Wątek dla nerkowców - III

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Sob sie 28, 2010 19:40 Re: Wątek dla nerkowców - III

Irlandzka Myszka pisze:W czwartek Kicuś miał kroplówkę podskórną w domu. Żeby go nie stresować vet przyjechał do nas ale niestety Kicuś wpadł w depresję. Resztę czwartku i cały piątek był obrażony, odmawiał jedzenia i nawet nie dawał się dotykać. W piątek po południu dałam mu Mizatropinę na apetyt. Trochę się po niej ożywił, zaczął pyskować ale jeść nie chce dalej. Poskubie i tyle. Jakby był gruby to bym może przebolała, ale zawsze z wyglądu bardziej przypominał charta niż kota, a teraz zupełnie wychudł. Nie chce jeść jedzenia dla nerkowców, nie chce znać Renalzinu, daję mu wszystko co może go skusić byle tylko zjadł cokolwiek, ale i to przynosi marny skutek. Nie chcę go karmić na siłę bo to dla niego straszny stres.
Nie mam pojęcia co robić, nie chcę się poddać ale te wszystkie zabiegi, które koło niego robię - kroplówki, tabletki - dostarczają mu tyle stresu, że i tak go zabijam. Doprowadziłam do tego, że mnie nienawidzi.

1. Kroplówki to absolutna podstawa teraz. W czwartek dostał kroplówkę podskórną. A powinien, na mój gust, dostawać codziennie i najlepiej dożylne. Im bardziej kot sie odwadnia, tym bardziej rośnie mocznik. Mocznik zatruwa organizm. Sprawia, że w przewodzie pokarmowym pojawiają się nadżerki. Dlatego kot nie je. Ma mdłości i wymioty - choć nie zawsze.
Jeśli nie obniżysz poziomu mocznika, kot nie będzie jadł.
Nie ma innego wyjścia - kroplówki i leki. Po kilku dniach intensywnych kroplówek kolejne badania krwi, że by sprawdzić czy kot w ogóle zareagował. Cóż innego mogę jeszcze napisać?
Jesli chcesz, żeby kot przeżył, musisz tak działać.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sie 29, 2010 10:45 Re: Wątek dla nerkowców - III

Ja się zabije przez tego kota. Wczoraj cały dzień prawie nic nie jadł, poskubal i tyle. Pojechałam ponad 30 km w jedna stronę po kurczaka z rozna bo go uwilbia - trochę poskubal. Wieczorem dałam mu nowe jedzonko z Canina dla starych kotów i zjadł cała saszetke. Okazało się ze po prostu chciał coś nowego i dlatego nie jadł.
Wczoraj miał kroplowke i poszło niezle. Chyba dochodzimy do wprawy. Nawet się mało obraził na nas.
Jeśli chodzi o kroplowki dozylne to niestety w Ira musza być robione pod opieka lekarza, wiec zostają mi tylko podskorne.
Znowu jestem pełna nadzieji. Kroplowki będę mu robić codziennie a w czwartek powtórka badań.
Dzięki. Wielkie za wskazówki wsparcie.
Jeśli ktoś mówi, że nie lubi kotów to znaczy, że nie spotkał jeszcze tego właściwego.
Kicuś 04.1997 - 22.10.2010..........Troczuś 2004 - 14.02.2019...............Myszka.................... Mirmił.................GRysiu
Trzy zdjęcia kotów to za dużo.
Obrazek

Irlandzka Myszka

 
Posty: 1544
Od: Nie sie 15, 2010 16:49
Lokalizacja: Cork, Irlandia

Post » Nie sie 29, 2010 12:15 Re: Wątek dla nerkowców - III

Trzymam kciuki :ok: :ok: :ok:
Dietą się nie przejmuj, teraz najważniejsze, żeby w ogóle jadł. Im mniej stresów, tym lepiej.
Dedykacja specjalna - kto się tłumokiem urodził, walizką nigdy nie będzie!

casica

Avatar użytkownika
 
Posty: 48975
Od: Pt mar 30, 2007 22:12
Lokalizacja: Łódź

Post » Nie sie 29, 2010 14:07 Re: Wątek dla nerkowców - III

Zapraszam do nowego wątku:

viewtopic.php?f=1&t=116458&start=0

Daga

 
Posty: 25453
Od: Pon lut 04, 2002 15:46
Lokalizacja: Mysiadło

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości