Moje kociska.. Puchatek ['], pożegnanie.. s. 101..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto kwi 01, 2008 21:46

Doczytałam...

Aniu, przytulam mocno...
Kocie Hospicjum -1% - KRS 0000408882

'Pijcie swe niezaznane szczęście
chcąc nie być tym, kim jesteście'

Agn

Avatar użytkownika
 
Posty: 22355
Od: Pt paź 21, 2005 14:01
Lokalizacja: Toruń

Post » Śro kwi 02, 2008 8:34

Dopiero doczytałam o Puchatku... :cry:

Bardzo współczuję.
Miałam cichą nadzieję, że jednak Wam się uda przezwyciężyć chorobę, że kicia jeszcze trochę pobędzie ze swoim kochanym dużym.....
Żal, że musiało być inaczej.

Wczoraj odebrałam wyniki krwi mojego 10-letniego seniora.
Też ma podwyższone trochę wskaźniki nerkowe.
:cry:

-Anula-

 
Posty: 1453
Od: Pt kwi 20, 2007 14:58
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro kwi 02, 2008 9:00

Aamms, doczytałam spokojnie. Bardzo Ci współczuję. :cry: :cry:
Obrazek
Obrazek

kalair

Avatar użytkownika
 
Posty: 233427
Od: Czw maja 24, 2007 21:07
Lokalizacja: Beskid Śląski

Post » Śro kwi 02, 2008 9:31

Smutek wielki. :cry:
Monika
ObrazekObrazek

IkaP

 
Posty: 84
Od: Sob sty 22, 2005 22:51
Lokalizacja: Szczecin

Post » Śro kwi 02, 2008 15:25

Moje kociaste nadal czują, że coś jest nie tak..
Nawet tymczasy krówkowe nie rozrabiają..
Ptysiek cały czas okupuje kocyk Puchatka..
a Miś.. :(
Z Misiem jest kiepsko.. Wydaję mi się, że tęskni.. Do jedzenia muszę go namawiać.. i jak go nie przyniosę do miseczki, o ile mi nie ucieknie, to sam nie przyjdzie..

A od mojego powrotu z lecznicy w poniedziałek albo leży pod drzwiami wejściowymi i czeka..
albo tak:

Obrazek
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Śro kwi 02, 2008 16:14

Biedny Mis :(
Żegnaj Budusiu......tęsknimy

moś

 
Posty: 60859
Od: Wto lip 06, 2004 16:48
Lokalizacja: Kalisz

Post » Śro kwi 02, 2008 16:15

Och koteczki współczuję Wam..
Czytałam Wasze początki u Aamms...
Puchatku.. :(
Obrazek...Obrazek...Obrazek...

kristinbb

 
Posty: 40068
Od: Nie cze 03, 2007 20:32
Lokalizacja: Elbląg

Post » Śro kwi 02, 2008 16:47

Amms, dopiero doczytałam :(
Tak bardzo smutno :( współczuję :(

Beliowen

Avatar użytkownika
 
Posty: 55549
Od: Czw lis 25, 2004 11:33
Lokalizacja: 52°04′N 21°01′E

Post » Śro kwi 02, 2008 17:02

Misiu, bardzo prosze nie dodawaj, naszej kochanej aamms zmartwien i zacznij jesc! Prosi Cie o to ciotka z daleka i Twoja kolezanka Misia.
Jakbys nie pamietal, ktora kolezanka to, ta od listewki :D
Misia, Misieczka zawsze będziesz w naszych sercach [*] Mróweczek 15.08.2003-06.02.2020 [*] Biedronka maj 2004-18.10.2021 [*] Kitka10.05.2023 [*]
Z nami : Filemon, Maciek, Lilek, Dzidka, MałeMałe, Tobiś, Mufi, Rudek - został w domu, który kupiliśmy..., dziadeczek Domi zgarnięty ze środka wsi

kiwi

 
Posty: 5986
Od: Pt lis 14, 2003 22:32
Lokalizacja: Góry, polskie góry :)

Post » Śro kwi 02, 2008 17:59

......... :cry: ..............

sfinks

 
Posty: 1385
Od: Pon kwi 10, 2006 20:12
Lokalizacja: warszawa

Post » Śro kwi 02, 2008 20:44

Miś cały czas smutny, ale nawet ładnie zjadł kolację.. :)
Tymczasy zaczęły rozrabiać..
Feluś i Suffka mają apetyty jak nigdy przedtem..
A Bura z piwnicy nadal mnie nie odstępuje na krok..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw kwi 03, 2008 6:33

aamms pisze:Miś cały czas smutny, ale nawet ładnie zjadł kolację.. :)
Tymczasy zaczęły rozrabiać..
Feluś i Suffka mają apetyty jak nigdy przedtem..
A Bura z piwnicy nadal mnie nie odstępuje na krok..

:ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Czw kwi 03, 2008 8:43

Misiu-bez numerów...limit wyczerpany-ciotka Sernik :evil: :D
Serniczek
 

Post » Czw kwi 03, 2008 10:23

Miś już dzisiaj troszkę lepiej.. sam przyszedł na sniadanie..
pozwolił mi się wziąć na ręce i przytulić..


A Bura jak na razie dała mi spokój.. wprawdzie leży obok mnie i pomiaukuje bez przerwy ale chyba uznała, że już nie musi mnie AŻ tak pilnować..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Czw kwi 03, 2008 10:49

To tak jajk moja Balbina....na poczatku jak ja przywiozłam bez przerwy nerwowo krązyła i miauczała.....potem nie opuszczała mnie na krok przepędzając wszystko i wszystkich.Wczepiona pazurami nie schodziła z kolan.....potem przerzuciła sie na mojegoTZ i uwielbia go do dziś.Ale ma swoje miejsce i tam sobie sypia ...całe dnie .Nie jest już taka zaborcza.
Mysle ,że Bura tez ma "zespół po bezdomności."..panicznie sie boi się stracić dom i Człowieka.
Serniczek
 

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot], paulaxoxo, Silverblue i 80 gości