Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Pon wrz 19, 2022 20:52 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Deszcz akceptuję tylko w nocy

MaryLux

 
Posty: 152781
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto wrz 20, 2022 6:31 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Sierra pisze:38 stopni nadaje się tylko do siedzenia w morzu... Najlepiej jakieś 3 m pod powierzchnią :twisted: .

Osobiście to powyżej 25 stopni już się męczę :oops: .



Przy 38 stopniach czasem nawet morze nie daje wytchnienia, zmieniając się lepką zupę rybną :twisted:
Ja wysokie temperatury traktuję jako "mniejsze zło". Niestety wieczna szarość, kamienne niebo zawieszone nad głową i uporczywy chłód odbierają mi jakąkolwiek zdolność egzystencjonalną. Najchętniej zakopałabym się w gawrze i wychudzona obudziłabym się w następne lato :D

Sigrid

 
Posty: 4068
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Wto wrz 20, 2022 10:58 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Toteż dlatego 3 metry pod powierzchnią... Tam już panuje miły chłodek :mrgreen:

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Czw wrz 22, 2022 9:24 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Sunday w nowym domu. :1luvu:
Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 21795
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 22, 2022 9:26 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Obrazek
Jaki wyluzowany
Ostatnio edytowano Czw wrz 22, 2022 9:28 przez Gosiagosia, łącznie edytowano 1 raz

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 21795
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 22, 2022 9:27 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Sama słodycz.
Obrazek

Gosiagosia

Avatar użytkownika
 
Posty: 21795
Od: Wto kwi 23, 2013 11:47
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw wrz 22, 2022 10:26 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Wykończony absolutnie - ze względów logistycznych najpierw pojechał na noc do TZa, gdzie całą noc na zmianę szukał rodzeństwa i próbował spać w moim uchu*. Następnie przemiauczał 2 godziny drogi do domu i padł :lol:

*Poważnie, 3,5 kg kota próbowało wejść mi DO ucha!

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt wrz 23, 2022 18:13 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Maluszki idą na swoje, a ty pewnie jeszcze za nimi zatęsknisz :wink:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
viewtopic.php?f=46&t=213181 - cz. IX
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 29778
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt wrz 23, 2022 19:57 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Dopiero jak się wyśpię :ryk: ...

W dniu dzisiejszym doszłam do wniosku, że za każdym razem jak stwierdzam, że osiągnęłam granice możliwego przemęczenia moje życie stwierdza "potrzymaj mi piwo, jeszcze nic nie widziałaś :twisted: ".

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pt wrz 23, 2022 20:01 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

No niemożliwe! Kocie aniołki nie mogą rozrabiać! :twisted:
wątek Księżniczki Ofelii i Małej Czarnej Carmen
viewtopic.php?f=46&t=213181 - cz. IX
Obrazek

MB&Ofelia

 
Posty: 29778
Od: Pt gru 09, 2011 9:20
Lokalizacja: Koszalin

Post » Pt wrz 23, 2022 20:16 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

A czy ja o aniołkach akurat mówiłam? Problemy z psami, klientami, nie klientami, pracownikami... w ramach rozrywki sobie jeszcze nurkowanie robię i behawiorystykę zamiast spania.

A, i rehabilitacja życiowa (bo jak to inaczej nazwać?) wzbogaciła się o siłownię, 2 godziny dwa razy w tygodniu :twisted: .


Ogólnie od dawna ludzie wokół mnie przestali pytam kiedy sypiam i cokolwiek jem :ryk:

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Nie wrz 25, 2022 21:25 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Odnośnie moich aniołków - Friday dzisiaj w końcu znalazł dom! Ktoś dostrzegł mojego nieśmiała zza skupiających uwagę Aresa i Adonisa! Chociaż fakt, że Friday wyjątkowo brawurowo (jak na niego) wyszedł z kącika i usiadł na metr przed swoją nową służącą :mrgreen: . Na więcej mu już odwagi nie wystarczyło :lol: .


Zdjęcia będą dopiero jak biedny wystraszony maluch wylezie zza kanapy. W końcu to Friday - najpierw trzeba wszystko dokładnie obejrzeć z bezpiecznego kącika :wink:

Ps. Po szaleństwie zeszłego tygodnia... W sobotę spałam 15 godzin (z przerwą na karmienie kotów) 8O . Moja norma to 6-7 godzin 8O

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pon wrz 26, 2022 8:13 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Sierra pisze:Odnośnie moich aniołków - Friday dzisiaj w końcu znalazł dom! Ktoś dostrzegł mojego nieśmiała zza skupiających uwagę Aresa i Adonisa! Chociaż fakt, że Friday wyjątkowo brawurowo (jak na niego) wyszedł z kącika i usiadł na metr przed swoją nową służącą :mrgreen: . Na więcej mu już odwagi nie wystarczyło :lol: .



:ryk: Cwaniak. Znalazł odpowiednio potulną. Teraz jeszcze ją przetrenuje zza kanapy (no wyjdź już koteczku!), a potem to już tylko "wywiady, autografy" :D

Sigrid

 
Posty: 4068
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Pon wrz 26, 2022 8:19 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Nie, na autografy to specjalność Thursday - to największa cwaniara z moich kociaków. Gwiazda urodzona :mrgreen:

Sierra

 
Posty: 6010
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Pon wrz 26, 2022 8:33 Re: Syberyjskie dranie i Afrykańskie wredoty - potop...

Sierra pisze:Nie, na autografy to specjalność Thursday - to największa cwaniara z moich kociaków. Gwiazda urodzona :mrgreen:


Nie przesądzaj. Cicha woda.. :D

Sigrid

 
Posty: 4068
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości