szerszenia też upolowały i najlepsze jest to że współpracowały

Gabi nie wiedziała o co chodzi bo by je przecież zabrała patrzy a one zapacały szerszenia

i chciała go dobić to się Tygrysiowi dostało po oczach lakierem do włosów przez przypadek
Aga, ale takie żywe kotki są fajowe! Mi czasem brakuje jakiejś szczypty szaleństwa w Melindzie, ale ona taka szalona i rozbrykana jak i jej mamusia

powiedz koleżance że może niekoniecznie ruski ale niech idzie do schroniska i poszuka spokojnego dorosłego kotka... I będzie miała śpiącą 20 godzin na dobę poduszkę przytulankę

swoją drogą fajnie że tak brykają w obecności gości. Zdaniem Melindy jedyne słuszne miejsce w obecności gości jest za łóżkiem.