Moje kociska.. Gacia ['].. s. 95..

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Nie lip 13, 2008 21:33

Kciuki wciąż trzymam.
Musi być lepiej!
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34548
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Pon lip 14, 2008 8:26

Też bym chciała, żeby było lepiej.. Ale będę szczęśliwa jak nie będzie gorzej..
Wczoraj pawik się nie powtórzył..
Jedzenie w ilościach znośnych..
W kuwetce nie jest tragicznie..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lip 14, 2008 10:10

Wczorajsza burza nad Warszawą prawie wykończyła nerwowo mojego Misia.. :( Jak on się strasznie bał.. Wlazł za kibelek w łazience i w ogóle nie dał się ruszyć..
Mimo wszystko wyciągnęłam go na siłę, przytuliłam, chciałam uspokoić, wygłaskać.. nic nie pomagało.. wczepiał się we mnie pazurkami, chował głowę pod pachę i tak siedział trzęsąc się ze strachu.. i to nie w przenośni ale dosłownie..
Było gorzej niż w noce sylwestrowe.. bo wtedy przynajmniej okna są zamknięte..
A wczoraj straszna duchota nie pozwalała mi zamknąć okna i hałas był dużo bardziej donośny..

Biedny Miś.. :crying:
Czy mogę mu jakoś pomóc w takich chwilach?
Coś podać na uspokojenie? Co?

Jak tak dalej będzie, to mi się kocio nerwowo wykończy.. A jeszcze na dodatek, w chwilach tak wielkiego strachu w ogóle odmawia jedzenia..

A od dzisiaj znowu zapowiadają burze.. :strach:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lip 14, 2008 10:22

Mogę ci tylko doradzic coś sprzecznego z logika i zachowaniem każdego właściciela a mianowicie to że jak głaszczesz przytulasz to przynosi to odwrotny efekt i zwierzak boi sie jeszcze bardziej
Co nie oznacza żebys go zostawiła samemu sobie ale pozwoliła mu sie ukryc w bezpiecznym miejscu i przeczekać az burza przejdzie
Obrazek

"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś..." Antoine de Saint Exupery (Mały Książe)

Dolores

 
Posty: 1707
Od: Nie gru 02, 2007 19:46
Lokalizacja: Warszawa-Bielany

Post » Pon lip 14, 2008 11:38

Pozwalam mu suę ukryć..
Ale martwi mnie to niejedzenie i ogrom stresu jaki ogarnia Misia..
Dlatego pytałam, co mu można podać na uspokojenie..
I czy podawać w ogóle czy tylko dać mu spokój i patrzeć jak cierpi w ciemnym kącie.. :(
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lip 14, 2008 12:33

Mój pies burze i sylwestry spędzał przy głośno grającym telewizorzem, który miał zagłuszać pioruny i siedział pod kołdra lub w szafie.
viewtopic.php?f=1&t=93727 koty z Platynowej

seniorita

 
Posty: 3202
Od: Pt kwi 01, 2005 22:18
Lokalizacja: Warszawa i okolice

Post » Pon lip 14, 2008 18:20

aamms, mój Frysuś tak bał się burzy. Zawsze melinował się w toalecie, bo to jest jedyne pomieszczenie bez okna i tam najlepiej się czuł. Nie miało sensu wyciąganie go - było gorzej. W sezonie burzowym dawałam tam po prostu dywanik/ręcznik, żeby nie leżał na kafelkach.
W późniejszych latach dawałam mu jeszcze relanium i pomagało (ale on po takich nerwowych chwilach miewał ataki padaczkowe i dlatego wet zalecił).
Pytałam ostatnio weta o środek uspokajający przy jeździe autem. Polecił hydroksyzynę, wskazując jej zastosowanie również przy "okazjach" burz, fajerwerków itd. Może zapytaj o to weta?
KK1, KK2, Kocia Koalicja 3
ROWERZYŚCI TO ZUO!

Monostra

Avatar użytkownika
 
Posty: 12552
Od: Śro lut 08, 2006 21:42
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lip 14, 2008 20:09

ja tez mam hydroksyzyne dla psa.....straszne świństwo....ale cóz zrobić.Jak Gacia????
Serniczek
 

Post » Pon lip 14, 2008 20:17

Serniczek pisze:ja tez mam hydroksyzyne dla psa.....straszne świństwo....ale cóz zrobić.Jak Gacia????

W jakim sensie, Serniczku? Smaku czy działań niepożądanych?
Ja w końcu nie podałam, bo kocisko do jazdy w miarę się przyzwyczaiło, a i wet zalecił jako ostateczność (tzn. żeby nie stosować żadnych leków bez wyraźnej potrzeby - ostrożny jest), ale nie dopytałam o szczegóły.
KK1, KK2, Kocia Koalicja 3
ROWERZYŚCI TO ZUO!

Monostra

Avatar użytkownika
 
Posty: 12552
Od: Śro lut 08, 2006 21:42
Lokalizacja: Kraków

Post » Pon lip 14, 2008 20:27

Zgadzam się, że hydroxyzyna to straszne świństwo..
Przez jakiś czas sama to brałam.. jak nie mogłam spać.. czułam się okropnie.. wprawdzie spałam ale po obudzeniu czułam się tak jakby mnie coś połknęło, przeżuło i wypluło.. I w rezultacie samo to, że po tym spałam nic nie dawało, bo wstawałam w gorszej formie niż byłam przed spaniem.. :evil:

Potem trafiłam do dobrego lekarza, który kazał to natychmiast odstawić.. w zamian dostałam coś innego, co mnie wreszcie postawiło na nogi.. Brałam to przez miesiąc trzy lata temu i od tamtej pory nie mam kłopotów z zasypianiem..

Oczywiście, że pogadam z wetem na temat Misia..

Gacia zaliczyła mini-rzyganko w godzinach popołudniowych.. ale na kolację zjadła 3/4 puszeczki gourmecika.. teraz śpi..

Miś spokojniejszy i kolację trochę skubnął..

Reszta rezydentów i tymczasów w porządku..
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lip 14, 2008 20:48

tak...dokładnie jak Aamms mówi-kołowacizna potworna po zazyciu.Hydroksyzyna to po prostu otumaniacz.Mój wet daje jakies niebieskie tableteczki-nazwy nie wiem ale sie dowiem jakby co.Bardzo dobre uspokajacze. :)
Serniczek
 

Post » Pon lip 14, 2008 21:06

Serniczek pisze:Mój wet daje jakies niebieskie tableteczki-


viagra? :twisted:
Opowieści o moich kociastych..
viewtopic.php?p=3620054#3620054

aamms

Avatar użytkownika
 
Posty: 28912
Od: Czw lut 17, 2005 15:56
Lokalizacja: Warszawa-Ochota

Post » Pon lip 14, 2008 21:16

viagra dobra na..... uspokojenie......brawo wygrała Pani asygnatę na szkocką kratę :D
Serniczek
 

Post » Pon lip 14, 2008 21:19

Sedalin - jest tez w zelu, daje sie troche do pysia :D
Obrazek

Avian

Avatar użytkownika
 
Posty: 27189
Od: Śro lip 05, 2006 13:15
Lokalizacja: Poznań / Luboń

Post » Pon lip 14, 2008 21:23

valerin-mite weterynaryjny :roll:
Kici raz dałam z okazji sylwestra. Nigdy więcej. Już lepiej zeby się bała i siedziała pod wanną niz żeby przelewała się przez ręce jak po głupim jasiu :twisted:

progect

 
Posty: 5771
Od: Nie lis 28, 2004 21:36
Lokalizacja: Kraków Bronowice teraz już Smardzowice

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Gosiagosia i 91 gości