Menażka, Stefano i Etusia

blaski i cienie życia z kotem

Moderatorzy: Estraven, Moderatorzy

Post » Śro mar 07, 2018 14:44 Re: Menażka i Stefano. Etusia Kiyo'Kag*PL

Całe szczęście, że u niego ciekawość świata idzie w parze z dużą pewnością siebie i doświadczeniem bycia kotem wychodzącym. Przynajmniej nie pognał przed siebie w panice.

Swoją drogą, chyba jakiś uczynny sąsiad musiał go wypuścić na dwór :/ bo sam przecież sobie nie otworzył...

seidhee

 
Posty: 6983
Od: Czw sty 08, 2009 13:03
Lokalizacja: Warszawa Bródno

Post » Śro mar 07, 2018 20:45 Re: Menażka i Stefano. Etusia Kiyo'Kag*PL

Oj, Stefan, Stefan... Ty tak więcej nie rób...

MaryLux

 
Posty: 130812
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro mar 07, 2018 20:50 Re: Menażka i Stefano. Etusia Kiyo'Kag*PL

Oj, Stefan, Stefan :strach:
Ty tak więcej nie rób, zwłaszcza wiesz kiedy! :strach: :strach: :strach:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42097
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Czw mar 08, 2018 12:46 Re: Menażka i Stefano. Etusia Kiyo'Kag*PL

OKI pisze:Oj, Stefan, Stefan :strach:
Ty tak więcej nie rób, zwłaszcza wiesz kiedy! :strach: :strach: :strach:


O tym samym pomyślałam :strach:

seidhee

 
Posty: 6983
Od: Czw sty 08, 2009 13:03
Lokalizacja: Warszawa Bródno


Post » Pt mar 09, 2018 7:25 Re: Menażka i Stefano. Etusia Kiyo'Kag*PL

seidhee pisze:
OKI pisze:Oj, Stefan, Stefan :strach:
Ty tak więcej nie rób, zwłaszcza wiesz kiedy! :strach: :strach: :strach:


O tym samym pomyślałam :strach:

Ja już przerabiałam szukanie kotka po bloku i to takim wypasionym architektonicznie - 10 pięter, 2 klatki połączone na każdym piętrze, pozostałe dwie przejściami na parterze i poddaszu + części korytarzy zamknięte kratami :? Sąsiadce się udało nie zamknąć drzwi na klucz, a jedno futro radziło sobie z klamką :? Podobno na 5 minut tylko wyszła do mieszkania na przeciwko :roll:
6 godzin latania po piętrach, na szczęście kocisko się znalazło w końcu, ale wracałam nocnym. Z Grochowa :|
A ile razy zaliczyłam te 10 pięter w obie strony, to nie wiem :|

Wczoraj prawie ten sam zestaw kotków wyciął mi kolejny numerek :?
Dzwonek zadzwonił, więc wyszłam sprawdzić kto-co (cieć z czynszami). Drzwi zamknęłam tylko na klamkę (pieczołowicie :twisted: ), bo nie zamierzałam od nich nawet na krok odchodzić. Wracam, a z trzech kotków zalegających na podłodze został jeden :strach: Wcięło dwa rasowe MCO :strach: Cofka na klatkę, bo to niemożliwe, ale może jednak któreś szmyrgło między nogami? :? Nie szmyrgło... Po 20 minutach przetrząsania mieszkania odkryłam "wielkich" bohaterów w sofie :twisted: No, ale o sso chozi? My tu sobie tylko tak ten, no... bo zwonek zazwonił... :201429

Proszę przeprowadzić rozmowę wychowawczą ze Stefano :!:
Bo kiedyś na zawał zejdę :strach:
Catsitting to jednak zawód wysokiego ryzyka 8O :lol:

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42097
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt mar 09, 2018 14:29 Re: Menażka, Stefano i Etusia

Obawiam się, że skutkiem tej rozmowy będzie strata czasu...

MaryLux

 
Posty: 130812
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Wto mar 13, 2018 17:00 Re: Menażka, Stefano i Etusia

Niezłe przeżycia :D Znam te emocje, ale z własnymi kotami, z cudzymi to chyba jeszcze gorzej...
Stefano za nic ma rozmowy wychowawcze. Poczuł wiosnę i tylko patrzy, kiedy by tu czmychnąć na klatkę.

seidhee

 
Posty: 6983
Od: Czw sty 08, 2009 13:03
Lokalizacja: Warszawa Bródno

Post » Wto mar 13, 2018 17:15 Re: Menażka, Stefano i Etusia

Z cudzymi o wiele, wiele gorzej niestety :?

OKI

Avatar użytkownika
 
Posty: 42097
Od: Śro gru 23, 2009 19:05
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pon kwi 09, 2018 19:57 Re: Menażka, Stefano i Etusia

puk puk

MaryLux

 
Posty: 130812
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Pon maja 07, 2018 13:48 Re: Menażka, Stefano i Etusia

no nie,, po 2 miesiącach kuracji antybolem i wykluczeniu robali Menaż znów wylizuje się do łysa na brzuchu...Ostatnie usg wykazało, że wszystko w normie... załamuje mnie to.

mih

 
Posty: 784
Od: Śro cze 24, 2009 11:36

Post » Pon maja 07, 2018 14:26 Re: Menażka, Stefano i Etusia

A to nie jest stresowe? Jak tarczyca?

zuza

Avatar użytkownika
 
Posty: 75343
Od: Sob lut 02, 2002 22:11
Lokalizacja: Warszawa Nowodwory

Post » Pon maja 07, 2018 18:41 Re: Menażka, Stefano i Etusia

A alergia na coś?

MaryLux

 
Posty: 130812
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

Post » Śro maja 09, 2018 9:25 Re: Menażka, Stefano i Etusia

badania krwi miała ok..nie wiem jak z tarczycą. Niby jej stwierdzili to nieswoiste zapalenie jelit ale już ok...natomiast wylizuje się nadal... no może być że coś z głowką.. z tym, że nic nowego się nie zadziało. nowa karma też nie więc nie wiem na co ta alergia,,,,łeh.

mih

 
Posty: 784
Od: Śro cze 24, 2009 11:36

Post » Śro maja 09, 2018 13:32 Re: Menażka, Stefano i Etusia

a cholera wie... z dawnym wetem stwierdziliśmy, że kot może mieć alergię na wszystko w otoczeniu - także na człowieka

MaryLux

 
Posty: 130812
Od: Pon paź 16, 2006 14:21
Lokalizacja: Wrocław

[poprzednia][następna]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Jaga_17 i 29 gości