Witaj Hutku .Długo się nie męczyły ,półtorej godziny później zjedliśmy je obsmażone i uduszone w sosie śmietanowym. A coby ryba nie myślała że to koty ja jedzą do posiłku dołączona była butla pierwszorzędnego domowego soku z gumijagód z pierwszego tłoczenia
Życzę wszystkim miłego dnia , a na taki się zanosi jeśli chodzi o okoliczności przyrody