Zdokumentowałam fotograficznie swoją facjatę
(dzisiaj wygląda dużo gorzej jak wczoraj, prawe oko w fioletowej obwódce schowane gdzieś głęboko, nos opuchnięty, generalnie wyglądam jak maszkaron, ew. ofiara przemocy domowej
) na "pamiątkę". Pokazywać nie będę, co będę straszyć ludzi
A w kocim stadzie spokój, zobaczcie tylko - trzy osobniki na małej łazienkowej powierzchni: Lolcia, Ksika i Gucio. Z Guciem to nic dziwnego, on by się chętnie zaprzyjaźnił z obcym, byle mu dobrze pachniał i wyglądał

Ale kocice dwie
Lolka na pralce, Ksika na koszu na bieliznę, Gucio na dywaniku na podgrzewanej podłodze

Krople Bacha skutkują
