I nas to dopadło PNN

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Śro sty 15, 2020 9:45 Re: I nas to dopadło PNN

Zetor pisze:wyniki z dnia 07.01 niestety złe, mocznik 268 mg (norma max 70), kreatynina 5,1 mg (norma max 2)

za to samopoczucie kota zupełnie na odwrót :)
oczywiście szału nie ma ale jest chętny do życia, codziennie domaga się krótkiego spaceru po "wiosce", je sam tylko surowe (nie dostaje już nic na apetyt i wymioty), do tego pojony jest Renalem Liquid, od 10.01 azodyl 2x dziennie plus standard czyli RenalVet, omega 3, kroplówki podskórne około 150 ml.

Jutro nefrolog. Mam nadzieje, że uda mi się pozyskać na czas "złoty płyn" :)



Daj znać po wizycie u nefrologa.
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30273
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Śro sty 15, 2020 16:15 Re: I nas to dopadło PNN

zmierzone ciśnienie, usg, pobranie moczu, pobranie kwi,ma mieć pełny zakres badań. Został w szpitalu i kolejne dni też hospitalizacja. Więcej dziś przy odbiorze. Dodatkowo coś nie tak z trzustką.

Zetor

 
Posty: 20
Od: Sob sie 18, 2018 12:16

Post » Śro sty 15, 2020 23:07 Re: I nas to dopadło PNN

Trzymam kciuki, walcz kochany! To tylko chwilowy kryzys, dasz radę!
Obrazek

joanjoan

 
Posty: 262
Od: Sob maja 13, 2006 18:23

Post » Pt sty 17, 2020 12:26 Re: I nas to dopadło PNN

Zetor pisze:zmierzone ciśnienie, usg, pobranie moczu, pobranie kwi,ma mieć pełny zakres badań. Został w szpitalu i kolejne dni też hospitalizacja. Więcej dziś przy odbiorze. Dodatkowo coś nie tak z trzustką.



I jak kocio po odbiorze? :ok:
Klara i Filip. Obrazek

Hanulka

Avatar użytkownika
 
Posty: 30273
Od: Pon lip 06, 2009 14:17
Lokalizacja: Łódź

Post » Pt sty 24, 2020 22:31 Re: I nas to dopadło PNN

Dziś był ostatni dzień dziennej hospitalizacji. Wyniki kosmos, kreatynina 12 do tego anemia.
Opieka paliatywna plus leki i kroplówki w domu do czasu "ostatniego kryzysu" z racji tego, że kot zaczął jeść i w miarę funkcjonuje (chociaż dziś widzę, że chyba jest odrobinę gorzej).
Jutro cały dzień z nami więc będzie czas na obserwacje i ewentualne decyzje.

Zetor

 
Posty: 20
Od: Sob sie 18, 2018 12:16

Post » Pt sty 24, 2020 23:16 Re: I nas to dopadło PNN

Przykro czytać... Brak słów by Was pocieszyć, pomóc. Nadzieja, nadzieja, że pójdzie ku lepszemu... Witalisku, wspieramy całym sercem!
Obrazek

joanjoan

 
Posty: 262
Od: Sob maja 13, 2006 18:23

[poprzednia]



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Innulat i 5 gości