Strona 64 z 64

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Śro mar 20, 2013 8:55
przez Maryla
['] :(

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Pon mar 25, 2013 19:22
przez ewaw
Dziwnie jest bez Noreczki, nie mogę się przyzwyczaić. Brakuje jej :( :( :(

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Wto mar 26, 2013 8:55
przez Maryla
Ewa, 3maj się :ok:

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Wto mar 26, 2013 14:16
przez Kicorek
:(

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Śro mar 27, 2013 21:42
przez Korciaczki
kosmitko Norko - śliczna sówko - [']... :(

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Czw mar 28, 2013 18:01
przez ewaw
Tylko Mefisto jest zadowolony, bo może się w końcu do woli na łóżku wylegiwać... Noreczka była strasznie zazdrosna o niego,
tłukła go łapą i przeganiała z wrzaskiem z łóżka, jak się chciał do mnie przytulić... żali mi go było,
ale Noreczka była na specjalnych prawach. Mefisio się jej bał, choć był większy od niej dwa razy (ona 2,6 kg; on 6,5 kg...).
Uciekał przed nią zawsze. Trochę obrażony był na mnie. A teraz jak lordzisko się rozwala na kanapie, na poduszce...
choć ciągle jeszcze ma takie odruchy, że się upewnia, czy Norka zaraz go nie pogoni...
Tak się rozbestwił, że wczoraj zaczął maltretować Nikitę, jak spała, zaczął gryźć ją w kark... no tego jeszcze nie było.
Ryśka też czasem tak dręczy, zdradzają go potem Ryśkowe kłaki wystające mu z paszczy...
Rudzika to obaj braciszkowie gnębią, ale on sobie nie daje w kaszę dmuchać, czasem się zachowuje jak prawdziwy "dres" z Pragi,
taki burak normalnie ;-) On ma gdzieś, czy innych kotów jest 5, czy 50, czy nie ma wcale.
On jest sobiepanek, ma wszystkie koty w d... i widzi tylko mnie na tym świecie :wink: On jest taki "psi" trochę...

Re: Rysiek, Mefisto, Nikita, Rudi. Noreczka [*]. I Gacek u t

PostNapisane: Pon maja 20, 2013 11:09
przez alysia
Przytule sie do tego watku... ladnie piszesz o swojej gromadce :)

Co slychac dalej?

Re: Rysiek [*], Mefisto [*], Nikita, Rudi, Nora [*]

PostNapisane: Pt gru 28, 2018 15:52
przez Wojtek
Przeczytałem w wątku Gen, że nie ma już Rysia i Mefista. :( Bardzo mi przykro.
Zajrzałem teraz do wątku Wyborów - wielu wydarzeń tam opisanych już nie pamiętałem. Dobrze, że są takie stare wątki, przywracają radosne wspomnienia o kotach, które już pożegnaliśmy.

Re: Rysiek [*], Mefisto [*], Nikita, Rudi, Nora [*]

PostNapisane: Pt gru 28, 2018 16:12
przez ewaw
To prawda, niestety Rysiek i Mefisto są już za Tęczowym Mostem :(

Mefisto - mój Książę i Najpiękniejszy Kocurek Świata, chodząca słodycz, kot doskonały pod każdym względem - odszedł 7 lipca 2017.
Mimo walki, przegraliśmy z niewydolnością nerek. Mefisto miał tylko jedną nerkę (druga się nie wykształciła), ta nerka w pewnym momencie odmówiła posłuszeństwa.

Rysiulek odszedł 10 maja 2018. Nie do końca udało się ustalić, co to było, przebadałam go na wszystkie możliwe choroby.
Wszystko wskazywało na nowotwór w głowie lub kręgosłupie - potwierdził to neurolog. Rysio miał mieć rezonans magnetyczny w poniedziałek, niestety w czwartek przestał oddychać :(
Strasznie za nimi tęsknię, to były wspaniałe koty.

Zostałam z Nikitą i Rudzikiem - mają teraz po 11 lat.
U taty jest Gacek - podrzutek z działki - ma już 7 lat.
A u mojego chłopaka nasz "wspólny" kot Snoopy, którego w maju 2017 znaleźliśmy nad Bugiem.
To słodki drań, całuśny łobuz i despota, czasem pomieszkuje u mnie, wtedy niestety rozstawia Nikitę i Rudzika po kątach.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie!
Z braku czasu ostatnio praktycznie nie bywam na forum, dlatego nie pisałam na bieżąco, co u nas.
Ewa

Re: Rysiek [*], Mefisto [*], Nikita, Rudi, Nora [*]

PostNapisane: Pt gru 28, 2018 16:16
przez ewaw
Wojtek,

masz rację, że fajne są te stare wątki.
Też czytałam wątek kociaków, oglądałam też ich stare zdjęcia, jeszcze z czasów u Gen.
Jakie to były maluchy...
Zawsze będę wdzięczna Gen, że je uratowała i że mogłam z nimi być przez ponad 10 lat.
To były cudowne koty.