Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt lut 23, 2007 9:19

oj działo sie działo 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pt lut 23, 2007 9:22

A może było "na stojęcy" :lol: i listewka nie wytrzymała... :wink:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Pt lut 23, 2007 9:45

izaA pisze:A może było "na stojęcy" :lol: i listewka nie wytrzymała... :wink:


Nie tylko listewka..
Poodpadało też trochę farby i tynku ze ściany.. :strach: :twisted:

A to takie slodkie, malutkie dwa futrzaczki.. 8O :twisted:

Misia dzisiaj dała się głaskać bez wrzasków i lapoczynów..
I położyla się na poduszcze tylem do mnie..
I baaardzo się z tego cieszę.. bo to znaczy - "nie rusz mnie, nic do ciebie nie mam i nic od ciebie nie chcę i juz się nie boję".. :dance:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt lut 23, 2007 9:49

:ok: :ok: :dance: :dance2: super,moze kocur faktycznie ja do ludzia przekonał,,,długimi konwersacjami 8) Misia juz wszystko zrozumiała,ale ona jest z tych charakternych z tych co zawsze maja ostatnie słowo.Sadze ze bedzie sie dawała głaskac ale tylko wtedy kiedy ona bedzie chciała 8) jak zobaczyłam te oczy na zdjeciu to nie uwierze ze moze byc z niej przymilna koteczka :smokin: i to nie oznacza juz strachu przed czlowiekiem ale z charakterku, 8) No chyba ze aamms potrafisz zdziałac cuda 8) 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pt lut 23, 2007 9:54

kasia essen pisze::ok: :ok: :dance: :dance2: super,moze kocur faktycznie ja do ludzia przekonał,,,długimi konwersacjami 8) Misia juz wszystko zrozumiała,ale ona jest z tych charakternych z tych co zawsze maja ostatnie słowo.Sadze ze bedzie sie dawała głaskac ale tylko wtedy kiedy ona bedzie chciała 8) jak zobaczyłam te oczy na zdjeciu to nie uwierze ze moze byc z niej przymilna koteczka :smokin: i to nie oznacza juz strachu przed czlowiekiem ale z charakterku, 8) No chyba ze aamms potrafisz zdziałac cuda 8) 8)


Nic mi o tym nie wiadomo.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt lut 23, 2007 10:00

zreszta nic nie wiadomo,,,,patrzac na oczy z mojego podpisu tez by mozna sadzic ze to diabeł a nie kotecka :lol: 8)

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Pt lut 23, 2007 11:02

Mis ma wyjatkowe zdolnosci :lol: . Dobrze, ze sie ukryl w Misi pokoju skoro teraz dziewczynka jest mila :).
a ze panna charakterna, no coz... Jeszcze troszke pobedzie u aamms i bedzie mizianka lagodna. Ja juz to wiem :D
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Pt lut 23, 2007 23:42

Dzisiaj były same baranko-mizianki.. z odrobinką nieśmiałego mruczenia.. :D bez wrzasków i machania łapami..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pt lut 23, 2007 23:46

A może chodziło o porządne...no wiecie, ta listewka spokoju mi nie daje :lol: ...my tu kropelki, terapię grupową, a jej Miś wystarczył :wink:

izaA

 
Posty: 11381
Od: Nie wrz 25, 2005 14:09
Lokalizacja: Warszawa-Wesoła

Post » Sob lut 24, 2007 9:19

izaA pisze:A może chodziło o porządne...no wiecie, ta listewka spokoju mi nie daje :lol: ...my tu kropelki, terapię grupową, a jej Miś wystarczył :wink:


W końcu od początku potrzebowałam Misia do edukacji miziankowej Misi.. :twisted:

Wczoraj późnym wieczorem Misia sama do mnie podeszła.. Zareagowała na wołanie po imieniu.. :dance:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob lut 24, 2007 9:24

ten kot mnie coraz bardziej zaskakuje :D :D

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Sob lut 24, 2007 9:34

kasia essen pisze:ten kot mnie coraz bardziej zaskakuje :D :D


A myślisz, że mnie nie zaskakuje?

Przez długi czas myślałam, że całkiem nie uda mi się jej obłaskawić.. :? I że już taka zostanie - fucząco-niedotykalska..
A tu proszę.. Misia łagodnieje.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob lut 24, 2007 9:39

to jak Baks mnie zaskoczyl po 6 latach i zaczęło sprawiac mu przyjemnosc siedzenie na kolanach,,szkoda ze tak dlugo mu to zajeło... :wink:

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

Post » Sob lut 24, 2007 10:27

Mam nadzieję, że Misi zajmie to mniej czasu..

Wczoraj minęło równo osiem tygodni od jej przyjazdu do mnie..
i widzę, że Misia powoli przestaje się mnie bać.. coraz mniej boi się trzymania na rękach.. Toleruje kociaste w swoim pokoju.. Byle za blisko nie podchodziły..
Osobną kwestią jest Miś.. :twisted: ale tego chyba nie uda mi się wyjaśnić do końca..

Powoli zaczyna załapywać, Ze słowo "Misia" odnosi się do niej..
Usiłuję ją nauczyć wskakiwania na kanapę obok mnie, ale jeszcze chyba zajmie mi to trochę czasu.. ale widzę, że już ma ochotę, tylko jeszcze nie ma odwagi na tak śmiały wyczyn..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob lut 24, 2007 10:33

wierze ze sie uda :D u mnie Maja z kazdym dniem uczy sie czegos nowego,na poczatku jak brałam ja na rece to dretwiała i wszczepiala sie pazurkami w moje ramiona,teraz juz potrafi sie odprezyc,nawet jak przewracam ja do gory kolami to juz sie tak nie wyrywa,poza tym juz kilka razy wskoczyla sama na kolana czy biurko i dała mi BARANKA 8) zajelo jej to 3 miesiace :D Misia tez ise przemoze 8) 8) ja zawsze trzymam kciuki za nia

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości