Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - nasza słodka Rózia odeszła[']

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pt maja 07, 2010 15:31 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Popadłam w totalnie kiepski nastrój. Od wczoraj jakoś nie mogę się pozbierać.
Firma Karola od tygodnia zwodzi go z wypłatą drugiej części wynagrodzenia. Ta część to "ta większa" bez niej jest naprawdę kiepsko. Już nerwicy dostaję z tego wszystkiego. Zostaliśmy bez kasy a wypłata dopiero 10. Do tego moja w porażającej części rozejdzie się już tego samego dnia bo mam zwyczaj płacić wszelkie należności po otrzymaniu wypłaty.
Sama nie wiem czy jestem bardziej wściekła czy załamana tym wszystkim. Nie wiem dlaczego w naszym kraju traktuje się pracownika jak śmiecia. Szefowie rozbijają się po świecie autami za 500 tyś a pracownik nie dostaje na czas wypłaty albo musi podpisywać umowy o odpowiedzialności materialnej i płacić za wszytko, nawet za to co się stało nie z jego winy. Szkoda gadać :-(

ewung

 
Posty: 9961
Od: Pon lis 13, 2006 13:04
Lokalizacja: Usa

Post » Pt maja 07, 2010 16:45 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

nie wiem, czy to Cię pocieszy....
mój "pracodawca" wisiał mi kasę od lutego do 4.maja....i lał na to , by zapłacić. Kontrole nasłane z PIP nie pomagały, on mówił wprost do ludzi , że PIP to żartuje.
Nie odpowiadał na pytania czy monity.
Jesli już to "nie mam pieniędzy"
Patrzyłam na wiele firm b- ogromnie dużo - tam gdzie pracowałam, czy w firmach z którymi miałam kontakt jako klient czy dostawca.
Syf jest wszechobecny. Przykro to pisać ale to taka....tutejsza krajowa specyfika.
Jeśli już ktoś płaci w terminie to za to np. nie daje urlopów, fikcyjnie każe wypisywać...a jak da - to masz być "w kontakcie telefonicznym i mailowym". Kur....to jest praca w domu a nie urlop.
zapisuje jakaś niby premię jako część pensji po to, by dawać ją cały czas (czyli co to za premia) ale jak tylko się rozchorujesz...to masz pensję o 20 % niższą - czyli o tak zwaną "premię" i niższą jak to na L4.
No i ma zawsze bata na Ciebie.
Albo zmusza Cię do jakiś głupich kontraktów czy samozatrudnień, byle tylko nie płacić zus w pełnej wysokości i rzekomo TY zyskujesz, bo masz więcej kasy i możesz sobie sama odkładać. Gó...no prawda - nie masz więcej i jak przyjdzie do renty , to TY stracisz. On kupi dom w Hiszpanii.
Albo firma - jak mi - każe złożyć DWA weksle in blanco.
albo albo albo....
jeden z dumnych szefów mi powiedział kiedyś tam, że nisko lub wcale niepłatne nadgodziny są dobre !!!!!, bo tak sie buduje firmę. No i faktycznie odjechał autem za 400 tys..... ale tylko on. Reszta dzięki takiemu traktowaniu miała problem z naprawą 12 letniego auta.
Dwa dni temu widziałam firmę w małej miejscowości gdzie szef ma dwa auta nowe - chwalił się za ile, i to było 400 tys szt.
ale ludzie nie dostają więcej niż najniższa krajowa.....
Obrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 42098
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: Hradec Králové

Post » Pt maja 07, 2010 16:49 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

I tak budujemy dobrobyt w Polsce. :twisted: cwaniactwo, oszustwo i szmacenie ludzi niezależnie od wykształcenia czy stanowiska.
Aha - z tym "pracodawca" z zaległa kasą już sie rozstałam a sprawę zlożyłam do sądu - skoro zaplacił to odssetki no i koszty prawnika. Nie odpuszczę, bo 3 miesiace bez wypłaty to woła o pomstę.
Obrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 42098
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: Hradec Králové

Post » Pt maja 07, 2010 19:17 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

No zgadza się, i wredne to.
U mojego TŻ-ta tak jest (w nowej firmie) - jak idziesz na urlop, to nie płacą ci pełnej stawki, tylko część, bo u nich to jakieś pokomplikowane jest, część wypłaty to pensja, część to zlecenie. No a że pensja marna, to ludzie wypisują urlop, a faktycznie chodzą do pracy i wtedy dostają wszystko. A urlop jest przecież po to, żeby odpocząć. TŻ obliczył, że jakby wziął dwa tygodnie urlopu, to dostałby pół pensji, bo jakoś procentowo odliczają. Paranoja zupełna. Za pół pensji nie przeżyje, dobrze, że ja zarabiam. Tyle, że u nas też szykują się redukcje.
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 13549
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pt maja 07, 2010 20:57 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Przygnębiające jest to wszystko z pracą. Większość ludzi może dać przykład jak coś jest nie tak. Czasem wizja tego że ciągle trzeba pracować jest lekko przerażająca. Na pocieszenie dziś i dla relaksu zrobiłam trochę fotek kotom. One zawsze przynoszą uśmiech.
Jovik
Obrazek

Obrazek

Jovik i Bazu
Obrazek

Bazu
Obrazek

Rózia i Jovik
Obrazek

Dyziorek
Obrazek

Obrazek

Rózia
Obrazek

Portrety Bazylka
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Moja śliczna lawenda :-)
Obrazek

ewung

 
Posty: 9961
Od: Pon lis 13, 2006 13:04
Lokalizacja: Usa

Post » Pt maja 07, 2010 21:06 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Obejrzałam sobie foty - strasznie zazdroszczę Ci balkonu, widać że kociaste są szczęśliwe :)

Cameo

 
Posty: 16220
Od: Pt cze 20, 2008 23:44

Post » Pt maja 07, 2010 21:49 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

No koty uwielbiają balkon. A Bazyl to już zupełnie dostał świra. Zimno, deszcz - nic mu nie przeszkadza. Piszczy żeby go wypuścić. Teraz był zamknięty na balkonie to piszczał żeby go wpuścić. Poleciał do kuwety, przytulił się na kilka minut, zjadł kilka kulek i znowu jojczy żeby go wypuścić. No to siedzi znów na balkonie. A potem wraca z tymi zimnymi łapami. A jak padało to z wilgotnym futrem. Jak dla niego balkon powinien być otwarty non stop :-)

ewung

 
Posty: 9961
Od: Pon lis 13, 2006 13:04
Lokalizacja: Usa

Post » Pt maja 07, 2010 22:33 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Ewung, zdjecia swietne :D :D :D

co do pracodawcow - to chyba mialam dotad straszne szczescie, zaden nigdy nie zalegal z platnosciami...
co wiecej, place za kwiecien przelano nam - po uprzedniej wiadomosci, ze to zeby nam pomoc rozliczyc sie z US - 24 kwietnia :wink:
przed swietami tez wczesniej dostajemy, wiec to zadna nowosc... :wink:

Beata

 
Posty: 31551
Od: Nie lis 03, 2002 18:58

Post » Sob maja 08, 2010 15:36 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

BAZYL JEST BOSKI.
To mówię ja, Duża Morfa i Kefira.

Morf też lubi balkon. Kefir też....wiej, pada a oni chca wyjść i siedza sobie na kafelkach....
Obrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 42098
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: Hradec Králové

Post » Pon maja 10, 2010 9:32 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Bazylek dziękuje za miłe słowa :-)

Po wczorajszej ładnej pogodzie już nie ma śladu. Znowu jechałam do pracy autobusem bo pada deszcz. Koty oczywiście rano siedziały na balkonie. Im deszcz nie straszny.Bardzo się z tego cieszę.
Wczoraj zlikwidowaliśmy kawałek paneli w korytarzyku - rozkopaliśmy kolejne miejsce. Jeszcze trochę a pozbędziemy się tego wynalazku do końca.

Karol postanowił złożyć wymówienie w pracy. Jest umówiony na rozmowę w innej firmie z tej samej branży. Z tego co mówi nie powinien mieć problemów ze znalezieniem pracy bo ma komplet uprawnień i dużo znajomości bo się w windziarskim światku wrocławskim wszyscy znają. Jak nie tu to tam. Zawsze zostają jeszcze montaże wind, których chciał uniknąć ze względu na konieczność wyjazdów.
Jeśli jego firma wykaże dobrą wolę to jest skłonny zostać ale jak powiedział pewne rzeczy muszą się zmienić.
Denerwuję się co to będzie. Z jednej strony wiem, że wszystko będzie dobrze a i tak się denerwuję. Niestety prawda jest taka że jego zarobki są dla nas bardzo ważne. Zarabia zdecydowanie lepiej ode mnie. Chciałabym tylko żeby płacili mu w terminie. Karol ma dosyć proszenia się. Bo gdyby powiedzieli - przepraszamy kasa będzie np. 15 to ok. A oni zawsze zwodzą. Mówią że już wysłali albo jutro wyślą. A kasy nie ma i teraz już Karol się wkurzył. Do tej pory jeszcze takiego numeru mu nie wycieli - zawsze dostawał kasę w tym miesiącu co trzeba.
Chciałabym choć raz w życiu nie musieć martwić się o kasę i o inne rzeczy. A tu zawsze coś. Staram się pracować nad swoim myśleniem. Wyszukiwać pozytywne rzeczy i na nich się koncentrować. Za nie dziękować. Ale u mnie to zawsze jest świadoma praca. Bo naturalną tendencję mam raczej w stronę negatywnego myślenia. I tak teraz jest dużo lepiej niż kiedyś bo już wiem że mogę "poprawić się" w myśleniu - przekręcić na dobrą stronę. Chciałabym żeby przychodziło mi to tak naturalnie jak Karolowi. Wtedy łatwiej się żyje. Człowiek ma mniej stresu, więcej pewności siebie, przebicia i sił.
No nic, mam nadzieję ze sytuacja rozwiąże się w którąś stronę już niedługo.

ewung

 
Posty: 9961
Od: Pon lis 13, 2006 13:04
Lokalizacja: Usa

Post » Pon maja 10, 2010 11:02 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

No to niefajnie jest....
Kciuki trzymamy! :ok:
Obrazek

miszelina

Avatar użytkownika
 
Posty: 13549
Od: Nie maja 06, 2007 13:31
Lokalizacja: Krakow

Post » Pon maja 10, 2010 11:15 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Napisałam wierszyk
Inka

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon maja 10, 2010 14:57 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

pracodwacy wg mojego doświadczenia dziela sie na:
- tych co zrobili Ci konia
- tych co zrobią Cię w konia
jak nie na kasie, to na obietnicy perspektyw, warunków umowy, albo będa Ci obsmarowywać tyłek jak odejdziesz.

A jak ktoś kłamie z pensją - to będzie kłamał zawsze. Przepraszać nie ma za co, bo to nie randka, może jeszcze kwiaty przyniesie..... Ma płacić tak jak ja mam pracować.
Ma wywiązywac sie z umowy - tak jak i druga strona.
Obrazek

czarno-czarni

Avatar użytkownika
 
Posty: 42098
Od: Pon lip 21, 2008 12:35
Lokalizacja: Hradec Králové

Post » Pon maja 10, 2010 15:07 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

Zaczynam się chwiać w opinii, że praca w szkole jest taka zła... Marność bo marność, ale na koncie w terminie.
Obrazek Obrazek Obrazek

Gutek

Avatar użytkownika
 
Posty: 2849
Od: Sob wrz 09, 2006 0:34
Lokalizacja: Oława, Wrocław

Post » Pon maja 10, 2010 15:12 Re: Rózia,Dyzia,Łatka,Bazyl,Jovi - dzień za dniem...

No właśnie ja mam wypłatę fatalną i brak perspektyw rozwoju ale kasa w terminie na koncie. I jak teraz myśleć - czy moja praca jest taka zła? Czy może nie?
Szefowa wzięła wypowiedzenie Karola - i wyszło że księgowa dopiero zaczęła naliczać tą kasę. Coś im nieśpieszno. Na szczęście jest kilka ofert dla ludzi z uprawnieniami Karola. Trzymajcie kciuki proszę.
Ale co do pracodawców tracę złudzenia do końca.

ewung

 
Posty: 9961
Od: Pon lis 13, 2006 13:04
Lokalizacja: Usa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paulaxoxo i 78 gości