdy bym nie pomyślała, że Pucia polubi innego kota :D

w

Ja tak o swojej też myślałam, bo wszystkie tymczasy biła, tłukła i mordowała. Aż przyszła taka mała Tosia i wywróciła nasz świat do góry nogami, a Klarks powoli przyzwyczaiła się do niej. Wczoraj po raz pierwszy leżały obok siebie i dotykały się łapkami. To duży przełom.

Dobrych kocio-kocich relacji i szczęścia Wam życzę :)

maueczarne

 
Posty: 2936
Od: Pon sie 17, 2009 13:45
Lokalizacja: Lublin

Post » Pon kwi 07, 2014 12:52 Re: Pućka ze schronu Łódź - już NA SWOIM :)

O! posty znikły? 8O No trudno, to chyba przez to zamieszanie z serwerem. W każdym razie dzięki za kciuki i kibicowanie i wszystkie miłe słowa :)

Przytulas ranny, zaznaczam, że Pućka nawet nie przerwała mruczenia:D Zazwyczaj, jeżeli przychodzi Luns jest krótkie "ech!" ;)

Obrazek


I jeszcze Lunson, co był w tych znikniętych postach, po przyjeździe ze schronu i obecnie - szef wszystkich szefów :D

Obrazek

black_lodge

 
Posty: 642
Od: Sob wrz 04, 2010 18:14
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: asiamaj22, nyoe, sibia, Ziemosław i 13 gości