Na dzień dobry w samym środku tygodnia - poranna wiosna w Kazimierzu..
fotkę ściągnęłam ze stronki Kazimierza.. pozostałe zresztą również..
Wiosenny kicio w cebulkach tulipanów na targu kazimierskim..
i srtażnik ulicy Lubelskiej..
U moich kociastych nadal nuuuuuuuuuuuuda..
Przynajmniej raz mogę napisać raport z dzisiejszego poranka, podobny do tych, które codziennie składam MariiD na temat jej mutantów: 'jedzą, piją, kuwetkują'..
Ciekawe jak długo potrwa ten uroczy spokój..
Na wszelki wypadek już się boję.. :
Wczoraj przyszła do mnie na kolana Kasiunia..
I na mizianki też..
Nie wiem czy to u mnie się zdążyła nauczyć, czy ktoś to zrobił wcześniej.. Kasiunia ma zwyczaj siadania doopką na kolanach a przednimi łapkami opiera mi się o dekolt.. i wystarczy, że cmoknę, od razu podstawia łepek do buziaczka i robi baranka.. i mrrrruczy..
Bardzo to miłe..
I właściwie już nie wiem czy to ona się nauczyła ode mnie albo od kogoś innego, czy może nauczyła mnie egzekwowania buziaczków wtedy kiedy ma na to ochotę..
