Adopcja grubej, rozpuszczonej do granic możliwości, to wyrok na nas. Księżniczka siedzi na zlewie i marudzi, się znaczy chce pić. Jedna miseczka-nie, druga-nie, trzecia-nie. To spadaj babo i nie nudź. Zrobiłem sobie jeść, wziąłem do tego głęboki talerz, zjadłem i idę umyć. Gruba chce pić, to nalałem jej w talerz, wypiła półtora talerza wody
