Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania + i jeszcze Krysia

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto paź 18, 2016 21:46 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Głośne radio może nasilać kocie wycie. Nie lubią hałasu, w stresie podróży plus hałasu jednocześnie - zdarzają się osobniki, które próbują zagłuszyć hałas. :roll:

Cierpliwość popłaci, naprawdę w którymś momencie wyjec się uciszy. :) Czasem tuż przed celem podróży, ale warto czekać. :wink:
Obrazek

Agneska

 
Posty: 16483
Od: Wto paź 26, 2004 12:28

Post » Wto paź 18, 2016 21:56 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Ja dość nerwowy jestem, poza wszystkim mam na tym tle problemy od dziecka i bez szans na pozbycie się ich, także zagłuszanie było dla mnie jedynym sposobem, żeby jakoś dojechać. Wyła Hanka, wyło radio i wyłem ja. O dziwo, kiedy zacząłem śpiewać na całe gardło razem z radiem Złote Przeboje, to kicia ucichła 8O :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Wto paź 18, 2016 21:59 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Zrobiłeś wrażenie. :ryk: Ma się talent, co nie? :mrgreen:
Obrazek

Agneska

 
Posty: 16483
Od: Wto paź 26, 2004 12:28

Post » Wto paź 18, 2016 22:34 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Nie jestem taki pewien czy to o talent chodziło :mrgreen: ale skoro kotełkę tak poraziło, to powinienem chyba zacząć znów chodzić na karaoke. Może jakaś wygrana i darmowe piwka wpadną :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 9:52 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Ale się u Ciebie dzieje. Nudy nie ma 8O
Zdrowia przede wszystkim trzeba Wam życzyć..
Bobi goni wzrostem dziadula Krowę 8)

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro paź 19, 2016 10:52 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Z kotami w podróży to już tak jest. Z jednej strony nasz Orion potrafi w podróży być aniołkiem, ale czasem, jak mu coś nie podpasuje to wtedy tragedia... :) Życzę wytrwałości i zdrowia dla Was :)
Zapraszamy do naszego wątku, o tutaj -> http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=177446
Jak i na naszego Facebooka, to ten tutaj -> https://www.facebook.com/osiemlapek/

Obrazek

Amorion

Avatar użytkownika
 
Posty: 128
Od: Nie paź 16, 2016 8:55
Lokalizacja: Opole

Post » Śro paź 19, 2016 16:57 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Moja Falka tak wyje od razu po przekroczeniu progu mieszkania, nie ma na nią mocnych. Wyobraź sobie jak wyglądają podróże autobusem do weta :twisted:
Obrazek

gattara

Avatar użytkownika
 
Posty: 14955
Od: Czw kwi 20, 2006 7:03

Post » Śro paź 19, 2016 17:09 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Moja Tolcia - najdrobniejsza w stadzie kotulka - "od zawsze" nadziera się w potworny sposób, bez względu na to czy jadę autem czy niosę ją w transporterku,
ona "wycie na cały regulator" zaczyna już w chwili wyjścia na klatkę schodową - dziwię się, że jeszcze żaden sąsiad nie zareagował 8O

Tolcia "nadaje" całą drogę do weta i u weta ... jak ją kiedyś musiał lekarz osłuchac, to jej na chwilę zatkał palcem nosek ... :roll:
Jednak po lekarskich oględzinach kota wsadzona do transporterka nagle milknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ... i już cicho siedzi do samego domku :ryk:

Pozostałe - różnie, mniej lub więcej, co jakiś czas ... pomiaukują, ale obowiązkowo w drodze powrotnej ... cichutkie są jak myszki .... :201461

Powodzenia z kotełkami :201461 :201461
"Aby mieć właściwe spojrzenie na własną pozycję w życiu,człowiek powinien posiadać psa, który będzie go uwielbiał,i kota, który będzie go ignorował"/ D. Bruce
Obrazek
Szarusia [*]; Roki [*]; Kiciucha [*]; Santa [*]2011; Tinka [*]2013; Timorka [*]2013; Azira [*]2015; Cynamon [*] 2019; Fituś [*] 2020; Tola [*] 09.2020; Tosia[*] 04.2021; Tysia [*] 12.2021; Dziunia [*] 02.2024.

Kotina

Avatar użytkownika
 
Posty: 9523
Od: Czw sty 26, 2012 15:52
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro paź 19, 2016 20:06 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Aia pisze:Ale się u Ciebie dzieje. Nudy nie ma 8O
Zdrowia przede wszystkim trzeba Wam życzyć..
Bobi goni wzrostem dziadula Krowę 8)


No nie ma nudy, a szkoda, już za nią trochę tęsknię :lol:
Bobinek już zdrowszy, Hania miała jakiś nawrót kk, ale krótkotrwały, krople pomogły, antybiotyk się niestety skończył, ale mam nadzieję, że nie będzie już potrzebny.
Bobi schudł przez chorobę prawie pół kilo, ale dzielnie nadrabia 8)

Amorion pisze:Z kotami w podróży to już tak jest. Z jednej strony nasz Orion potrafi w podróży być aniołkiem, ale czasem, jak mu coś nie podpasuje to wtedy tragedia... :) Życzę wytrwałości i zdrowia dla Was :)


Dziękujemy bardzo! :) Mam nadzieję, że Hania z czasem się przyzwyczai i będzie podróżowała tak jak Bobcio: spokojnie. Tzn. ona bardzo lubi, ale na rękach albo luzem. Tylko do transporterka ma jakiś uraz, może jej się kojarzy z zamknięciem w torbie, w której wyrzucili ją razem z rodzeństwem czy coś w ten deseń. Bo dosłownie panika jest w pierwszej chwili.

gattara pisze:Moja Falka tak wyje od razu po przekroczeniu progu mieszkania, nie ma na nią mocnych. Wyobraź sobie jak wyglądają podróże autobusem do weta :twisted:


Wolę sobie tego nie wyobrażać 8O

Kotina pisze:Moja Tolcia - najdrobniejsza w stadzie kotulka - "od zawsze" nadziera się w potworny sposób, bez względu na to czy jadę autem czy niosę ją w transporterku,
ona "wycie na cały regulator" zaczyna już w chwili wyjścia na klatkę schodową - dziwię się, że jeszcze żaden sąsiad nie zareagował 8O

Tolcia "nadaje" całą drogę do weta i u weta ... jak ją kiedyś musiał lekarz osłuchac, to jej na chwilę zatkał palcem nosek ... :roll:
Jednak po lekarskich oględzinach kota wsadzona do transporterka nagle milknie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ... i już cicho siedzi do samego domku :ryk:

Pozostałe - różnie, mniej lub więcej, co jakiś czas ... pomiaukują, ale obowiązkowo w drodze powrotnej ... cichutkie są jak myszki .... :201461

Powodzenia z kotełkami :201461 :201461


Może sąsiedzi już po prostu przywykli? :wink:
No to u Ciebie przynajmniej wiadomo, że po wizycie u weta się skończy wycie. W sumie Ci zazdroszczę :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 20:38 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

No nasz Orion też niezbyt lubi podróże w transporterze, ale podróżując pociągiem nie ma problemu z tym, żeby go z tego transportera wyciągnąć :)
Zapraszamy do naszego wątku, o tutaj -> http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=177446
Jak i na naszego Facebooka, to ten tutaj -> https://www.facebook.com/osiemlapek/

Obrazek

Amorion

Avatar użytkownika
 
Posty: 128
Od: Nie paź 16, 2016 8:55
Lokalizacja: Opole

Post » Śro paź 19, 2016 21:52 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

No ja niedługo będę testował jazdę pociągiem z dwoma kotami. Zobaczymy co z tego wyjdzie :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 22:44 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Zależy jakie podejście będą mieć ludzie w przedziale :D
Zapraszamy do naszego wątku, o tutaj -> http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=46&t=177446
Jak i na naszego Facebooka, to ten tutaj -> https://www.facebook.com/osiemlapek/

Obrazek

Amorion

Avatar użytkownika
 
Posty: 128
Od: Nie paź 16, 2016 8:55
Lokalizacja: Opole

Post » Śro paź 19, 2016 22:45 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

Z ludźmi sobie jakoś poradzę :twisted: To kotów się obawiam :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

Post » Śro paź 19, 2016 22:52 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

sqbi90 pisze:
Aia pisze:Ale się u Ciebie dzieje. Nudy nie ma 8O
Zdrowia przede wszystkim trzeba Wam życzyć..
Bobi goni wzrostem dziadula Krowę 8)


No nie ma nudy, a szkoda, już za nią trochę tęsknię :lol:


Prawda? A to takie dobro niedocenione. Lenistwo i nuda :smokin:

Aia

Avatar użytkownika
 
Posty: 17108
Od: Pon lut 19, 2007 18:08
Lokalizacja: NDM

Post » Śro paź 19, 2016 22:54 Re: Historia pewnego cudzoziemca + mała Hania

ZAWSZE doceniałem. I NIGDY się nimi za długo nie cieszyłem :lol: :lol: :lol:
Ksz.

sqbi90

Avatar użytkownika
 
Posty: 1195
Od: Śro sie 31, 2016 2:17
Lokalizacja: Poznań/Warszawa/Świat

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 68 gości