Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Sob sie 06, 2022 8:10 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Będzie miał nowego kolegę/koleżankę?

Wojtek

 
Posty: 26451
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Sob sie 06, 2022 8:14 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Bingo :lol:
Koleżka znalazł się tuż przed naszym wyjazdem. A tymczasowy domek był uprzejmy go przechować. Dlatego jak ogarniają mnie smutki, że trzeba z tego raju wracać, powtarzam sobie: Aramis, Aramis, Aramis :1luvu:

Sigrid

 
Posty: 3988
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Sob sie 06, 2022 8:18 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Ryzykowne imię.
Za Aramisem mogą przyjść pozostali muszkieterowie, wiesz, "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". ;)

Za bezproblemowe zadomowienie muszkietera! :ok:

Wojtek

 
Posty: 26451
Od: Śro wrz 03, 2003 3:43
Lokalizacja: Warszawa - Birmanowo

Post » Sob sie 06, 2022 8:42 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Nowy kot w domu :strach: Marlon, słyszysz, co Duża wymyśliła?!
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45971
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Sob sie 06, 2022 8:44 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

O! No to Marlon ma niekończące się atrakcje!
Aramis gabarytów Marlona?
troje merdających & koci rozbójnik Cheetos ur. w maju 2022

Cheetos

Avatar użytkownika
 
Posty: 425
Od: Śro lip 06, 2022 17:50
Lokalizacja: - Czarna Wieś -

Post » Sob sie 06, 2022 8:50 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Ego na pewno :ryk:

Sierra

 
Posty: 5694
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Sob sie 06, 2022 8:51 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Sierra pisze:Ego na pewno :ryk:

Rrrrany, ależ jestem ciekawa, kto to! (W Krakowie znam tylko szkołę fechtunku Aramis :mrgreen: . Edit: pochrzaniło mi się, że nowy domownik jest na dt w Krakowie...).
troje merdających & koci rozbójnik Cheetos ur. w maju 2022

Cheetos

Avatar użytkownika
 
Posty: 425
Od: Śro lip 06, 2022 17:50
Lokalizacja: - Czarna Wieś -

Post » Sob sie 06, 2022 9:01 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Ja też, ale... głęboko wierzę w ego każdego kota :wink: . Na przykład moje są przekonane, że są lwami :mrgreen:

Sierra

 
Posty: 5694
Od: Sob cze 13, 2020 22:51

Post » Sob sie 06, 2022 11:37 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Wojtek pisze:Ryzykowne imię.
Za Aramisem mogą przyjść pozostali muszkieterowie, wiesz, "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". ;)

Za bezproblemowe zadomowienie muszkietera! :ok:

No musiałam :1luvu:

egwusia

Avatar użytkownika
 
Posty: 2609
Od: Pt paź 10, 2008 15:17
Lokalizacja: Chojnice

Post » Sob sie 06, 2022 13:59 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Kocham muszkieterów i trzymam kciuki :)

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 80872
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Nie sie 07, 2022 0:30 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Wojtek pisze:Ryzykowne imię.
Za Aramisem mogą przyjść pozostali muszkieterowie, wiesz, "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego". ;)


:strach: :strach: :strach:
Niby im więcej kotków, tym lepiej, ale ta partia kotów w moim domu to jednak przymusowe obieżyświaty, więc więcej niż dwa to chyba nie bardzo ;)

Cheetos, Aramis ma wymiary adekwatne do imienia: jest delikatny, smukły i ... uwodzicielsko puchaty. Przynajmniej na ogonie. Podejrzewam, że tak jak Alien, będzie spokojnie Marlonowi wchodził pod brzuszek :D

A propos, Markonowego brzucha. Od jakiegoś czasu w menu pojawiły się nowe "przysmaki".
Ej, zobacz, co to jest? - zapytał TŻ, lustrując podłogę. Zwinięty w kłębek rudo-brązowy kształt niespecjalnie mnie zaniepokoił. Trochę wyglądał jak zwinięty kłaczek włosów, którym przestało być dobrze na mojej głowie, więc już już miałam zebrać to z podłogi, kiedy zaczęło przebierać odnóżami, a jakby wrażenia nie było dość jeszcze, podniosło ogon do góry i wysunęło... kolec. TŻ uprzejmie podsunął wysłannikowi piekieł istryjską mapę, w którą mierzący niecałe dwa centymetry potwór parę razy kolec zatopił zanim wyfrunął przez okno.
Uff, jakie to szczęście, że Marlonek się nie zainteresował. Mądry kotuś.

Dziś wróciliśmy późno - powrót ze Średniowiecza trochę trwa, a w Svetvincenat trwał trzydniowy mediewalny i internacjonalny festyn, na którym nie mogło nas nie być, bo Młody przeżywa mentalną fazę Krzyżaka i nie może odżałować, że Jagiełło pobił tych cnych rycerzy pod Grunwaldem :oops: , na podwórku inscenizuje bitwy, w pokoju wiszą tarcze i miecze etc. Powrót grubo po północy Marlon zniósł z godnością, zwłaszcza że od paru dni temperatury nie skłaniają go do wyjścia spod łóżka, a klimę mu ograniczamy, bo francuski piesek ma katar! :strach: Bez klimy może się i poci, ale za to przestaje smarczeć. Cierpimy solidarnie raz z nim :roll: Więc wychodzi koteczek na schody i mocno się czymś interesuje. Uszy do przodu, futerko na głowie nastroszone, ze schodka na na schodek to schodzi to wychodzi i mocno łapą grzebie
Potem na moment zabraliśmy go do pokoju, bo parę metrów poniżej bluesmeni kończyli czadowy koncert (czasem żałuję, że nie da się być w kilku miejscach naraz), potem wyszedł i mocno zainteresował się wycieraczką naszych niemieckich sąsiadów. Coś z niej wygrzebał, coraz bardziej podniecony. Poświeciliśmy latarką, a tam... TAK. Skorpion. Tym razem mały czarny. Kot dostał ban na wyjście z pokoju, skorpion ban na przebywaniu na balkonie, a ja siódmych potów na myśl, że od czterech tygodni biegałam tam na bosaka :roll:

Sigrid

 
Posty: 3988
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Nie sie 07, 2022 1:00 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Uff, skorpiony! Okropne! :strach: :strach: :strach: Dobrze, że nikomu nic się nie stało!!! :ok:
Nasz wątek:
viewtopic.php?f=46&t=187577
Wątek kotów Joli Dworcowej:
viewtopic.php?f=1&t=191624
Kącik Muzyczny
viewtopic.php?f=8&t=190784
Zjawiska niewytłumaczalne, opowieści o duchach i nie tylko
viewtopic.php?f=8&t=194190

jolabuk5

 
Posty: 45971
Od: Nie paź 16, 2005 14:56
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sie 07, 2022 17:13 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Czytałam kiedyś, że w Chorwacji są, ale nigdy w życiu ich nie spotkałam, a ładnych parę pobytów mi się już zebrało. Podobno ich ugryzienie jest porównywalne z ukąszeniem osy - czyli jak masz uczulenie, to pech, a jak nie to poboli i przestanie. Z drugiej strony, ja uczulenia na osy dotąd nie miałam, a jak mnie w tym roku taka wścieklica użądliła przy śmietniku, to całą dobę byl spokój, nawet nie bolał, a następnego dnia pół dłoni mi spuchło, swędziało, a potem wylazła mi pokrzywka :evil: Muszę iść na jakieś odczulanie, bo nie lubię takich niespodzianek.
Na szczęście użądlony Młody nie miał żadnych problemów, wczoraj wścieklica dopadła TŻta, też skończyło się na kwaśnej minie ;)

Marlonek rozbestwia się tak, że jak się go zabiera z kawałka posesji, który jak mniemam, zdecydowanie nie jest dla gości - w końcu gospodarz też potrzebuje odrobinę prywatności - fuczy jak furiat i gryzie :roll:

Sigrid

 
Posty: 3988
Od: Śro lip 30, 2003 16:54
Lokalizacja: Praga (Południe, nie czeska niestety)

Post » Nie sie 07, 2022 17:16 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Muszę się przyznać, że ostatniej nocy, jak skończyłam pracować, to zamiast spać (albo choćby jeszcze pociągnąć robotę) czytałam wątek Marlona. :oops: :D
Mam nadzieję, że ten czarno-biały kocur z Sopotkowa znalazł dom.
troje merdających & koci rozbójnik Cheetos ur. w maju 2022

Cheetos

Avatar użytkownika
 
Posty: 425
Od: Śro lip 06, 2022 17:50
Lokalizacja: - Czarna Wieś -

Post » Nie sie 07, 2022 17:28 Re: Nigdy więcej kota! A jeśli już, to na pewno nie rudy...

Aaaa. Jak ja nie lubię robactwa...

Dobrze ze nie się nie stało strasznego.

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 80872
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Sierra, zuza i 27 gości