Podziwiam! 20? Ja mam 2 razy po 4 kilokoty, a gdybym musiała obie nieśc w rękach to bym padła! (Ofelia jeździ w plecaku, Czarnidełko w torbie na kółkach) PS. Przed świętami było ok. 2x4 kilokoty. Po świętach... oby nie dużo więcej!
No . W trzech transporterach . KK załapały . Myslałam , że pękne . Do samochodu ( jestem bardzo wdzięczna kleżance ) , to jeszcze pół biedy . Do gabinetu , to juz zip , zip , sapu , sapu . Wetka zerknęła , zwazyliśmy i mówi : No ja pani kotów nie karmiłam Droga powrotna jak cię moge . Ale na trzecie piętro to juz leciałam z wywieszonym jęzorem