Ewa, ciężko był zmoczyć. Aż oczy wywaliłam, jak zaczęłam ją prać szamponem, a tu sucho. Ale po wtarciu szamponu, polaniu wodą nie było już problemu i ładnie się prała. Co do suszenia, jeszcze ogon ma mokry i brzuch wilgotny. Wyczesałam ją wbrew jej woli, ale za to wygląda....................................................................... jak księżniczka a nie lump
Gosiu, szczęśliwa nie była, ale bardzo spokojnie i grzecznie zniosła kąpiel

Wyprana i wyczesana
