Bungo i Lusia. Uffff.....

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw lis 06, 2008 21:50

Basiu - cieszę sie z dobrych wieści :)
A może te koty to jednak właśnie te same?
Bardzo chciałabym w to wierzyć :ok:
Ja kiedyś też zauważyłam na oknie u mnie na osiedlu wierną kopię zaginionego podblokowego białaska. Też bardzo bym chciała, żeby to był właśnie on.

skaskaNH

Avatar użytkownika
 
Posty: 21090
Od: Pt lut 03, 2006 0:21
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw lis 06, 2008 22:09

A co sie tam zastanawiac i szczypac ...
WIERZYC I JUZ !!
ja tam wierze, ze one sie u kogos odchowuja ...
jak moze i S
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw lis 06, 2008 22:17

No to za nadzieję :piwa: :D

Bungo

 
Posty: 12069
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt lis 07, 2008 9:54

Bungo pisze:No to za nadzieję :piwa: :D


No za taką nadzieje to i ja sie napiję :piwa: wirtualnie ale jednak :D

Bungo bardzo się Cieszę że Lusia i Bunguś zdrowieją :D

Wycałuj ode mnie Ślicznoty :1luvu:

I cosik Ci powiym
Nie wierzym że sie toczysz :roll: Figuralna Kobitko :D
Ciebie też całuję mocno :love:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23507
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Śro lis 12, 2008 7:11

Basiu co u Was? jak zdrówko?
Pozdrawiamy Was serdecznie :1luvu:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23507
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Śro lis 12, 2008 16:27

Wlasnie ! pisac prosze co u Was !
sciski
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 12, 2008 16:38

U nas jak w tytule - reaktywacja Bungusiowego świerzba, co go miało już nie być. I nie było - zarówno na moje jak i wetowskie oko i szkiełko. A tu w poniedziałek siurpryza - kot uchem trzęsie i się drapie. Zajrzałam i ujrzałam kopalnię :roll: Kolejne 35 zł poszło się bujać, tyle bowiem kosztuje to cudo, co ma zarazę wytłuc.
Za to Lusia zdrowa, więc czekam, co wymyśli, bo one lubią tak na zmianę mnie do weta przeczołgać :evil:

Jak ja nie cierpię kotów.... :?

Bungo

 
Posty: 12069
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 12, 2008 16:44

Bungo. ale one Cie lubia baaaaaaardzo i masz przechlapane ....
:mrgreen:
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 12, 2008 17:17

Bungo pisze:U nas jak w tytule - reaktywacja Bungusiowego świerzba, co go miało już nie być. I nie było - zarówno na moje jak i wetowskie oko i szkiełko. A tu w poniedziałek siurpryza - kot uchem trzęsie i się drapie. Zajrzałam i ujrzałam kopalnię :roll: Kolejne 35 zł poszło się bujać, tyle bowiem kosztuje to cudo, co ma zarazę wytłuc.
Za to Lusia zdrowa, więc czekam, co wymyśli, bo one lubią tak na zmianę mnie do weta przeczołgać :evil:

Jak ja nie cierpię kotów.... :?


Od kilku dni sobie powtarzam: Jak ja nie cierpię kotów :evil: ganiając za tymczasią, która morduje ścierki z kuchenki, moje skarpetki z suszarki, wszelkie papierki, chusteczki higieniczne (zarówno pojedyncze jak i całe paczki), nie pozwala mi zrobić sobie jedzenia lub mi je zjada i jeszcze mogę tak długo...

Świerzba współczuję :( Moja Tośka ciągle drapie ucho, ale wet stwierdził, że uszko ładne, więc nic nie robimy. A ja się na świerzbie nie znam :roll:
Obrazek
Obrazek Obrazek

mimw

 
Posty: 7010
Od: Sob mar 10, 2007 17:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 12, 2008 17:49

Bungo pisze:U nas jak w tytule - reaktywacja Bungusiowego świerzba, co go miało już nie być. I nie było - zarówno na moje jak i wetowskie oko i szkiełko. A tu w poniedziałek siurpryza - kot uchem trzęsie i się drapie. Zajrzałam i ujrzałam kopalnię :roll: Kolejne 35 zł poszło się bujać, tyle bowiem kosztuje to cudo, co ma zarazę wytłuc.
/.../

Na swierzb najlepszy oridermyl. tylko trzeba pilnowac, zeby kot nie mogl wylizywac (gleboko sie wkrapla, a co pozostaje w zasiegu lapki, trzeba wytrzec)
do dostania w Iris na Senatorskiej (resztki, bo wycofany z obrotu)
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Śro lis 12, 2008 23:46

Dzięki za wiadomość i wsparcie w nielubieniu kotów :mrgreen:

Bunga będę na razie nadal torturować panalogiem, bo już nabyłam - za 35 PNL :roll:
Jak nie pomoże, to się przerzucę na to wycofane :wink:

Bungo

 
Posty: 12069
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

Post » Czw lis 13, 2008 9:56

Bungo pisze:U nas jak w tytule - reaktywacja Bungusiowego świerzba, co go miało już nie być. I nie było - zarówno na moje jak i wetowskie oko i szkiełko. A tu w poniedziałek siurpryza - kot uchem trzęsie i się drapie. Zajrzałam i ujrzałam kopalnię :roll: Kolejne 35 zł poszło się bujać, tyle bowiem kosztuje to cudo, co ma zarazę wytłuc.
Za to Lusia zdrowa, więc czekam, co wymyśli, bo one lubią tak na zmianę mnie do weta przeczołgać :evil:

Bo to tak jest, żeby za łatwo i lekko nie było... 8)
Marcelibu
 

Post » Czw lis 13, 2008 11:43

Bungo Kochana
Jak Ty nie cierpisz Kotów to ja chyba hodowle kaktusów na dłoni założę :lol:

Trzymamy mocno żeby ten świerzb dał Bungusiowi spokój :ok:
Całusy dla Was i Kociastych mocne :1luvu:

Kociama

Avatar użytkownika
 
Posty: 23507
Od: Czw gru 07, 2006 18:34
Lokalizacja: Beskidy

Post » Pt lis 14, 2008 3:43

Bungo, i jak ten panalog ? dziala ??
zo

Zowisia

 
Posty: 6607
Od: Śro sty 10, 2007 19:58
Lokalizacja: Kraków

Post » Pt lis 14, 2008 7:25

Zosiu, panalog działa, bo przy porzedniej kuracji po tygodniu ucho wyglądało jak nowe. Ale coś tam musiało się zaczaić, i to głęboko, bo wetka oglądała przez wziernik i nic nie wypatrzyła. Teraz, po 3 dniach kolejnego zakrapiania jest ewiedentnie lepiej, ale cały czas coś z ucha wygrzebuję (bleeeee). Powinnam pójść do wetki na ogląd i dokładne wyczyszczenie, ale za Chiny ludowe do wtorku nie mam czasu :(

Współczuje chlamydii u Sreberka i wieści o katarze Złotka :?

Mimw - Ty masz tymczaskę 8O

Bungo

 
Posty: 12069
Od: Pt lut 16, 2007 0:52
Lokalizacja: Kraków

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 44 gości