Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania + i jeszcze Krysia

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro paź 19, 2016 23:02 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Znów się muszę zgodzić. Też je pielęgnuje je i mają u mnie priorytet :smokin:
No ale jak wiadomo, ze zwierzętami nudy nigdy nie ma... Choć lepiej by się to kierunkowało na te pozytywne strony

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro paź 19, 2016 23:06 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

"je pielęgnuje je"? :lol: Okej, ja wiem, że jestem czepliwe bydlę :mrgreen:
No ja nieco tęsknię za nudą. Lubię rutynę i nudę. Ale jak już mam zwierzaki, to trudno. Ja wiem, że to może zabrzmieć źle, ale serio nie planowałem i nie poszedłbym sam do schronu z własnej woli i nie wziął. Mam z przypadku. I kocham na zabój, bo ja zwierzęta zawsze wolałem od ludzi, ale nie wiem jak to pogodzę z ciągłymi wyjazdami, również tymi bardzo daleko zagranicznymi :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 23:19 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

:mrgreen:
dlatego nie odpalam komputera o tej godzinie, tylko po pracy idę grzecznie spać, by nie pisać głupot :mrgreen:

Posiadanie zwierzaka nie jest łatwe. Trzeba bardzo zmienić swoje życie. Jest sporo ograniczeń. Ale czasem wychodzi, jak wychodzi. I może dobrze, że życie potrafi nas czymś takim zaskoczyć, bo dzięki temu "narzucona" jest nam przyjemność obcowania z kotami, na którą najpewniej byśmy się sami nie zdecydowali.

Idę spać zanim zacznę pisać bardziej nieskładnie :mrgreen:

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro paź 19, 2016 23:22 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Nie żebym się czepiał, ale WŁAŚNIE MASZ odpalonego kompa :lol:

Tej, ja nie mówię, że źle z kotami. Ale zastanawiam się jak mam zabrać koty na platformę wiertniczą albo na kontrakt do Azji 8O Zorientowałem się mniej więcej jak wozić koty po Europie, ale nie udało mi się znaleźć prostych (nie prostych w sumie też nie) rozwiązań na tego typu wyjazdy. A zostawić z kim na dłużej niż dwa miesiące nie mam. A przynajmniej nie w domu niewychodzącym, a na wychodzący u ojca się raczej nie zdecyduję. I się lipa robi, droga Pani.

Od lat już byłem mobilny. Zdarzały się okresy, że pracowałem gdzieś i nawet nie szukałem chaty, bo bardziej mi się opłacało przekimać dwa-trzy tygodnie w namiocie (lubię biwaki :lol: ) albo w samochodzie. Zdarzają mi się wyjazdy w ekstremalnie dziwne miejsca w ekstremalnie dziwnych warunkach. Nie wiem jak to ogarnę ze zwierzakami, ale jakoś MUSZĘ skoro już się podjąłem opieki nad tymi stworami :twisted:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 23:33 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:Nie żebym się czepiał, ale WŁAŚNIE MASZ odpalonego kompa :lol:

I to właśnie był wyjątek od reguły i błąd :lol:

Rozwiązanie przyjdzie z czasem :smokin: Tylko taką mądrością mogę zarzucić i trzymać za to kciuki, bo zupełnie nieobeznana w temacie, by inaczej radzić.

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro paź 19, 2016 23:36 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

A tam, nie błąd jeno przeznaczenie :lol:

Ja wiem, że rozwiązanie przyjdzie. Nie ma innego wyjścia, więc musi przyjść. W najgorszym przypadku robotę rzucę, chociaż bym nie chciał. Ale kotów nie oddam. Fijoła na ich punkcie dostałem :lol: Ale nie wyobrażam sobie oddać ot tak członka rodziny. A robić mogę wszędzie, kiedyś magazynierem byłem, to najwyżej znowu zostanę, w sumie przynajmniej tyle dobrego, że fucha niezbyt stresująca i dużo czasu wolnego :lol: Ale nie powiem, nie chciałbym ze względu na zwierzaki zmieniać trybu życia. I liczę na to, że może uda mi się chatę kupić i komuś odnająć w zamian za opiekę nad kotami na okresy, kiedy mnie nie ma. Taki sobie plan wykminiłem i oby wypalił :ok:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw paź 20, 2016 0:18 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Jest to jakiś pomysł na życie - oby wypalił :ok:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 20, 2016 0:32 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

No ja święcie wierzę, że wypali i że przy okazji będę miał miejsce na inne kocie biedy :mrgreen: A jak nie wypali, to będę myślał. Ale jak wypali, to może kilka innych kotów znajdzie u mnie przystanek do lepszego świata.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw paź 20, 2016 0:33 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Tylko uważaj, bo to cholernie łatwo przesadzić :roll:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 20, 2016 0:35 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

OKI pisze:Tylko uważaj, bo to cholernie łatwo przesadzić :roll:


A umiesz ocenić, gdzie kończy się normalność a zaczyna przesada? :twisted: Bo ja mam z tym problem.
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw paź 20, 2016 0:36 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:
OKI pisze:Tylko uważaj, bo to cholernie łatwo przesadzić :roll:


A umiesz ocenić, gdzie kończy się normalność a zaczyna przesada? :twisted: Bo ja mam z tym problem.

Mi to wyjątkowo nie wychodzi :ryk:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 20, 2016 0:37 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Jak bardzo? ;)
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw paź 20, 2016 0:39 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

18 :|

I planuję zmiany, bo się w dwóch pokojach przestaliśmy mieścić :twisted:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw paź 20, 2016 0:45 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

18 kotów, czy coś źle rozumiem?

Dużo. Jak wyrabiasz z taką menażerią?
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Czw paź 20, 2016 0:48 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Dobrze rozumiesz ;)
A wyrabiam z trudem - prawie wszystkie szukają nowych domów w związku z tym :twisted:
Tylko adopcyjność mają... średnią :mrgreen:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42584
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 68 gości