Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob lis 13, 2021 20:31 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Co to? Iguany? ale chyba nie. Legwanowate jakieś ?
Dobro raz dane, wraca z podwójną siłą.
Kacperku[*]przepraszam Cię za to, co musiałam Ci dziś zrobić. Dziękuję Ci za 16,5 roku bycia razem.
05-1995-27-12-2011.:( :(
Rysio-16-02-2013 [*] :( :( Przecinak-Synuś-13-12-2016[*] :( :(
ObrazekObrazek

Hieny na pokład.
Dążymy do szczęścia, nie zadeptując trawników innym.

meg11

 
Posty: 14125
Od: Wto sty 11, 2011 15:22
Lokalizacja: Radom

Post » Nie lis 14, 2021 10:42 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

to są gekony orzęsione :)
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34533
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Wto lis 16, 2021 16:57 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Ohoho, a ktoz to? Napisz cos wiecej :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 80869
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Wto lis 16, 2021 16:58 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Cudeńka!
Mother of dragons
Stefan i Burełko.

Fatka

 
Posty: 3476
Od: Pt sty 01, 2016 19:36

Post » Wto lis 16, 2021 17:00 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

I co one robia? Jedza? Jaki jest z nimi kontakt?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 80869
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Czw gru 23, 2021 19:59 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Życzymy wszystkim Spokojnych, Zdrowych Świąt - ja, Sabcia i reszta kotów oraz Duża :D
Obrazek
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Pon sie 01, 2022 10:00 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Tak sobie zaglądnęłam i odkurzyłam wątek, nie wiem na jak długo, ale sie postaram.
O ile ktoś tu będzie zaglądał.

U nas różnie.
W kwietniu umarł Herbi, nagle, znalazłam go martwego.Bardzo mi go szkoda, bo to był fajny uszak.
Ale niedługo potem trafił do nas odebrany komuś króliś, w stanie niewyjściowym.
Miał kokcydiozę, chorą wątrobę, chudy i z dziwnym futrem.
Jest już po leczeniu, niedługo kontola, szczepienie, a potem kastracja. Dostał na Imię Dante.

Puszkin choruje na nerki, ale zaryzykowałam i zrobiłam porządki w paszczy.
Pozbył się resztek uzębienia i odżył, petyt ma duży - wciąga mokre jak odkurzacz.
Misza też miał robioną paszczę, ale na razie ocalił uzębienie.
Futrzak miał iść jako trzeci na porządki w paszczy, ale nagle się załamał.
Ma zapalenie jelit, żołądka i nerek.
Do tego nie pomaga torbielowatość i fatalna struktura nerek, a miesiąc temu kreatynina była w normie.
W czwartek stan był fatalny, ale chłopak powoli odżywa, chyba leczenie skutkuje.
Wciąga już mokre tak samo jak Puszkin.
Ale jeszcze nie jest tak żwawy jak wcześniej, do torpedy mu jeszcze daleko.

Heerbi (')
Obrazek

Dante
Obrazek

Natka, przemianowana na Izoldę
Obrazek

Misza
Obrazek

Futrzak
Obrazek

Puszkin
Obrazek
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34533
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Pon sie 01, 2022 14:18 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Jakie fajne kocio-Królicze stado! Pewnie, ze będziemy zaglądać, tylko pisz! :201461
Kciuki za Futrzaka! :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok: :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sie 03, 2022 19:14 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

To jeszcze nie całe nasze stado, bo oprócz kocio-kóliczego mamy jeszcze prosiakowe, ślimacze, patyczakowe, równonogowe, parę gekonów oraz samotnego wija.
Przepraszam zapomniałam o stadzie ogrodowym kocio-jezowym.

Taki jegomość zaległ w nocy w misce z karmą
Obrazek
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34533
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Śro sie 03, 2022 22:40 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Uff, to rzeczywiście stado wielogatunkowe :D
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sie 06, 2022 18:29 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Stefano Futrzak (dwojga nazwisk 8) )
Trochę wkurzony, zresztą najczęściej ma minę, jakby chciał się komuś rzucić do gardła.

Obrazek
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34533
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

Post » Sob sie 06, 2022 18:33 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Futrzak wygląda Dużo lepiej. :ok:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 2609
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Sob sie 06, 2022 18:54 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

Jakie śliczności tu pokazujesz!

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 80869
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Sob sie 06, 2022 19:05 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

CoToMa pisze:Stefano Futrzak (dwojga nazwisk 8) )
Trochę wkurzony, zresztą najczęściej ma minę, jakby chciał się komuś rzucić do gardła.

Obrazek

Naprawdę widać, że jest lepiej!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45957
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sie 06, 2022 19:08 Re: Życie bez Myszoneczka i bez Kuny...

egwusia pisze:Futrzak wygląda Dużo lepiej. :ok:

Faktycznie jest z nim lepiej, ma apetyt, nie wymiotuje i w ogóle zaczął być aktywniejszy, no i odzyskał głos.
W czwartek mamy kontrolę i badania, mam nadzieję, że będą lepsze niż ostatnie.

A dzisiaj w nocy muszę urządzić polowanie foto.
Wczoraj z wrażenia nawet żadnej fotki nie zrobiłam.
Jak już pisałam w mojej ogrodowej stołówce, oprócz kotów (naliczyłam ich co najmniej 8 ), stołują się też jeże.
Całe ich tabuny.
Część mieszka u mnie w różnych częściach ogrodu, a część nocą nadciąga z całej uliczki do mojejn stołówki.
I wczoraj nakryłam dwa maleńtasy, już samodzielnbe, jak wciągały chrupki.
A potem jeszcze mama z takim ciupkim była, maleńtas chyba jeszcze na cycku mamy, bo pomykał za nią krok w krok.
:1luvu:
Ostatnio edytowano Sob sie 06, 2022 19:17 przez CoToMa, łącznie edytowano 1 raz
...

CoToMa

Avatar użytkownika
 
Posty: 34533
Od: Pon sie 21, 2006 14:34

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: MajeczQa, pibon i 68 gości