warczy przez sen Myje uszy Srebkowi. Pacają sie łapkami Zawsze rano mam pościgi przez mieszkanie W kociej kuwecie zakopuje smakołyki na zapas I w kocich posłankach
Srebek się dobrze spisał.A mała go wielbi bezgranicznie Jak się patrzę na Srebka to widzę że mu lat , dzięki Pixi ubylo No i nauczył Pixi że jak się czegoś bardzo chce to się na tym siada.
trzeba mieć końskie zdrowie żeby chorować w domu z kotami i psem.Mam szramę na brodzie-efekt łapoczynów na mnie i porysowane pazurami nogi dziękuję za uwagę
Spedzilam piątek sobotę niedzielę w domu Na zewnatrz wychodzilam tyle co z psem wokol bloku I to byl strzal w dziesiątkę Koty i pies się uspokoily.jednej nocy nawet hava spala z nami w lozku-Srebek ani Pixi jej nie wygonil.Gaba juz nie syczy na Pixi i zaczyna się bawić z nią łapeckami jak Srebek.Bo się napatrzyla na ich zabawy Jest dobrze
Pixi odkryła że ma ogonek i że może za nim się kręcić w kólko Koty patrząurzeczone na to przedstawienie Wczoraj Srebek kontemplował scianę Pixi siadła obok niego i też patrzyła
Bieganie w kółko za ogonem to niezłe widowisko Czester czasem tak robił, jak miał dobry humor, mimo, że był już całkiem dorosły. Na każdym kroku coś mi go przypomina, ech... wciąż nie mogę się otrząsnać...