W końcu mogę pisać, ale wszystko po kolei

Byłyśmy dziś na pobraniu krwi. Byłam pierwsza w lecznicy, aby wszystko szybko się odbyło i nie stresować Niki. Czekałyśmy jednak ze 20 min, bo asystentki nie było i nie można było pobrać krwi (moja poprzednia wetka sama sobie radziła - matko, jak mi jej brak

).
Stres był już tak wielki, że kute były trzy łapki. Moje słoneczko leżało mimo wszystko jak trusia. Wet był mega zaskoczony i zachwycony. Pochwalił moją dziewczynkę (tak się wyraził

) i nie mógł wyjść z podziwu, zwłaszcza, ze Niki odkręcała główkę w przeciwną str. od strzykawki

WBC - górna granica normy 11 (nie pamiętam jednostki), a Niki ma 8,9. Wcześniej było pomiędzy 27-42 i skakało (ale bywały też wtedy stany zapalne).
Uśpiłyśmy wirusa

Niech sobie tak śpi, nie tylko snem zimowym, ale wiecznym
Cieszę się tym bardziej, że nie stosowaliśmy żadnych kuracji Interferonem (do niego jestem bardzo sceptycznie nastawiona, w przypadku kotów bezobjawowych)

Niki zażywała tylko Scanomune - w różnych odstępach i przez różne okresy, na początku roku dość długo, bo przez ok. 3-4 m-ce, potem przerwa i później, tzn. ostatnio przez 2 m-ce ImmunodolCat (wg moich obserwacji gorszy od Scanomune, bo Niki przy tym ostatnim nie miewała kataru, a teraz był, ale może obecne wyniki są dzięki Immunodolowi
- nie wiem jak się to odmienia). I podstawa - dawanie kotu komfortu życia, co chyba mi się w miarę udawało
Nie mogę przestać się cieszyć
W poniedziałek będą wyniki biochemii, ale raczej nic nie powinno zaskoczyć, bo żadnych objawów nie ma i pan doktor dziś Nikuśkę wymacał i jest ok. Węzły chłonne w normie

Niki przy pobieraniu z tylnej łapki ze stresu zrobiła kupę, ale jaką kupę! P. doktor był zachwycony - kupa wzorcowa (naprawdę się chwilę
pozachwycał 
).
A w drodze do weta z początku jechałyśmy na syrenie, tak się Nikuśka żaliła. Transporter był szczelnie zapakowany w koc - Niki nie znosi zamkniętych małych przestrzeni. Na bank była kiedyś w czymś takim zamykana. Jak koc odwinęłam, panna się uspokoiła.
Po wizycie u p. doktora Nikuśka dostała krwistą wołowinkę, kt. skonsumowała z wielkim smakiem.
Aaaa... Waga księżniczki - 3,9 kg - nadal jest szczupła
