Moje kociska.. blondynka dziękuje Wojtkowi za pomoc.. s. 101

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw sty 25, 2007 19:20

Agn pisze:Wiecie co, jakbym miała z każdym śmierdzielem latać do Doc na czyszczenie gruczołów to chyba bym nic innego nie robiła. Jakieś takie mam towarzystwo pod tym względem... No cóż jedni maja koty nerkowe, a inni, którym ten problem jest oszczędzony, nie mają z czego się cieszyć i czyszczą te dupska.
Uch, jak ja tego nie znoszę....


Agn, ja nie umiem tego robić.. :crying:

A poza tym boję się, że kotu zrobię krzywdę :oops: bo mam za długie paznokcie.. :twisted:


Wolę polecieć do weta..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sty 25, 2007 19:23

kiwi pisze:
aamms pisze:Poza tym jeszcze nie ma czipa i paszportu.. :oops:


Chyba nawet wiem czemu :wink:

:oops: Chyba niestety dobrze wiesz.. :(


kiwi pisze:A tak poza tym podczytuje watek stale tylko nie mam kiedy pisac :? .

To się cieszę, że czytasz.. :D
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sty 25, 2007 20:44

aamms pisze:A poza tym boję się, że kotu zrobię krzywdę :oops: bo mam za długie paznokcie.. :twisted:


To jest bardzo poważna przeszkoda... Ja nie mam. :wink:

Ale tak poza tym - jak jesteś w stanie wyprać kota, to i z tym byś sobie poradziła. :twisted:
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Czw sty 25, 2007 20:50

Agn pisze:
aamms pisze:A poza tym boję się, że kotu zrobię krzywdę :oops: bo mam za długie paznokcie.. :twisted:


To jest bardzo poważna przeszkoda... Ja nie mam. :wink:

Ale tak poza tym - jak jesteś w stanie wyprać kota, to i z tym byś sobie poradziła. :twisted:


Wiedziałam, że mi to wytkniesz.. :twisted:

No to wyjaśnię..
Moje dziecko od kilku miesięcy zajmuje się profesjonalną stylizacją paznokci.. I na początku jak zaczynała to prosiła mnie, żebym pozwoliła jej ćwiczyć różne pomysły i techniki stylizacji i zdobienia na moich.. No i pozwoliłam..
I w związku z tym ciągle mam jakieś tipsy albo akryl i dodatkowe ozdóbki na paznokciach.. dość długich.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw sty 25, 2007 20:53

Ale ja to ze zrozumieniem, a nie w celu wytknięcia. :oops: Bo to naprawdę jest przeszkoda, bo trzeba odpowiednio chwycić. :lol:

A ja nie mam, bo nigdy nie mogę uhodować. I żałuję.
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Czw sty 25, 2007 21:51

Agn pisze:Ale ja to ze zrozumieniem, a nie w celu wytknięcia. :oops: Bo to naprawdę jest przeszkoda, bo trzeba odpowiednio chwycić. :lol:

A ja nie mam, bo nigdy nie mogę uhodować. I żałuję.


Dwie godziny plus trochę kasy i masz to co tylko sobie wymyślisz.. :twisted:

A wracając do kotów, z tym praniem to też nie tak łatwo..
Nikuś daje się prać ale reszta różnie.. Zwylke potrzebna jest druga osoba..
Chociaż ostatnio Feluś troszkę polubił pranie tyłka, bo kilka razy dorwał się do nerkowej karmy Suffki no i niestety rezultatem była biegunka.. no i upaprana doopka i futrzane portki..
Ale jak na razie kłopoty mamy z głowy a raczej z Felusiowej doopki, bo zaczęłam tego żarcia pilnować bardziej niż złota i Feluś musi obejść się smakiem.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 27, 2007 0:20

Pyśka nie ustaje w dostarczaniu mi atrakcji i kolejnych powodów do zdumienia.. 8O :twisted:

Patyczki już dawno schowane.. Ale to w niczym nie przeszkadza tej cholerze.. Nie ma patyczków, dobra.. wymyślimy coś innego.. :twisted:

Zwędziła mi dzisiaj z łazienki płatek do demakijażu.. Wytargała go samodzielnie z plastikowej torebki.. Ponosiła po mieszkaniu a następnie zaniosła do kuwetki, położyła na żwirku i z zegarmistrzowską precyzją nasioosiała dokładnie na cały.. Wszystko wsiąkło poprzez płatek w żwirek i okazało się, że na żwirku mam okrągły mokry ślad.. Ani jedna kropla nie wylądowała poza płatek.. 8O
Najwyraźniej Pyśka wprowadziła osobistą ochronę sanitarną kociej toalety.. :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Sob sty 27, 2007 18:21

No prosze, jaka precyzja zegarmistrzowska :lol: Zdolna kicia :lol: A moze ona kiedys siusiala na takim podlozu w kuwecie/ i sobie przypomniala :roll:
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Nie sty 28, 2007 0:18

To się nazywa dbałość o estetykę kuwetkowych pozostałości: ładniejsze sa okrągłe niż plamowate grudy w żwirku. 8)
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Nie sty 28, 2007 12:34

Trzeba przyznac, ze masz bardzo zdolna Pysie :lol: .
Podejrzewam, ze jest kuzynka naszego Mrowka :D .
On co prawda nie siusia na platki do demakijazu ale... Upolowal w domu mysz, noca, i wsadzil mysiego trupka do...miseczki z chrupkami.
Przysmaczal sobie te chrupki czy jak?
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Nie sty 28, 2007 12:56

kiwi pisze:Trzeba przyznac, ze masz bardzo zdolna Pysie :lol: .
Podejrzewam, ze jest kuzynka naszego Mrowka :D .
On co prawda nie siusia na platki do demakijazu ale... Upolowal w domu mysz, noca, i wsadzil mysiego trupka do...miseczki z chrupkami.
Przysmaczal sobie te chrupki czy jak?


Mięska mu pewnie żałujesz, to sam się postarał.. :twisted: :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sty 28, 2007 13:02

aamms pisze:Mięska mu pewnie żałujesz, to sam się postarał.. :twisted: :lol:


Zeby to nadjedzone bylo no to rozumiem -za malo surowizny :twisted: ale ona w calosci byla!
On mial od malenkosci takie pomysly, zeby zabawki wkladac do chrupek.
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Nie sty 28, 2007 13:43

Ładna mi zabawka.. 8O
I już na pewno NIE pachnie kocimiętką.. :mrgreen:


A teraz Misiowe nowości..
Wczoraj znowu odwiedziło mnie moje dziecko w celu wykonywania dalszych eksperymentów na moich paznokciach.. :twisted:

I przy okazji chciała zobaczyć jakie postępy nastąpiły u Misi podczas pięciotygodniowego pobytu u mnie..
Wyniosłam ją z pokoju na rękach.. Usiadłam i zaczęłam miziać pod brodą.. Siedziała spokojnie, rozuźniona, pozwalała na mizianie, nawet wyciągała łepek, żeby lepiej czuć drapanie.. Pozwoliła się pogłaskać dziecku.. i cały czas wygłaszała pod naszym adresem niepochlebne opinie.. Syczała, wydawała z siebie glośne miauki.. i nadal grzecznie siedziała.. 8O 8O
Chyba sama nie wiedziala na co właściwie ma się zdecydować.. Pokazać czy nie pokazać, że mizianie się podoba.. :twisted:

Po kilkunastu minutach zaniosłam Misię do pokoju.. Rozeźlona zeskoczyła z moich rąk, zaczęła strasznie wywijać ogonkiem, aż tak, że znowu bałam się, że jej odpadnie razem z doopką.. A następnie poszła do miseczki, zjadła kilka chrupek i spokojnie, przystąpiła do mycia futerka.. 8O

Może ktoś mi wyjaśni o co jej właściwie chodzi?
Chyba nie potrafię jej do końca zrozumieć.. :roll:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Nie sty 28, 2007 14:07

Miska jeszcze nie wie ze to lubi albo lubi tylko nie chce pokazac ze to dobre. Moze ona lubi krople Bacha i przeczuwa ze jak zacznie byc"normalnym kotem" to przestanie je dostawac.
A tak nawiasem widzial ktos normalnego kota?
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Nie sty 28, 2007 14:14

kiwi pisze:Miska jeszcze nie wie ze to lubi albo lubi tylko nie chce pokazac ze to dobre. Moze ona lubi krople Bacha i przeczuwa ze jak zacznie byc"normalnym kotem" to przestanie je dostawac.
A tak nawiasem widzial ktos normalnego kota?


A co to takiego? :twisted:
Ktoś może opracował kryteria kociej normalności? :lol:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 55 gości