No to jesteśmy znowu w komplecie czyli w siódemkę. Sali pojechała do swojego domku tymczasowego. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy bo i wczoraj i dzisiaj znaleźliśmy zasikane miejsca. Widać że Rózia trochę się wyluzowała po zniknięciu Sali. Oby teraz Salinka szybko znalazła dom stały.
Ja już po kursie Reiki. Jestem oczarowana i chciałabym tylko ćwiczyć. Biedny Karol - nie dam mu spokoju

Reiki można też z powodzeniem stosować u zwierzaków - śmiałam się że biedne nasze koty - będę je reikować. Mam nadzieję że będę miała okazję ćwiczyć nie tylko na sobie. Bardzo się cieszę jednak że można reiki też stosować do pomocy samemu sobie. Cieszę się że zdecydowałam się pójść na ten kurs. Jesienią jest możliwość zrobić drugi stopień.
A na razie lato - poszliśmy się przejść i musieliśmy zmykać bo tak okropnie żarły komary. Następny spacer po zakupie środka na komary

A tak koty piją wodę


A Jowiś kwitnie
