Przygody Kociej Bandy Drombo vol. 1

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro wrz 17, 2008 17:10

i jesteśmy po 2 kroplówce, Maleństwo darło paszczkę dzielnie ;)
wg wetki jest lepiej, temp. niższa, jutro c.d. antybiotykowania i nawadniania :roll:
kciukujcie dalej, bardzo proszę :)

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 17:14

Masz jak w banku! :wink:
Głaski dla ferajny! :D
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro wrz 17, 2008 17:22

kalair pisze:Masz jak w banku! :wink:
Głaski dla ferajny! :D

dziękuję, Wykochaj też Iryskę i Lafinkę :D

Maleństwo zasnęło z oburzoną minką, Rudzia właśnie zalega mój brzuch i mruczy :love: a dzielny rozbójnik Pchełka poluje na miniaturową (żeby nie powiedzieć - niewidzialną :wink: ) muchę :lol:
Pokazywałam już kiedyś, jakie ona ma pięęękne, długaśne, czarne rzęsy? :love:

Chłopaki - ach, cóż za zaskoczenie - śpią :wink:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 17:44

vadee pisze:
kalair pisze:Masz jak w banku! :wink:
Głaski dla ferajny! :D

dziękuję, Wykochaj też Iryskę i Lafinkę :D

Maleństwo zasnęło z oburzoną minką, Rudzia właśnie zalega mój brzuch i mruczy :love: a dzielny rozbójnik Pchełka poluje na miniaturową (żeby nie powiedzieć - niewidzialną :wink: ) muchę :lol:
Pokazywałam już kiedyś, jakie ona ma pięęękne, długaśne, czarne rzęsy? :love:

Chłopaki - ach, cóż za zaskoczenie - śpią :wink:

Wykocham! :lol:
Rzęs nie przypominam sobie.. :lol:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro wrz 17, 2008 17:50

biedna maleńka...

vadee, ja przechodziłam niefajną akcje spowodowaną robalami, mnie się nie udało jednego kota uratować, ale wiem teraz po fakcie, że robale moga być bardzo niedobre. Jeżeli teraz ona ma ten wylęg robali czy coś to jest szansa, ze wyjdzie w badaniu kału, pobierz - nawet na siłę, przez lewatywę, czy jakoś (bo nie może być zeżwirowany) odrobinę kupala i zawieź do labu na badanie parazytologiczne (koniecznie pasożyty plus pierwotniaki) - ja płaciłam za takie badanie 14 złoty. Umoich kotów wyszły cyclospory i glista i okazało się, że to one mi zamordowały kocinkę, ale byłą mniejsza i słąbsza od twojej maleńkiej, jej brat troszkę silniejszy i się udało. Ważne by wiedzieć z czym się walczy, bo wtedy jest leczenie kierowane, a nie w ciemno. Objawy u moich kocinków to były wymioty, brak apetytu, potem biegunka, gorączka, osłabienie...
Jak uda Ci się tę kupę pobrać (dużo nie trzeba) to niech naprawde zrobią badania pod kątem pasożytó i pierwotniaków (lamblie, giardia, cyclospory, kokcydie).
Nie pisałam tego poto by się straszyć, ale na wszelki wypadek, nie zaszkodzi, a może pomóc.


I ogromniaste kciuki :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Maleńka jest wielka i pokona wszystkie poaskudztwa i choroby, bo ma was....
Etyka szacunku dla życia nakazuje nam wszystkim poszukiwać sposobności, by za tyle zła, wyrządzonego zwierzętom przez ludzi, pośpieszyć im z jakąkolwiek pomocą. Albert Schweitzer
Jeśli komuś zalegam z płatnością, bądź wysyłką proszę o pw.
Rózne różności.

hydra_pl

 
Posty: 3466
Od: Nie cze 08, 2008 8:16
Lokalizacja: to ja wiem że w Łodzi, ale na jakim morzu?

Post » Śro wrz 17, 2008 17:59

jk tam malenstwo sie czuje?lepiej?powiedz malej, ze nie ma zadnego chorowania, szkoda na to czasu kiedy mozna panci dom demolowac :D
trzymamy kciuki :ok:
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Śro wrz 17, 2008 18:10

hydra_pl pisze:biedna maleńka...

vadee, ja przechodziłam niefajną akcje spowodowaną robalami, mnie się nie udało jednego kota uratować, ale wiem teraz po fakcie, że robale moga być bardzo niedobre. Jeżeli teraz ona ma ten wylęg robali czy coś to jest szansa, ze wyjdzie w badaniu kału, pobierz - nawet na siłę, przez lewatywę, czy jakoś (bo nie może być zeżwirowany) odrobinę kupala i zawieź do labu na badanie parazytologiczne (koniecznie pasożyty plus pierwotniaki) - ja płaciłam za takie badanie 14 złoty. Umoich kotów wyszły cyclospory i glista i okazało się, że to one mi zamordowały kocinkę, ale byłą mniejsza i słąbsza od twojej maleńkiej, jej brat troszkę silniejszy i się udało. Ważne by wiedzieć z czym się walczy, bo wtedy jest leczenie kierowane, a nie w ciemno. Objawy u moich kocinków to były wymioty, brak apetytu, potem biegunka, gorączka, osłabienie...
Jak uda Ci się tę kupę pobrać (dużo nie trzeba) to niech naprawde zrobią badania pod kątem pasożytó i pierwotniaków (lamblie, giardia, cyclospory, kokcydie).
Nie pisałam tego poto by się straszyć, ale na wszelki wypadek, nie zaszkodzi, a może pomóc.


I ogromniaste kciuki :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Maleńka jest wielka i pokona wszystkie poaskudztwa i choroby, bo ma was....

dobry pomysł, poproszę jutro wetkę o pomoc, bo sama od wczoraj nie zrobiła qpki :( No i mała nigdy nie byla jeszcze odrobaczana...

bardzo mi przykro z powodu Twojego kotka :(

kalair pisze:Wykocham! :lol:
Rzęs nie przypominam sobie.. :lol:

jak zaśnie to ją obfocę :D

agul-la pisze:jk tam malenstwo sie czuje?lepiej?powiedz malej, ze nie ma zadnego chorowania, szkoda na to czasu kiedy mozna panci dom demolowac :D
trzymamy kciuki :ok:

zwróciła convalescence'ową kolację :/ poza tym śpi zakopana w kocu, przytulona do mojej nogi :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 18:15

oj niedobrze, ze zwrocila :( ale jutro bedzie lepiej. musi byc :) takie rzeczy bardzo sie przezywa, moj pies choruje i ja osobiscie bardzo ciezko to znosze. ale miniowka bedzie szybko zdrowa.nie ma innej opcji :)
ObrazekObrazekObrazek

agul-la

 
Posty: 10588
Od: Czw sie 07, 2008 9:08
Lokalizacja: lubuskie

Post » Śro wrz 17, 2008 18:20

agul-la pisze:oj niedobrze, ze zwrocila :( ale jutro bedzie lepiej. musi byc :) takie rzeczy bardzo sie przezywa, moj pies choruje i ja osobiscie bardzo ciezko to znosze. ale miniowka bedzie szybko zdrowa.nie ma innej opcji :)

tym bardziej, że w wakacje umarła mi moja najukochańsza kicia :crying: i to na kretyńskie zapalenie ucha - nie rozpoznane przez super profesora weterynarii, źle leczone, szkoda gadać :cry: miesiac walczyliśmy, za późno trafiliśmy na kompetentnego lekarza, mała nie dała rady. myślałam, że mi pęknie serce, bardzo długo nie mogłam się pozbierać. a najbardziej mnie wściekło to, że to była taka głupia choroba, a ile zabiegów i kłuć ona przeszła, jakie koszmarne powikłania, to Wam nawet nie będę pisać :cry:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 18:42

vadee pisze:Dzięki, Olesiu, przestraszyłam się, że może coś się przywlokło z lecznicy, jak braliśmy Rudzię :( Ale czy wtedy wykluwałoby się aż 2 tyg?
Myślisz, że dobrze byłoby jej podawać coś na odporność nawet, jeśli do 4.t.ż. była przy matce?

zwłąszcza jak była tylko 4 tyg przy matce. Straciła przeciwciałą z melka matki i jest zupełnie bezbronna... Mogła się zarazić zwyczajnym wirusem który wy przynieśliście, a na który reszta kotów nawet nie zareagowała, bo ma swoją odporność. To jest ta najprawdopodobniejsza możliwośći chyba najlepsza.

panleukopenia wykluwa się niby do 10 dni, ale 14 też było spotykane.... Przy neiszczepionym kocie i objawach wymioty + biegunka (i pobyt do 2tyg) ja bym od razu zrobiłą test na parwo. Wystarczy patyczek wymazany w jej tyłeczku.

Bo do badania ału to jednak musi być kupa. Może klapciata ale kupa, nie woda kupowata. I taka klapciata moze być spokojnie z odrobiną żwirku. bo robale jak najbardziej mogą wykończyć kociaka i niestety nie raz tak robią. Swoją drogą ona już powinna być odrobaczona choć pyrantelum.

Niedobrze ze wymiotuje napwet po zastrzyku :( Plus ten, ze nadal się jakotako czuje. Bardzo ijej pilnujcie i faktycznie nawadniajcie dwa razy dziennie.
Obrazek
http://www.forastero.pl hodowla kotów brytyjskich

Mysza

Avatar użytkownika
 
Posty: 39656
Od: Pon cze 02, 2003 10:17
Lokalizacja: prawie Kraków

Post » Śro wrz 17, 2008 18:48

Dzięki, Myszo, chciałam smarować do Ciebie maila i skorzystać z Twojego doświadczenia. Ale taki test qpkowy na parwo jest miarodajny i jednoznaczny?

Mialam właśnie iść z nią na odrobaczanie i się zaczęło :/

A zwróciła 5 godzin po zastrzyku - on trzyma aż tyle? Bo przez te 5 godzin bylo idealnie :(

Oszaleję zaraz :(

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 19:02

Vadee, może to jednak robale bo gdyby to była panpleukopenia to Rudzia byłaby chora już do tej pory napewno ponieważ ma bardzo wyniszczony organizm i była zagłodzona więc jej odporność jest bardzo mała. Skoro Rudzia nie ma takich objawów to chyba to jednak nie to (oby). Ja i moje chorowite koty trzymamy mocne kciuki za zdrówko maluszka. Jeśli wet powie,że maluszek może dostawać Scanomune to ja ci chetnie podrzucę bo mam w domu i podawałabyć przy okazji także Rudzi i Śnieżce. A ta pani wet do której chodzisz jest dobra?

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Śro wrz 17, 2008 19:04

Zapytaj Myszy czy może dr Dominika Borkowska coś by poradziła?

efreja

 
Posty: 297
Od: Pt lip 06, 2007 14:57
Lokalizacja: Warszawa (Tarchomin)

Post » Śro wrz 17, 2008 19:18

Efreju - to moja zaufana wetka, dr Brzóska.
Jeżeli się okaże, że Scanomune się przyda, to chętnie skorzystam, chociaż dobrze wiem, że tak naprawdę to po prostu się stęskniłaś za jednym takim futrem wielokolorowym :twisted:

Zaraz zadzwonię jeszcze do mojej wetki i ją pognębię pytaniami o robale i o to, co można z tym zrobić!

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro wrz 17, 2008 19:31

no więc wg mojej cierpliwej wetki, gdyby to były robale, widać by coś było w qpce albo wymiotach, chociaż mam łapać qpkę, jeśli cokolwiek się da i od razu sprawdzimy. wg niej jest to jednak jakiś wirus, możliwe, że przyniesiony razem z Rudzią (dobrze, że ona się trzyma!) i trzeba to zaatakować odpornościowo. teraz mam dokarmiać małą convalescence'm z glukozą co 4 godziny + echinacea raz dziennie, jutro dalej kroplówki i antybiotyk.


strasznie się boję :crying:

vadee

 
Posty: 3439
Od: Wto lis 01, 2005 7:20
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paulaxoxo i 78 gości