Koty cukrzycowe- ABC- cudny słodziak szuka domu str.86

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Czw lis 15, 2007 13:35

Podaję na wszelki wypadek intersujący link po polsku o chorobach jamy ustnej kotów. Może go już znacie. Na str. 26 jest też trochę na temat cukrzycy. Zdjęcia są bardzo interesujące.

http://www.usmiechpupila.pl/pdf/choroby_jamy_kotow.pdf

Kociaro, prawie wyłącznie mokre papu może być tylko częściowo odpowiedzialne za powstawanie kamienia nazębnego. Dużą rolę odgrywa tu cukrzyca.

Pozdrawiam serdecznie
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3795
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

Post » Pt lis 16, 2007 9:39

A ja wczoraj nasmarowałam posta i walnął mi internet. A tyle się namęczyłam :( Kociara będę za Was trzymać jutro kciuki. Co by zwierzaki były grzeczne w czasie transportu i badań.

Pozdrawiam

Flores

 
Posty: 200
Od: Wto mar 20, 2007 12:06
Lokalizacja: Warszawa

Post » Pt lis 16, 2007 15:23

"Kociaro",

ja też życzę jutro powodzenia. Trzymam kciuki za dobre wyniki :ok:
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3795
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

Post » Pt lis 16, 2007 16:00

Witajcie!
Dzięki za słowa otuchy i wsparcie.
Od wczoraj kiedy tylko mogę czytam artykuły na tematy: niedoczynności i nadczynności tarczycy oraz zewnątrzwydzielniczej niewydolności trzustki.
Im więcej czytam tym więcej WIDZĘ i mam szczerą nadzieję, że widzę coś czego nie ma. 8O
Od kilku lat zarówno Maciek jak i Matylda miały problemy żołądkowo-jelitowe: dziwne nawracające biegunki i wyrzucanie jedzenia niedługo po zjedzeniu, tłustą sierść, wypadanie włosów, gazy po zjedzeniu (tak dokładnie moje koty puszczają bąki :lol: ). Myślałam że to z powodu zakłaczania przewodu pokarmowego. Ale od kiedy Matylda zaczęła dostawać insulinę poprawiła się jej sierśc i co najciekawsze bardzo rzadko wymiotuje. Tylko ten cukier nie daje się ustabilizować i raz chudnie, a raz tyje. :?
Robię test TLI Matyldzie jak i Maćkowi. Pieniądze rzecz nabyta, dzisiaj są - jutro nie ma.

Tinka ! do czasu otrzymania wyników utrzymam dawkę 1,5U. Historycznie patrząc mam wrażenie że to najbardziej odpowiednia dawka dla Matyldy.

Pozdrawiam

"Kociara"

 
Posty: 936
Od: Pt kwi 13, 2007 9:55
Lokalizacja: Warszawa Mokotów Dolny

Post » Sob lis 17, 2007 8:00

U nas jakoś powoli, raczej eksperymentujemy z karmą, tzn Kuba od kilku dni wyłącznie na mokrej animondzie i miał dobre wyniki w granicach od 100 (raz sie zdarzyło, przez 200 do 450. ( Ale ostatnio podjada chyba obesity innym kotom).
Nie czytam wszytskich postów, ale mam pytanie Kociary, co się dzieje z Kotami, że planujesz zrobic i tyle badań? Skąd to podejrzenie chorób tarczycy i trzustki?
Jak patrzę na Kubę mojego to on w ogóle jest przypadkiem z kosmosu. Czytałam ostatnio o cukrzycowych progach i z jego wynikami dawno już go nie powinno być tutaj. A jednak zyje i wydaje się w miarę zadowolony, choc liczę się z powagą jego stanu i jego wiekiem. Widzę jak się starzeje.
Pewnie gdyby był jedynym kotem skupiłabym na nim całą uwagę, natomiast mam niejakie wrażenie, że zapędzać się tylko w liczby, cyferki, wymyslać setki nowych badań,chorób nie ma sensu. Tak tylko poddaję taki temat do rozważenia, może skupić się na samym kocie czasem, a nie tylko na jego wynikach? Pewnie mój sposób prowadzenai Kuby wyda się Wam rażąco zaniedbuujący, po prostu co pewien czasem ma robioną morfologię, częściej biochemię, chciałabym też powtórzyć fruktozaminę. Ostatnio coraz trudniej mu pobrać krew z powodu niskiego cisnienia zapewnie i i "kruchości" naczyń krwionosnych.
Czemu to piszę? Chyba dlatego, żeby pokazać, że kot z cukrzycą może funkcjonować niekoniecznie objęty milionem badań, analizowany z tysiąca aspektów, że wystarczą podstawowe sprawy, choć rok temu miałam co do nich mieszane uczucia, (ale dzięki Tince;) się to zmieniło) czyli badanie glukometrem przed podaniem insuliny i przede wszytskim obserwowanie kota. Myślę, że dla przeciętnego człowieka- właściciela kota i takjest to duża rewolucja, więc ogrom informacji medycznych może go po prostu przestraszyć.
Kociaro, tak jak Tinka pisała, nie ma sensu za bardzo robić testu na wirusówki, a już szczególnie na FIP. (Choc ja od jakiegos czasu robię test na białaczkę każdemu tymczasowemu kotu, a ostatni, Arlekin miał również FIV, uważam, że takie badania mają sens przy dużej rotacji i liczbie kotów).
Z drugiej strony wiem, że te profile w Laboklinie moga byc tańsze niz pojedyncze badania, więc może dlatego warto je zrobić.
Pozdrawiam Was serdecznie i wszytskie słodkie stworzenia, także te słodkie inaczej, na szczęście (Kaya). Jest strona 100, będziemy chyba zamykać ten wątek i załóż Tinko nowy, czhyba tytuł pozostanie ten sam.
Obrazek

magicmada

Avatar użytkownika
 
Posty: 14457
Od: Śro paź 05, 2005 19:10
Lokalizacja: moose county

Post » Sob lis 17, 2007 10:19

Kociara, Wy już pewnie po wszystkim. Mam nadzieję, że udało się bez problemów.

Magicmada, ja mam ten sam problem tzn. za dużo zwierzaków i za mało czasu żeby każdym zająć się tak jak na to zasługuje. Niestety. Ale przyznam, że gdybym miała możliwości to raz na jakiś czas chciałbym zrobić wszystkim moim zwierzom kompleksowe badania. Mój znajomy wet powiedział mi kiedyś żeby leczyć zwierzaka a nie jego wyniki. I to pewnie w niektórych sytuacjach ma sens. Ależ ciężko o złoty środek. Kiedy jednak coś się dzieje niepokojącego to lepiej zacząć od badań niż sprawdzania różnych metod leczenia na oko. Tak niestety straciłam ponad rok temu kota. Dziś już bym tak nie zaufała lekarzowi.

Ależ się nam wątek rozwinął. To co? Do zobaczenia w kolejnej części?

Pozdrawiam

Flores

 
Posty: 200
Od: Wto mar 20, 2007 12:06
Lokalizacja: Warszawa

Post » Sob lis 17, 2007 11:20

Hi Magicmada,

tytuł pozostawimy ten sam. Wydaje mi się, że nie ma potrzeby go zmieniać, chyba że ktoś z Was ma lepszy pomysł na nowy tytuł. Wszystkie wiadomości na temat cukrzycy przeniosę do nowego wątku na 1. stronę. OK? Nie wiem, czy uda mi się to zrobić dziś, czy dopiero jutro.

Na temat badań wtrące swoje trzy grosze :D może później. Teraz już nie mam zbyt wiele czasu.

Pa, pa
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3795
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

Post » Sob lis 17, 2007 19:07

Kochane Dziewczyny,

zamykam pierwszą część naszego wątku zgodnie z forumowym zwyczajem. Mam wielką nadzieję, że te pierwsze 100 stron pomogły wielu kotom cukrzycowym i im właścicielom w opanowaniu tej pełnej zagadek i zasadzek choroby. Z tego, co jest mi wiadome oficjalnie i prywatnie, na pewno tak było.

Oby i ta druga część przyniosła nam wiele pozytywnych doświadczeń.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia w części nr II :lol:

PS: Jeszcze trochę statystyki. Od 17.02. 2007 r. do chwili obecnej (17.11.2007 r.) miałyśmy 1496 postów i 35305 kliknięć :D

Druga część wątku kotów cukrzycowych znajduje się :arrow: tu.
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3795
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

Post » Wto lis 27, 2007 9:30

Mój kaszmir ma poziom glukozy 167. Wet zalecił tylko diete jako zagrożenie cukrzycą...Czy to tylko zagrożenie czy juz choroba...? :oops:

Jak utrzymać tę dietę...? jest jeszcze Malwinka. czy ona może jesć karmę dla cukrzyków? :oops:

iwop

Avatar użytkownika
 
Posty: 1306
Od: Sob lut 24, 2007 19:47
Lokalizacja: Ostrowiec Swietokrzyski

Post » Wto lis 27, 2007 9:44

Witam Cię serdecznie !
Ta część osiągnęła już 100 stron i została zamknięta. Kliknij w poprzedni post w miejsce TU i tak dostaniesz się w kontynuację wątku.
Jeślibyś mogła napisać więcej o wydarzeniu i o Twoim futrzakom, to wspaniałym dziewczynom byłoby łatwiej odpowiedzieć.
Koty cukrzycowe powinny jeść karmę niskowęglowodanową najlepiej morką np. puszki Animondy, Leonardo. Te puszki są też odpowiednie dla kotów zdrowych.
Pozdrawiam

"Kociara"

 
Posty: 936
Od: Pt kwi 13, 2007 9:55
Lokalizacja: Warszawa Mokotów Dolny

Post » Wto lis 27, 2007 10:08

Dziekuję kociara :0

iwop

Avatar użytkownika
 
Posty: 1306
Od: Sob lut 24, 2007 19:47
Lokalizacja: Ostrowiec Swietokrzyski

Post » Nie paź 19, 2008 14:45 cukrzyca u kota

Dzień dobry, dzisiaj dowiedzieliśmy się, że nasz Duduś ma prawdopodobnie cukrzycę. Badania krwi wykazały-cukier-360. Kot wykastrowany, ma 12 lat. Od kilku tygodni zauważyłam, że Dudas ważący poprzednio ok.8,5 kg, schudł. Waży teraz 5,8 kg. Ma też od jakiegoś czasu gorszą sierść. Sierść wygląda jakby była posklejana, mokra. Kocio sporo pije, choć pił zawsze dużo. Wczoraj byliśmy u lekarza wet. Zrobione badania wykazały jak wyżej. W domu mamy jeszcze jednego kota, kotkę. Kotka ma ok.2,5 roku. Oba koty do tej pory jadły razem. I właśnie w związku z tym mam pytanie. Lekarz zalecił dietę cukrzycową, karmę cukrzycową, tabletki doustne Antidiab 5mg. Proszę o podpowiedż jak zrobić, żeby nasza mała kotka nie jadła tej specjalistycznej karmy. Do tej pory miski stały cały czas na podłodze, cały czas do dyspozycji kotów. Teraz Tosia nie powinna jeść tego samego co Duduś. Jak to zrobić? Będę wdzięczna za sugestie. Pozdrawiam serdecznie. Ewa

Ewa JANCZUK

 
Posty: 420
Od: Pt paź 06, 2006 22:38

Post » Nie paź 19, 2008 17:34

Droga Ewo, przeklej proszę swoj post do II. części naszego wątku: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=68 ... start=1110
i czytaj, ile wlezie.

Pozdrawiam ciepło
Disclaimer: Nie jestem lekarzem weterynarii i moje porady na forum miau.pl nie zastąpią konsultacji ze specjalistą.

Tinka07

 
Posty: 3795
Od: Pt lut 09, 2007 15:31
Lokalizacja: Passau/Wenecja Północy

Post » Pon sty 25, 2010 15:08 Re: Koty cukrzycowe- ABC- cudny słodziak szuka domu str.86

Mój przygarnięty kocurek ma od trzech miesięcy zdiagnozowaną cukrzycę. Przyjmuje insulinę. Staram się cukier trzymać na wodzy a mimo tego początkowo mała ranka na uchu staje się coraz większa.
Stosowanie maści antybiotykowych nie daje efektów.
Od momentu stwierdzenia cukrzycy u mojego cukiereczka, śledzę wątek cukrzycowy na forum i dzięki temu ustrzegłam się wielu błędów. Dziewczyny ratujcie!!. Co robić?
Pozdrawiam

bożka1407

 
Posty: 2
Od: Pon sty 25, 2010 14:09

Post » Czw lip 29, 2010 10:30 Re: Koty cukrzycowe- ABC- cudny słodziak szuka domu str.86

Wybaczcie, ale nie jestem w stanie przeczytac 100 stron watku. Prosilabym tylko krotka odpowiedz.
Mam pytanie- najprawdopodobniej bede sie opiekowac kotem, ktory musi dostawac dwa razy dziennie zastrzyki z insuliny. Latwo sie je robi? Kot jest do nich przyzwyczajony, dostaje je o okreslonej porze i sam przybiega i czeka na zastrzyk. Wiec jest spokojny. Jest gdzies instrukcja jak sie taki zastrzyk wykonuje?

kasia essen

 
Posty: 7167
Od: Czw gru 15, 2005 9:19
Lokalizacja: Nordrhein-Westfalen

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: izus7777 i 8 gości