Taya 08.11.2002 - 01.02.2006

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro maja 04, 2005 20:27

Dzielna dziewczynka :wink: :D

ina

 
Posty: 4098
Od: Śro paź 08, 2003 21:27
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro maja 04, 2005 20:40

moja zuzia tez miewa sie dobrze, widze jednak ze ma leki przed skakaniem...moze jeszcze ja cos tam ciagnie i pobolewa?
nadal duzo spi, albo siedzi, wygrzewa sie we wszytskim pod co da rade sie wslizgnac...
ale ranka czysta, bez zadnych podejrzanych objawow,apetyt w normie, qpqe robi ladnie, widac ze napiecie brzusia w normie...
:-D a w poniedzialek bede wyciagac szwy...ciekawe jak mi to wyjdzie...
nigdy nie jest zle..jezeli moze byc gorzej ;-)
Obrazek

Samefusy

 
Posty: 715
Od: Śro gru 08, 2004 12:06
Lokalizacja: dom na końcu świata

Post » Czw maja 05, 2005 8:01

Cieszę się, że Tayeczka tak szybko wróciła do zdrowia :!: :D
Ucałuj ją Benji w ten śliczny pycholek :D
Oczyska to ona ma niesamowite 8) 8) 8) :love: :love: :love:
Obrazek

Ella

 
Posty: 8227
Od: Czw mar 07, 2002 13:22

Post » Pt maja 06, 2005 16:58

Samefusy pisze:a w poniedzialek bede wyciagac szwy...ciekawe jak mi to wyjdzie...

my tez poniedziałek, ale pójdę do weta, bo nie mam odpowiednio ostroczubiastych nożyczek

evanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 57754
Od: Pt gru 13, 2002 16:16
Lokalizacja: miasto wojewódzkie na prawach powiatu, a nawet gminy

Post » Pt maja 06, 2005 17:08

chodzi koło mnie i się podlizuje, żeby zdjąć jej kołnierz

a jak zdejmę, to zaczyna się myć - najpierw łapka, ogonek, boczek i co chwilę sprawdza, czy na nią patrzę

chwila mojej nieuwagi i języczek pędzi do brzuszka i szybko, szubciuteńko wylizuje zakazane miejsce

na moje "nie wolno" języczek wraca na boczek, ogonek, łapkę ...

no...

za chwilę znowu będzie zabawa w chowanego :twisted:

evanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 57754
Od: Pt gru 13, 2002 16:16
Lokalizacja: miasto wojewódzkie na prawach powiatu, a nawet gminy

Post » Pt maja 06, 2005 17:39

Ale spryciula :wink: :lol:
I tak jest grzeczna, że reaguje na "nie wolno" 8)

ina

 
Posty: 4098
Od: Śro paź 08, 2003 21:27
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon maja 09, 2005 7:41

wczoraj postanowiłam samoręcznie zdjąć księżniczce szwy

takiej awantury, to jeszcze nie było :strach:

udało mi się uciąć tylko jedną nitkę, a juz zostałam podrapana i pogryziona

no i pójdzie panienka do weta, bo bez oszołoma, to nie ma siły :(

evanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 57754
Od: Pt gru 13, 2002 16:16
Lokalizacja: miasto wojewódzkie na prawach powiatu, a nawet gminy

Post » Pon maja 09, 2005 8:16

Bengala pisze:chodzi koło mnie i się podlizuje, żeby zdjąć jej kołnierz

a jak zdejmę, to zaczyna się myć - najpierw łapka, ogonek, boczek i co chwilę sprawdza, czy na nią patrzę

chwila mojej nieuwagi i języczek pędzi do brzuszka i szybko, szubciuteńko wylizuje zakazane miejsce

na moje "nie wolno" języczek wraca na boczek, ogonek, łapkę ...

no...

za chwilę znowu będzie zabawa w chowanego :twisted:

Amisia miała to samo :twisted: Ciekawe, jak one wiedzą, po co jest ten kaftan :) 8O
Anna i tylko cztery koty :(

anna57

Avatar użytkownika
 
Posty: 13052
Od: Wto kwi 27, 2004 10:24
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon maja 09, 2005 11:50

:) Olka kladla w tym miejscu ogon :) i lizala przeciez ogon.
Toffie, Bajek, Bździągwa, Julian

kinus

 
Posty: 16452
Od: Pon mar 03, 2003 23:22
Lokalizacja: Poznań

Post » Pon maja 09, 2005 12:59

Bengala pisze:chodzi koło mnie i się podlizuje, żeby zdjąć jej kołnierz

a jak zdejmę, to zaczyna się myć - najpierw łapka, ogonek, boczek i co chwilę sprawdza, czy na nią patrzę

chwila mojej nieuwagi i języczek pędzi do brzuszka i szybko, szubciuteńko wylizuje zakazane miejsce

na moje "nie wolno" języczek wraca na boczek, ogonek, łapkę ...

no...

za chwilę znowu będzie zabawa w chowanego :twisted:


spryciula :D
Australia jest jak otwarte drzwi, za którymi majaczy błękit. Wychodzimy ze świata i wkraczamy w Australię.(D.H.L.)

Keti

 
Posty: 12468
Od: Pt wrz 13, 2002 11:44
Lokalizacja: realnie trójmiasto - mentalnie Australia

Post » Pon maja 09, 2005 16:41

a ja juz wlasnie wyjelam mojej anielicy szwy...anielica bo nawet nie drgnela, nawet nie musialam prosic męża o pomoc...nic, lezala grzecznie na pleckach, ciachnelam jedna niteczke i wyjelam 2 ciach i troszke -D wyszlo mi jak zawodowcom...jestem z siebie dumna i z mojej zuzi... :lol:
zatem my juz calkiem "Po":-D
nigdy nie jest zle..jezeli moze byc gorzej ;-)
Obrazek

Samefusy

 
Posty: 715
Od: Śro gru 08, 2004 12:06
Lokalizacja: dom na końcu świata

Post » Pon maja 09, 2005 18:33

no wróciliśmy

najpierw nie można jej było wsadzić do kontenerka, tak sie zapierała

przy okazji pogryzła kołnierz, notabene pożyczony, który wygląda teraz jak wyjęty z kasownika miejskiej komunikacji :roll:

uzbrojeni w rekawice stanęliśmy z TŻem do trzymania furiatki

i pełne zaskoczenie - w nowym otoczeniu była cichutka, grzeczniutka i bez problemu dała sobie zdjąć pozostałe 3 nitki

rana jest wspaniale zagojona, az wetka się dziwiła, że tak bezproblemowo, no ale ja rozsądna mamuśka jestem Obrazek

.........................................................................................................

i na tym kończy sterylkowa epopeja naszej córci, która ponownie wraca do miana diabła prawie ta-syjamskiego Obrazek

evanka

Avatar użytkownika
 
Posty: 57754
Od: Pt gru 13, 2002 16:16
Lokalizacja: miasto wojewódzkie na prawach powiatu, a nawet gminy

Post » Pon maja 09, 2005 18:51

Brawo Tayeczka :D
aktualny wątek viewtopic.php?f=46&t=221075
Urodziłam się zmęczona i żyję, żeby odpocząć.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 88271
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Dolny Mokotów

Post » Pon maja 09, 2005 18:56

I brawo Benji :D :D :D :D
Super, że tak ładnie i bezproblemowo :D :D :D

Oberhexe

 
Posty: 23476
Od: Nie sie 18, 2002 21:34
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon maja 09, 2005 18:57

Dzielnie się spisałyście obie :lol:
Obrazek

Bonkreta

 
Posty: 6528
Od: Wto mar 16, 2004 22:22
Lokalizacja: Siemonia (ok. Katowic)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 87 gości