Adoptowałam sukę: Debi. ZAMYKAMY :)

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro kwi 17, 2013 10:37 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Dziewczyny, zdarzyły się dni, kiedy Felut nie zjadł nic :!: A dupkę ma naprawdę rozpaczliwie chudziutką. Tym razem to nie jest moja histeria (która czasami się zdarzała), bo wetka potwierdziła, że jest za chudy.
To nie wiosna, coś w kocie siedzi bez dwóch zdań.

Ale pamiętam o zagrożeniach psychicznych wynikających z nadopiekuńczości, dlatego pokazałam Feluta wetce :mrgreen:
***** ***
Obrazek

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 90941
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Śro kwi 17, 2013 12:51 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Femka pisze:
Wetka sprawdziła stosunek czegoś tam do czegoś w wynikach i jest ok, nie wskazuje na FIP. Ale to podobno żadna gwarancja.
Pewnie albumin do globulin lub odwrotnie, bo to się własnie sprawdza, żeby wykluczyć FIPa.
I jesli wetka twierdzi, że to nie FIP, to tego się trzymaj.
Mocne kciuki za Felutka i powrót apetytu :ok:

skaskaNH

Avatar użytkownika
 
Posty: 21090
Od: Pt lut 03, 2006 0:21
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro kwi 17, 2013 14:17 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Femka pisze:...Ale pamiętam o zagrożeniach psychicznych wynikających z nadopiekuńczości, dlatego pokazałam Feluta wetce :mrgreen:



Ja się wcale nie śmieję z Ciebie - doskonale znam ten tok rozumowania :roll: :oops:
Z dystansu łatwiej coś podpowiedzieć.
Jak nam się samochód "zepsuł" tylko mama pomyślała, że może paliwa zabrakło? Bo ona nie jest kierowcą i nic a nic się nie zna na autach :mrgreen: I owszem zepsuł się - czujnik poziomu paliwa :roll:

mahob

Avatar użytkownika
 
Posty: 12523
Od: Czw lut 15, 2007 12:44
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro kwi 17, 2013 15:14 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

mahob, ja sama wiem, że łatwo tracę dystans i przestaję myśleć racjonalnie. Natychmiast mam skłonność do widzenia czegoś, czego nie ma. Dlatego pokazałam Feluta, bo samej sobie nie dowierzałam. W sumie Zośka całe życie była chudzieńka.
***** ***
Obrazek

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 90941
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Czw kwi 18, 2013 21:03 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Femka, bo człowiek ma dystans - do cudzych kotów :wink: i czasem zobaczy chłodnym okiem to, czego opiekun nie widzi. Z drugiej strony sam zna najlepiej swoje koty i widzi to, czego obcy nie zobaczy. Z jeszcze innej drugiej strony panika nie jest dobra. A z którejś drugiej strony panika i napad na weta czasem uratuje kota.
Cenny jest wet, który nie zlekceważy żadnej drugiej strony :wink: .
KK1, KK2, Kocia Koalicja 3
ROWERZYŚCI TO ZUO!

Monostra

Avatar użytkownika
 
Posty: 12552
Od: Śro lut 08, 2006 21:42
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw kwi 18, 2013 22:19 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Oj Felutku, Ty Pańci nie strasz i zabieraj się za jedzenie. Mam nadzieję, że to zakłaczenie w najgorszym razie robale i o niczym więcej nie myślę nawet. Surowe żółtko jest dobre, bardzo odżywcze. No to mocne :ok: za zdrówko.
Obrazek

"Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu."
Ernest Hemingway

ewan

Avatar użytkownika
 
Posty: 5825
Od: Nie cze 21, 2009 19:19
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt kwi 19, 2013 8:07 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Z Feluta uchodzi życie :roll: Ma kształt (to uchodzące życie) obły, futerko pręgowane :roll: ohyda. Wygląda na to, że uchodzące życie jest już martwe po opuszczeniu drobnego felutkowego ciałka. W każdym razie Felut zaczyna zdrowieć :mrgreen: , apetyt wraca, a ja kolejny raz dałąm się poznać jako osoba o zimnej krwi, racjonalnym umyśle i takie tam :lol:

Boszsz, pomylić FIP-a z robalami :roll:

To jednakowoż oznacza, że powtarzamy odrobaczanie całego stada. I że po kolejnej tabletce znowu będę musiała grzebać w kupach. Zachwycające.
Ostatnio edytowano Pt kwi 19, 2013 10:10 przez Femka, łącznie edytowano 1 raz
***** ***
Obrazek

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 90941
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Pt kwi 19, 2013 8:15 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

rózne są perwersje, wiesz
masz emiaila
Moje koty
Zdjęcia krakowskich schroniskowców
Jest tylko jeden sukces- być w stanie spędzić życie na swój własny sposób - Christopher Morley
Haters gonna hate

BarbAnn

 
Posty: 14179
Od: Wto sie 01, 2006 8:35
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt kwi 19, 2013 10:11 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

moje perwersje mają jednakowoż skłonności w innym kierunku niż kocia kupa w kuwecie :evil:

idę sprawdzać skrzynkę.
***** ***
Obrazek

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 90941
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Pt kwi 19, 2013 18:48 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

O jeżu kolczasty, ale sobie odetchnęłam z ulgą!
Uffff!
:mrgreen: :piwa:
Tzn. cieszę sie, ze powód niejedzenia okazał się taki prozaiczny i Felutek się naprawia.

skaskaNH

Avatar użytkownika
 
Posty: 21090
Od: Pt lut 03, 2006 0:21
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt kwi 19, 2013 19:13 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Dobrze że Felutek zdrowieje, bo robaki to nie taki drobiazg niestety.
“To co robimy dla nas, umiera wraz z nami. To co robimy dla innych i dla świata zostaje po nas i jest nieśmiertelne.” -A. Pine
nasz wątek: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=159694

Alienor

Avatar użytkownika
 
Posty: 24277
Od: Pt mar 19, 2010 14:48

Post » Pt kwi 19, 2013 19:49 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Z jedzeniem towarzystwo mi się rozpuściło, jak dziadowski bicz, niestety.

Felut nie ruszy puszki, której połowa stała przez kilka godzin w lodówce. Ma być świeże. Dzisiaj na przykład skorzystał z okazji, że dorosłe Szczypiorki przerzuciły się na suche od momentu, gdy jest im w domu za gorąco (wciąż utrzymuję ogrzewanie podłogowe, bo ranki i wieczory są jeszcze zbyt chłodne) i zeżarł kurakowe cycki ze wszystkich trzech misek. A ponieważ już od środy wieczór zaczął mu wracać apetyt, dupka nie jest już taka koścista. W każdym razie FIP-a nie ma. :lol:

Debi. Gdy bolały ją uszy, miała problem z jedzeniem z miski. Trzepała głową i jeden posiłek zjadała w kilku podejściach, a ja, żeby ją zachęcić do jedzenia, podsuwałam coraz smakowitsze kąski. No, długo nie trzeba było czekać. Gdy daję jej na misce mięcho z drobniutkim makaronem, za którym ona nie przepada (jak zapomnę wystarczająco wcześnie ugotować makaron normalny, ludzki), suka stoi nad miską i trzepie głową, chociaż już na 100% nie odczuwa bólu przy jedzeniu :roll:

Ja pitolę.

A w oczku wodnym zamieszkała żaba, która chyba właśnie ma okres godowy, bo każdego wieczora kumka sobie jakoś tak radośnie. Szczypiorki oczywiście trzymają wartę cierpliwie czekając, kiedy będzie okazja zamęczyć żabę. Na szczęście jeszcze im się to nie udało. Niemniej to kumkanie oznacza, że w tym roku obrodzi nam małymi żabkami :roll: Uwielbiam majowe wieczory, gdy siedzę sobie na tarasie, a żabki kumkają. Trochę mniej podoba mi się, że muszę po tarasie i alejce ostrożniej chodzić.

A w ogóle mamy weekend :D
***** ***
Obrazek

Femka

Avatar użytkownika
 
Posty: 90941
Od: Sob mar 24, 2007 19:56
Lokalizacja: wiocha zabita dechami, ale jak malowniczo :)

Post » Pt kwi 19, 2013 23:13 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

Oj Felutku, masz Ty z tą Pańcią, chciała Ci wmówić straszną chorobę a to zwykłe robale były :lol: Dobrze zrobiłeś, że zjadłeś wszystkie cycki, niech wie, że Ci apetyt wraca, a w końcu to przez nią miałeś te robale :wink:

Ja też uwielbiam kumkanie żabek i świerszcze. W ogóle bardo tęsknię za letnimi wieczorami w Polsce. Cisza, dobre winko,leżenie w ogrodzie na mojej wygodnej huśtawce i te różne dźwięki. Tutaj na Wyspach nic nie świerszczy i nie kumka, ciepłe wieczory należą do rzadkości. Jedna wielka beznadzieja.
Obrazek

"Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu."
Ernest Hemingway

ewan

Avatar użytkownika
 
Posty: 5825
Od: Nie cze 21, 2009 19:19
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob kwi 20, 2013 18:58 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

No to za chudą felutkową dupinkę :mrgreen: :ok:
Jak to kilka robali w kupie może człowieka ucieszyć (mimo obrzydzenia :wink: ) :lol:

mahob

Avatar użytkownika
 
Posty: 12523
Od: Czw lut 15, 2007 12:44
Lokalizacja: Kraków

Post » Sob kwi 20, 2013 19:41 Re: Adoptowałam sukę: Debi.

:ok: Nie sadzilam ,ze moge sie ucieszyc na wiesc o robalach :lol: ,a jednak :kotek: :ryk:
Psiara zreformowana od 2007 Smakusia, Gucio od 2008 oraz Rysia od 2009, Gapka odeszła w 2014, Gucio w 2017, Ryś i Jaga w 2020 . Nowi mieszkańcy Aki od 2018,a Bigos I Tekla od 2020 .
Smakusia odeszła 14.05.2024.

anulka111

Avatar użytkownika
 
Posty: 103070
Od: Sob lip 14, 2007 16:39
Lokalizacja: Zabrze

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 68 gości