Byłam z Gacią na kroplówce..
NaCl, glukoza i witaminy.. Trzy razy trzeba było się wkłuwać zanim zleciało to co powinno.. tak się szarpała.. Obie z MłodąWetką jesteśmy porządnie podrapane..
Nadal nic nie je..
Ja Gacię widze codziennie, więc nie jestem w stanie stwierdzić jak bardzo jest gorzej, przynajmniej z wygladu..
Ale MłodaWetka, która ją widziała jakieś dwa czy trzy tygodnie temu, powiedziała, że jest duuuże pogorszenie wyglądu.. No i chudnie cały czas.. co ja również widzę..
Kolejna chemia w srodę wieczorem..
Boję się, że niedługo już będę wracać sama do domu.. :crying: