Struwity, problem z zachowaniem kota.

rozmowy o cukrzycy i niewydolności nerek u kotów

Moderator: Moderatorzy

Regulamin działu
Uwaga! Porady na temat leczenia udzielane są na podstawie pk.13 regulaminu forum.

Post » Sob wrz 07, 2019 21:55 Struwity, problem z zachowaniem kota.

Witam,
Mam problem z moją 4 letnią kotką.
Kotka jest bardzo żywiołowa, typowa kocia indywidualistka. Nie da się zabardzo głaskać, o podawaniu jakichkolwiek leków (nawet w jedzeniu) można zapomnieć.
Kotka od zawsze nam posikiwała za kuwetą. Robiła to bardzo sporadycznie, bywało tak że przez pół roku nie było żadnego epizodu.
Przez ostatnie 4 lata żyła z kotką która niestety odeszła w czerwcu tego roku. Postanowiliśmy dać jej nowe towarzystwo i przygarnelismy 2 kociąt, niestety kotka źle to znosi. Mimo że kociaki są już z nami prawie 2 miesiące, ciągle na nie syczy, czasami trzepnie łapą. Zrobiła się agresywna i syczy nawet na mnie i na męża. Pojawił się problem z oddawaniem moczu za kuwetą. Zaczeła nam sikać po ścierkach w kuchni, reklamówkach i po podlodze w kuchni. Zauwazyłam że mocz który zaschnąl wyglądał jak zaszroniona szyba w zimę. Złapałam mocz, zabrałam do naszej wetki. Dodaje wyniki proszę o interpretację, narazie zalecono kotce karmę urinary oraz dostała kapsułki kalmvet na uspokojenie. Aktualnie dostają suchą karme urinary z hills i mokrego felixa bo tylko to jest w stanie zjeść. Do tej pory była karmiona suchą TOTW. Chciałabym zmienić jej sposób żywienia, każda rada cenna. Niestety BARF nie wchodzi w grę próbowałam, kot się woli głodzić niż zjeść mięso. Lepsza mokra karma MACS, Feringa itd tez była podawana. Niestety bez skutku, kotka nie chciała nawet na nią patrzeć. Kocięta też dostają tą karme urinary, zastanawiam się czy nie zaszkodzi im to w jakiś sposób. Martwi mnie też bardzo zachowanie kotki i agresja, nasza wet poradziła że jeżeli będzie dalej się tak zachowywała dostanie leki na uspokojenie. https://zapodaj.net/67e7331f9ab01.png.html Obrazek

acilla

Avatar użytkownika
 
Posty: 5
Od: Pt lis 04, 2016 19:56

Post » Nie wrz 08, 2019 4:53 Re: Struwity, problem z zachowaniem kota.

up. podrzuce tymczasem

maczkowa

 
Posty: 1193
Od: Pon gru 03, 2018 16:47

Post » Nie wrz 08, 2019 7:07 Re: Struwity, problem z zachowaniem kota.

wklej jeszcze wyniki badań krwi.
sam mocz to za mało.

Kotka jest kastrowana?

Chyba się pospieszyliście z dokoceniem. Tym bardziej maluszków. Może trzeba było poszukać doroślaka o podobnym temperamencie jak rezydentka. Kota co dobrze reaguje na koty dorosłe. DT mają takie i doskonale potrafią wytypować kandydata.
Czy była zastosowana izolacja z socjalizacją? Nie tygodniowa np ale taka, ile jest potrzebna. Nawet kilka tygodni. Chyba była jednak krótka, jeśli była. Bo stres u kota najczęściej odbija się na pęcherzu.
Podanie leków na uspokojenie nie jest dobrym pomysłem. Trzeba kotu zrobić wszystkie badania i skontaktować się z behawiorystą.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49976
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Nie wrz 08, 2019 7:08 Re: Struwity, problem z zachowaniem kota.

Czy gruczoły koło odbytowe były sprawdzane?
czy kotka ma swoje miejsce gdzie NIKT jej nie włazi na głowę i nie dokucza. Ludzie czy gówniarstwo.
Obrazek Obrazek
Dla naszych Słoneczek [*] Kochamy i tęsknimy.

ASK@

Avatar użytkownika
 
Posty: 49976
Od: Czw gru 04, 2008 12:45
Lokalizacja: Otwock


Adopcje: 13 >>

Post » Nie wrz 08, 2019 8:14 Re: Struwity, problem z zachowaniem kota.

Koty były zamykane ponad 3 tygodnie, i było ok na początku. Tak kotka jest sterylizowana, nie miała jeszcze robionych badań krwi, mam zaplanowane powtórne badanie moczu za tydzień zobaczyć czy coś się zmieniło.
Ona bardzo źle znosi wizyty u weterynarza, więc narazie weterynarz chciał tylko mocz zbadać. W gabinecie jest bardzo agresywna więc ciężko bedzię jej cokolwiek zbadać, czy pobrać krew.
Co do miejsca to wypuszczam ją na balkon i zamykam, żeby nikt jej nie dręczył.
Dokocenie konsultowałam z moją weterynarką. Miał być jeden kotek, ale jak to w życiu bywa kotki były w nieciekawej sytuacji, złapało mnie za serce i wziełam dwa :(

acilla

Avatar użytkownika
 
Posty: 5
Od: Pt lis 04, 2016 19:56




Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości