Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 45 !

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Czw wrz 13, 2018 22:38 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Spokoju i siły na przetrwanie
Obrazek
ObrazekObrazek

MalgWroclaw

Avatar użytkownika
 
Posty: 39642
Od: Czw paź 15, 2009 17:39
Lokalizacja: Wrocław, stolica Śląska :)

Post » Czw wrz 13, 2018 23:10 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Dziewczyny jesteście kochane. Bardzo dziękuję wam za pamięć i życzenia urodzinowe i za to , że jesteście.
Od dna pogrzebu żyjemy z mamą tak z dnia na dzień. We wtorek do południa odjeżdżała kuzynka z dzieciakami do domu do Szczecina , po południu pojechaliśmy na cmentarz , później późny obiad , potem posiedzieliśmy i powspominaliśmy dawne czasy, śmieszne sytuacje z udziałem taty i jakoś dzień zleciał.
Wczoraj pojechaliśmy na Kujawy do Izbicy Kujawskiej i Konina. Kuzynka mojej mamy mieszkająca w Izbicy Kujawskiej i chorująca na stwardnienie rozsiane . Znalazła dobrą panią doktor neurolog u której leczy się od lat z bardzo pozytywnym rezultatem i zapisałam do niej moją mamę. Szkopuł w tym , ze lekarka przyjmuje w Koninie ale dzięki uprzejmości mamy brata pojechaliśmy do Konina.
Mam kilka fotek z tej wycieczki.
Obrazek

Województwo wielkopolskie - Lubotyń ( widok na jeziorko ).

Obrazek

województwo łódzkie - Sadówka ( widok na autostradę Bursztynową A1 )

Obrazek

województwo łódzkie - autostrada Bursztynowa ( wszędzie widać wiatraki )

Obrazek

województwo wielkopolskie - Police

Obrazek

województwo łódzkie - Komodzyń

Obrazek

województwo wielkopolskie - Marianowo

Obrazek

województwo kujawsko - pomorskie - Izbica Kujawska - powiat włocławski

Obrazek

droga wojewódzka 266 - województwo wielkopolskie

Obrazek

Izbica Kujawska

Obrazek

Izbica Kujawska - pomnik Chopina

Obrazek

Izbica Kujawska - kościół
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw wrz 13, 2018 23:23 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Moja ciocia w Izbicy ma psa i kota. Pies to sunia jamnik długowłosy Kora a kot to rudy , pręgowany kocurek Rudolf. Jeszcze tak cierpliwego i lajtowego kota to w życiu nie widziałam. Ponieważ u cioci gości teraz jej czteroletnia wnuczka Lilka moja mama pomyliła kota z pluszową zabawką którą Lilka zostawiła na foteliku. Okazał się nią Rudolf który tak beznamiętnie zareagował na nasz widok - nawet nie przerwał drzemki. Dopiero po porządnym tarmoszeniu raczył otworzyć oczy.

To właśnie Rudolf.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Lilka z Korą.

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw wrz 13, 2018 23:25 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Czw wrz 13, 2018 23:53 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Wycieczka bardzo się udała . Fajnie było odwiedzić rodzinkę i wrócić do miejsc z dzieciństwa bo z Kujaw pochodzi mój dziadek ( mamy tata ) i u prababci na wsi w Naczachowie ( wieś 7 km od Izbicy Kujawskiej ) spędzaliśmy kilka dni gdy dziadziuś odwoził mnie samochodem ( warszawą ) z wakacji ze Szczecina do Łodzi. Jako dziecko uwielbiałam tam jeździć. Krowy, konie, świnie, kury, kaczki to naprawdę dużo atrakcji dla takiego miastowego dzieciaka.Jaka byłam dumna gdy z wujkiem sprowadzaliśmy krowy z pola albo jak ciocia pokazała mi jak się doi krowę , albo smak tego świeżego jeszcze ciepłego mleka , jazda wozem zaprzęgniętym w konie, wykopywanie ziemniaków z prababcią , snopki siana ......wszystko było takie cudowne i niesamowite.
Teraz wszystko wygląda inaczej. Nowoczesne gospodarstwa , domy jak wille tylko basenu brak , nowoczesne kombajny ......to już nie ta wieś którą pamiętam z dzieciństwa.
Mama też była zadowolona z wizyty u pani doktor w Koninie. Jeszcze nigdy nie była tak dokładnie zbadana. Pani doktor zleciła szereg badań do wykonania i skierowała mamę do poradni leczenia bólu mięśni w Warszawie w szpitalu na Banacha . Musimy mieć skierowanie i możemy jechać do Warszawy by się zapisać do przychodni.
Poza tym zaleciła masaż karku bo mama ma bardzo osłabione mięśnie i stawianie baniek tych bezogniowych trzy razy w tygodniu w punkty które mi pokazała by wzmocnić mięśnie i je pobudzić do działania.
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 14, 2018 0:39 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

W czwartek rano wyjechali ciocia z wujem. Zostałyśmy z mamą same. Pojechałyśmy więc do kamieniarza u którego zamawiałyśmy pomnik dla mojej babci. Zleciłyśmy dodatkowy napis na tablicę i poradziłyśmy się kiedy najlepiej postawić pomnik który już jest gotowy do postawienia . Uzgodniliśmy , że pomnik postawimy dopiero wczesną wiosną to ziemia się już ułoży i ubije zwłaszcza , że to grób głębinowy a za 6 tygodni gdy uprzątnie się wieńce pan zrobi nam bezpłatnie taką ramkę grobu i wysypie go gresikiem by grób w porządku przetrwał zimę do momentu postawienia pomnika.Od kamieniarza pojechałyśmy do Daichmanna bo mama musiała kupić jakieś buty.
Mama ma strasznego pecha do butów. Kiedy po śmierci taty szukała czarnych sandałek z szafy prosto na głowę wypadły jej buty które dostała rok temu od swojej bratowej bo na nią były za ciasne. Przymierzyła i okazało się , że są miękkie i bardzo wygodne. Ubrała je na pogrzeb. Po całym dniu gdy szykowała się do spania i zdjęła rajtuzy okazało się , że ma całe czarne stopy jakby chodziła po miale węglowym . Okazało się , że wyściłka w tych butach bardzo farbuje na czarno. Na następny dzień gdy jechaliśmy na cmentarz założyła czarne sandałki których szukała gdy znalazła tamte farbujące buty. Gdy wróciliśmy do domu i mama zdjęła sandałki okazało się , że całe spody popękały jakby je kto nożem pociął i tak została bez czarnych butów. Dlatego byłyśmy zmuszone do kupna nowych butów. Na szczęście udało nam się kupić i dla mamy i dla mnie .
Ze sklepu pojechałyśmy do Orange. Mamie w październiku kończy się umowa na telefon a ja mam na swoim koncie dwa numery - jeden mój a drugi to ten który należał do taty. Ten taty jest w ramach pakietu Orange Love więc nie mogę go wyłączyć a tym dodatkowym posługuję cie na co dzień więc też wyłączenie nie wchodzi w grę. Uzgodniłyśmy , że po wygaśnięciu mamy umowy przejmie nr taty a swój po prostu wyłączy. I tak zrobiłyśmy. Zgłosiłyśmy , że nie przedłużamy umowy i w listopadzie telefon mamy zostanie wyłączony.
Po załatwieniu sprawy z pomnikiem, butami i telefonami pojechałyśmy na cmentarz. Przyznam , że do tej pory raczej nie chodziłam na cmentarz sama. Kiedyś z tata, później z mamą ale sama raczej nie bo zazwyczaj ciężko mi było trafić i gubiłam się na tym cmentarzu. Dziś powiedziałam mamie , że to ja ją zaprowadzę i o dziwo zrobiłam to bezbłędnie. Miałam wrażenie jakby mnie ktoś trzymał za rękę i prowadził .Myślę , że to tata mnie kierował. Pomodliłyśmy się, zapaliłyśmy znicze i wróciłyśmy do domu.
Myślę , że sporo dziś załatwiłyśmy. Jak wyszłyśmy z domu po 10 to dopiero wróciłyśmy po 17.
Na przyszły tydzień mamy zaplanowane : pójście do administracji by zmniejszyli mamie komorne, zamknięcie konta w banku taty, wizyta w PZU by zamknąć polisę, muszę jechać zrobić badania kontrolne i okresowe do pracy, załatwić sprawę z łóżkiem rehabilitacyjnym które kupiliśmy tacie a okazało się zbyteczne i w zamian kupić jakąś wersalkę do pokoiku.
Podpowiedzcie co należy jeszcze załatwić po śmierci współmałżonka ?
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 14, 2018 0:50 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ponieważ tata był astmatykiem, cukrzykiem, miał chorobę Parkinsona pozostawało nam mnóstwo leków nowych , nie używanych, z dobrą datą. W sobotę porobię zdjęcia lekarstw i myślę , że zrobię coś w rodzaju bazarku tzn. taki bazarek nie do końca. Na forum jest dużo różnych osób które chorują na różne choroby . Jeśli okaże się , że biorą takie same leki to chętnie je oddam za koszt przesyłki. Szkoda wyrzucić bo to dobre jeszcze w dacie leki więc może się komuś jeszcze przydadzą.
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 14, 2018 9:47 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ewa L. pisze:W czwartek rano wyjechali ciocia z wujem. Zostałyśmy z mamą same. Pojechałyśmy więc do kamieniarza u którego zamawiałyśmy pomnik dla mojej babci. Zleciłyśmy dodatkowy napis na tablicę i poradziłyśmy się kiedy najlepiej postawić pomnik który już jest gotowy do postawienia . Uzgodniliśmy , że pomnik postawimy dopiero wczesną wiosną to ziemia się już ułoży i ubije zwłaszcza , że to grób głębinowy a za 6 tygodni gdy uprzątnie się wieńce pan zrobi nam bezpłatnie taką ramkę grobu i wysypie go gresikiem by grób w porządku przetrwał zimę do momentu postawienia pomnika.Od kamieniarza pojechałyśmy do Daichmanna bo mama musiała kupić jakieś buty.
Mama ma strasznego pecha do butów. Kiedy po śmierci taty szukała czarnych sandałek z szafy prosto na głowę wypadły jej buty które dostała rok temu od swojej bratowej bo na nią były za ciasne. Przymierzyła i okazało się , że są miękkie i bardzo wygodne. Ubrała je na pogrzeb. Po całym dniu gdy szykowała się do spania i zdjęła rajtuzy okazało się , że ma całe czarne stopy jakby chodziła po miale węglowym . Okazało się , że wyściłka w tych butach bardzo farbuje na czarno. Na następny dzień gdy jechaliśmy na cmentarz założyła czarne sandałki których szukała gdy znalazła tamte farbujące buty. Gdy wróciliśmy do domu i mama zdjęła sandałki okazało się , że całe spody popękały jakby je kto nożem pociął i tak została bez czarnych butów. Dlatego byłyśmy zmuszone do kupna nowych butów. Na szczęście udało nam się kupić i dla mamy i dla mnie .
Ze sklepu pojechałyśmy do Orange. Mamie w październiku kończy się umowa na telefon a ja mam na swoim koncie dwa numery - jeden mój a drugi to ten który należał do taty. Ten taty jest w ramach pakietu Orange Love więc nie mogę go wyłączyć a tym dodatkowym posługuję cie na co dzień więc też wyłączenie nie wchodzi w grę. Uzgodniłyśmy , że po wygaśnięciu mamy umowy przejmie nr taty a swój po prostu wyłączy. I tak zrobiłyśmy. Zgłosiłyśmy , że nie przedłużamy umowy i w listopadzie telefon mamy zostanie wyłączony.
Po załatwieniu sprawy z pomnikiem, butami i telefonami pojechałyśmy na cmentarz. Przyznam , że do tej pory raczej nie chodziłam na cmentarz sama. Kiedyś z tata, później z mamą ale sama raczej nie bo zazwyczaj ciężko mi było trafić i gubiłam się na tym cmentarzu. Dziś powiedziałam mamie , że to ja ją zaprowadzę i o dziwo zrobiłam to bezbłędnie. Miałam wrażenie jakby mnie ktoś trzymał za rękę i prowadził .Myślę , że to tata mnie kierował. Pomodliłyśmy się, zapaliłyśmy znicze i wróciłyśmy do domu.
Myślę , że sporo dziś załatwiłyśmy. Jak wyszłyśmy z domu po 10 to dopiero wróciłyśmy po 17.
Na przyszły tydzień mamy zaplanowane : pójście do administracji by zmniejszyli mamie komorne, zamknięcie konta w banku taty, wizyta w PZU by zamknąć polisę, muszę jechać zrobić badania kontrolne i okresowe do pracy, załatwić sprawę z łóżkiem rehabilitacyjnym które kupiliśmy tacie a okazało się zbyteczne i w zamian kupić jakąś wersalkę do pokoiku.
Podpowiedzcie co należy jeszcze załatwić po śmierci współmałżonka ?



Jeszcze sprawy spadkowe.
Rodzice mieli mieszkanie własnosciowe?
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45466
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

Post » Pt wrz 14, 2018 9:49 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

mir.ka pisze:
Ewa L. pisze:W czwartek rano wyjechali ciocia z wujem. Zostałyśmy z mamą same. Pojechałyśmy więc do kamieniarza u którego zamawiałyśmy pomnik dla mojej babci. Zleciłyśmy dodatkowy napis na tablicę i poradziłyśmy się kiedy najlepiej postawić pomnik który już jest gotowy do postawienia . Uzgodniliśmy , że pomnik postawimy dopiero wczesną wiosną to ziemia się już ułoży i ubije zwłaszcza , że to grób głębinowy a za 6 tygodni gdy uprzątnie się wieńce pan zrobi nam bezpłatnie taką ramkę grobu i wysypie go gresikiem by grób w porządku przetrwał zimę do momentu postawienia pomnika.Od kamieniarza pojechałyśmy do Daichmanna bo mama musiała kupić jakieś buty.
Mama ma strasznego pecha do butów. Kiedy po śmierci taty szukała czarnych sandałek z szafy prosto na głowę wypadły jej buty które dostała rok temu od swojej bratowej bo na nią były za ciasne. Przymierzyła i okazało się , że są miękkie i bardzo wygodne. Ubrała je na pogrzeb. Po całym dniu gdy szykowała się do spania i zdjęła rajtuzy okazało się , że ma całe czarne stopy jakby chodziła po miale węglowym . Okazało się , że wyściłka w tych butach bardzo farbuje na czarno. Na następny dzień gdy jechaliśmy na cmentarz założyła czarne sandałki których szukała gdy znalazła tamte farbujące buty. Gdy wróciliśmy do domu i mama zdjęła sandałki okazało się , że całe spody popękały jakby je kto nożem pociął i tak została bez czarnych butów. Dlatego byłyśmy zmuszone do kupna nowych butów. Na szczęście udało nam się kupić i dla mamy i dla mnie .
Ze sklepu pojechałyśmy do Orange. Mamie w październiku kończy się umowa na telefon a ja mam na swoim koncie dwa numery - jeden mój a drugi to ten który należał do taty. Ten taty jest w ramach pakietu Orange Love więc nie mogę go wyłączyć a tym dodatkowym posługuję cie na co dzień więc też wyłączenie nie wchodzi w grę. Uzgodniłyśmy , że po wygaśnięciu mamy umowy przejmie nr taty a swój po prostu wyłączy. I tak zrobiłyśmy. Zgłosiłyśmy , że nie przedłużamy umowy i w listopadzie telefon mamy zostanie wyłączony.
Po załatwieniu sprawy z pomnikiem, butami i telefonami pojechałyśmy na cmentarz. Przyznam , że do tej pory raczej nie chodziłam na cmentarz sama. Kiedyś z tata, później z mamą ale sama raczej nie bo zazwyczaj ciężko mi było trafić i gubiłam się na tym cmentarzu. Dziś powiedziałam mamie , że to ja ją zaprowadzę i o dziwo zrobiłam to bezbłędnie. Miałam wrażenie jakby mnie ktoś trzymał za rękę i prowadził .Myślę , że to tata mnie kierował. Pomodliłyśmy się, zapaliłyśmy znicze i wróciłyśmy do domu.
Myślę , że sporo dziś załatwiłyśmy. Jak wyszłyśmy z domu po 10 to dopiero wróciłyśmy po 17.
Na przyszły tydzień mamy zaplanowane : pójście do administracji by zmniejszyli mamie komorne, zamknięcie konta w banku taty, wizyta w PZU by zamknąć polisę, muszę jechać zrobić badania kontrolne i okresowe do pracy, załatwić sprawę z łóżkiem rehabilitacyjnym które kupiliśmy tacie a okazało się zbyteczne i w zamian kupić jakąś wersalkę do pokoiku.
Podpowiedzcie co należy jeszcze załatwić po śmierci współmałżonka ?



Jeszcze sprawy spadkowe.
Rodzice mieli mieszkanie własnosciowe?

Tak własnościowe. Ale mama żyje i mieszka tam nadal.
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 14, 2018 10:12 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ewa L. pisze:Ponieważ tata był astmatykiem, cukrzykiem, miał chorobę Parkinsona pozostawało nam mnóstwo leków nowych , nie używanych, z dobrą datą. W sobotę porobię zdjęcia lekarstw i myślę , że zrobię coś w rodzaju bazarku tzn. taki bazarek nie do końca. Na forum jest dużo różnych osób które chorują na różne choroby . Jeśli okaże się , że biorą takie same leki to chętnie je oddam za koszt przesyłki. Szkoda wyrzucić bo to dobre jeszcze w dacie leki więc może się komuś jeszcze przydadzą.

Ja mam astme. Więc jak jest coś z czego korzystam to chętnie wezmę/odkupię jeśli nowe :)
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 14529
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pt wrz 14, 2018 10:14 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

MonikaMroz pisze:
Ewa L. pisze:Ponieważ tata był astmatykiem, cukrzykiem, miał chorobę Parkinsona pozostawało nam mnóstwo leków nowych , nie używanych, z dobrą datą. W sobotę porobię zdjęcia lekarstw i myślę , że zrobię coś w rodzaju bazarku tzn. taki bazarek nie do końca. Na forum jest dużo różnych osób które chorują na różne choroby . Jeśli okaże się , że biorą takie same leki to chętnie je oddam za koszt przesyłki. Szkoda wyrzucić bo to dobre jeszcze w dacie leki więc może się komuś jeszcze przydadzą.

Ja mam astme. Więc jak jest coś z czego korzystam to chętnie wezmę/odkupię jeśli nowe :)

Mam opakowania z datą do 2020, 2021 roku i jeśli coś ci się nada to chętnie oddam.
Na astmę mam Euphylin long - tabletki, Salmex proszek do inhalacji, Spiriva kapsułki wziewne.
W sobotę zrobię zdjęcia i założę watek wszystkich leków które mam do oddania po tacie .
Obrazek

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Obrazek

Ewa L.

Avatar użytkownika
 
Posty: 65144
Od: Śro lut 27, 2013 20:02
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt wrz 14, 2018 10:22 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Ewa L. pisze:
MonikaMroz pisze:
Ewa L. pisze:Ponieważ tata był astmatykiem, cukrzykiem, miał chorobę Parkinsona pozostawało nam mnóstwo leków nowych , nie używanych, z dobrą datą. W sobotę porobię zdjęcia lekarstw i myślę , że zrobię coś w rodzaju bazarku tzn. taki bazarek nie do końca. Na forum jest dużo różnych osób które chorują na różne choroby . Jeśli okaże się , że biorą takie same leki to chętnie je oddam za koszt przesyłki. Szkoda wyrzucić bo to dobre jeszcze w dacie leki więc może się komuś jeszcze przydadzą.

Ja mam astme. Więc jak jest coś z czego korzystam to chętnie wezmę/odkupię jeśli nowe :)

Mam opakowania z datą do 2020, 2021 roku i jeśli coś ci się nada to chętnie oddam.
Na astmę mam Euphylin long - tabletki, Salmex proszek do inhalacji, Spiriva kapsułki wziewne.
W sobotę zrobię zdjęcia i założę watek wszystkich leków które mam do oddania po tacie .

Oj to nie znam tych leków :(
Amy i Mili <3 Obrazek plus Bagira ObrazekObrazek
Watek : viewtopic.php?f=46&t=185967

MonikaMroz

Avatar użytkownika
 
Posty: 14529
Od: Nie lip 24, 2011 9:30
Lokalizacja: Warszawa Ochota

Post » Pt wrz 14, 2018 11:10 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Zdrowia, szczęścia, pomyślności Ewo, najlepsze życzenia z okazji urodzin. Spóźnione, ale szczere :)
Skarby: Obrazek

klaudiafj

Avatar użytkownika
 
Posty: 21917
Od: Czw cze 05, 2014 21:02
Lokalizacja: Bytom

Post » Pt wrz 14, 2018 13:51 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

Moja Mama bierze spirive.
Jesteś ty i mama więc musi być postępowanie spadkowe jeśli chodzi o mieszkanie, samochód jeśli macie itp dobra.
ObrazekObrazekObrazek
"Nigdy nie wiemy, kiedy widzimy kogoś PO RAZ OSTATNI..."
Tato (*) 2 LATA... i 24 tygodnie..

Marzenia11

 
Posty: 26672
Od: Sob lut 28, 2009 21:24

Post » Pt wrz 14, 2018 15:27 Re: Słodziaczek Zuzia i Gryzelda Polusia zapraszają po raz 4

[quote="Ewa L."]Moja ciocia w Izbicy ma psa i kota. Pies to sunia jamnik długowłosy Kora a kot to rudy , pręgowany kocurek Rudolf. Jeszcze tak cierpliwego i lajtowego kota to w życiu nie widziałam. Ponieważ u cioci gości teraz jej czteroletnia wnuczka Lilka moja mama pomyliła kota z pluszową zabawką którą Lilka zostawiła na foteliku. Okazał się nią Rudolf który tak beznamiętnie zareagował na nasz widok - nawet nie przerwał drzemki. Dopiero po porządnym tarmoszeniu raczył otworzyć oczy.

To właśnie Rudolf.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

rudas prawie jak mój Toficzek
Obrazek

http://www.nadziejanadom.org/

"Największym egoizmem jest życie dla czystych podłóg, foteli bez sierści i w przekonaniu -już nigdy więcej, bo później boli "

mir.ka

Avatar użytkownika
 
Posty: 45466
Od: Pt cze 01, 2012 10:06
Lokalizacja: Sosnowiec


Adopcje: 3 >>

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jolabuk5 i 27 gości