aamms pisze:U Miśki zmiany jak w kalejdoskopie..
Po moim powrocie z pracy nie zauważyłam żadnych rujkowych zachowań..
Miziastość i baranki gdzieś diabli wzięli a oddali wrzaski i łapoczyny..![]()
A, i jeszcze jedno.. tym razem Miś przelazł przez zamknięte drzwi i cały mój pobyt w pracy przesiedział w pokoju Misi..
Jak otworzyłam drzwi po powrocie, to wylazł stamtąd rozczochrany, z niepewnym wzrokiem i na ugiętych łapkach.. Miśka siedziała dość niedaleko od drzwi i wyglądała na mocno wq.. ną..
I nie wiem jak, ale oboje jakimś cudem oderwali mi dodatkową listewkę od futryny..Listewka ma długość ponad dwa metry..
![]()
Myślicie, że Miś mógł zakończyć Misiową rujkę??![]()
![]()
W konktekście Misiowego wyglądu opowiem dowcip o kurze.
Kura siedzi na torach. Przeleciał nad nia pociąg. Kura wstaje, otrzepuje sie i mówi: "szatan nie kogut!"

Jak najbardziej mógł... :D