Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Wto maja 07, 2013 22:00 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Małgosiu a co się stało?
Psiara zreformowana od 2007 Smakusia, Gucio od 2008 oraz Rysia od 2009, Gapka odeszła w 2014, Gucio w 2017, Ryś i Jaga w 2020 . Nowi mieszkańcy Aki od 2018,a Bigos I Tekla od 2020 .
Smakusia odeszła 14.05.2024.

anulka111

Avatar użytkownika
 
Posty: 103317
Od: Sob lip 14, 2007 16:39
Lokalizacja: Zabrze

Post » Wto maja 07, 2013 22:23 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Małgosiu, martwię się o ciebie... Żeby tego cholernego typa dopadło jakieś nieszczęście! :evil: I żeby dał ci spokój!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=220448
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 69901
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro maja 08, 2013 5:21 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Wróciłam w jednym kawałku, nakarmiwszy jedenaście kotów. I jak zwykle mam się z czego cieszyć w życiu - jestem cała i bez awantur (choć drugi "ulubiony" sąsiad wychodził, widział mnie oraz koty). Może są ludzie, którzy mają wielkie powody do wielkich radości, ja mam taki.
spokojnego dnia
Anulko, napiszę Ci pw.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro maja 08, 2013 12:36 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

No :ok:

Fasolko, powiedz swojej Dużej, żeby się tak nie przejmowała, a na wszelki wypadek miała w kieszeni coś, czym można ludziowi po oczach sypnąć (może być coś niegroźnego, żeby wystarczyło na chwilę zagrożenia i można było wziąć nogi za pas :wink: ). Moja Duża uważa, że sąsiad się jednak zastanowi, zanim ruszy... I jednak najlepiej mieć wsparcie jakiegoś munduru. Mamy nadzieję na jakiegoś miłego i sympatycznego przedstawiciela Władzy, bo jak nie to zaczniemy do nich pisać i wtedy się porobi... ;)
P


Fasolko, przez sraczkę Principessy Duża nie dała nam jeść, w miskach jest tylko suche, a na mnie nakrzyczała, że od parówki z paszczy mi jedzie i bąki puszczam, więc parówki też nie będzie... Ech, życie
Duduś :evil:
Obrazek Obrazek

bagheera

 
Posty: 2312
Od: Pt mar 11, 2011 20:22
Lokalizacja: Warszawa

Post » Śro maja 08, 2013 14:56 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Dziewczyny z Wrocławia!
Potrzebuję na cito namiar na weta zaufanego, niedrogiego :mrgreen: , dla kotki prawdopodobnie z problemem urologicznym [ale niekoniecznie..].
A jeszcze lepiej gdyby to był Muchobór - Nowy Dwór.
Prawo i Sprawiedliwość jest najbardziej mściwym gangiem politycznym w Europie./Davies

Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 25861
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 08, 2013 18:55 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

morelowa pisze:Dziewczyny z Wrocławia!
Potrzebuję na cito namiar na weta zaufanego, niedrogiego :mrgreen: , dla kotki prawdopodobnie z problemem urologicznym [ale niekoniecznie..].
A jeszcze lepiej gdyby to był Muchobór - Nowy Dwór.

Nie wiem. Na wskazanych osiedlach w ogóle nie znam żadnego lekarza. Mam swoich zaufanych, ale oni nie są tani - to zresztą jest rzecz względna. Na pewno niezbyt drogi jest dr Ruśkiewicz z ul. Obornickiej.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Śro maja 08, 2013 19:11 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

bagheera pisze:No :ok:

Fasolko, powiedz swojej Dużej, żeby się tak nie przejmowała, a na wszelki wypadek miała w kieszeni coś, czym można ludziowi po oczach sypnąć (może być coś niegroźnego, żeby wystarczyło na chwilę zagrożenia i można było wziąć nogi za pas :wink: ). Moja Duża uważa, że sąsiad się jednak zastanowi, zanim ruszy... I jednak najlepiej mieć wsparcie jakiegoś munduru. Mamy nadzieję na jakiegoś miłego i sympatycznego przedstawiciela Władzy, bo jak nie to zaczniemy do nich pisać i wtedy się porobi... ;)
P


Fasolko, przez sraczkę Principessy Duża nie dała nam jeść, w miskach jest tylko suche, a na mnie nakrzyczała, że od parówki z paszczy mi jedzie i bąki puszczam, więc parówki też nie będzie... Ech, życie
Duduś :evil:

Kiedyś policjant mi radził, żebym zawsze miała pełne kieszenie... soli.

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 08, 2013 19:53 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Priorytetem jest by był dobrym wetem, dobrym diagnostą. Miło by było jakby był przy okazji ..hmm.. tani. I nie musialby być koniecznie na wskazanych osiedlach..
Dr Ruśkiewicz jest dobrym wetem, czy tylko niedrogim?
Prawo i Sprawiedliwość jest najbardziej mściwym gangiem politycznym w Europie./Davies

Obrazek
"Lepiej czasem zapalić małą świeczkę, niż przeklinać mrok.."

morelowa

 
Posty: 25861
Od: Sob gru 19, 2009 10:38
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 08, 2013 19:54 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Dr Smutkiewicz (dałam Ci namiary) jest na pewno dobry.

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 08, 2013 20:39 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Nie jestem w stanie zaręczyć za lekarza. Przypadki są różne i różne leczenia. Dr Ruśkiewicz jest dobrym lekarzem. Ktoś może uważać inaczej.
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw maja 09, 2013 5:21 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Wróciłam z podwórka i jestem cała. Wychodził tylko pan taksówkarz, trzasnął drzwiami tak, aż podskoczyłam, ale to wszystko.

Miau.
Teraz napiszemy o syropku. Nie cierpię tego syropku i tylko kilka razy udało się dużej mi wlać. Potem od razu wymiotowałam, raz zwymiotowałam trzy porcje. Duża kupiła tabletki i zaczęła mi wrzucać.
Pralcia


Też nie cierpię syropku, ale podobno się prawie skończył i dziś dostałam tabletkę.
Frania


A ja nie cierpię syropku, ale jakoś piłam. Dziś dostałam tabletkę i duża ledwo mi wrzuciła. Mam tylko trzy kły, ale umiem ich użyć. I mam też łapki z pazurkami.
Florka
Obrazek
Obrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 46758
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw maja 09, 2013 13:45 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Ja stosuję bierny opór, a pięciokilowy zapierający się kot z włączoną syreną dużo może nawet nie używszy pazurów :evil: :evil: :twisted:
Nie wierzę, że to co nam wpychają, to dla naszego dobra
Ani Duduś nie wierzy
Principessa
Obrazek Obrazek

bagheera

 
Posty: 2312
Od: Pt mar 11, 2011 20:22
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw maja 09, 2013 17:22 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

miaudobry, buziam Fasolke i pozostale kotunie sliczniunie :1luvu:

Kociara82

 
Posty: 45874
Od: Czw paź 09, 2008 22:20

Post » Czw maja 09, 2013 18:53 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

:1luvu: :1luvu: :1luvu:
kocham Juwenalia.

MaryLux

 
Posty: 163930
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Czw maja 09, 2013 20:27 Re: Fasolki wątek optymistyczno-pokojowy 11.

Fasol,

wszystko jako tako ok?

Mru
Dorota, Mru(czek), Chipolit, Norka, O'Gon (Burak); Balbina, Tygrysiunia, Bolek i Coco za TM

Dorota

 
Posty: 67147
Od: Pon maja 20, 2002 13:49
Lokalizacja: Olsztyn

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Silverblue i 52 gości

cron